 |
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
|
przemoc |
| Autor |
Wiadomość |
pietruszka
Moderator

Pomogła: 232 razy Wiek: 55 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 5464
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 14:02
|
|
|
A mi inna "Ociec prać?" |
|
|
|
 |
koka
Towarzyski uzależniona od śmiechu

Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 165
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 16:56
|
|
|
| Cytat: | 3. Usmiechasz sie pod nosem i lekko kiwasz głowa .
4 . Dzwonisz do ... i smiejesz sie w głos
5 .Bierzesz kogo tam masz pod reka i idziesz na plac zabaw - do kina 0 do nibylandii albo jakiejs inne cholery a jak wracasz to mowisz - kuzwa bylo bosko |
rufio, chyba nie o to chodzi, zeby udawać, ze mam fajne życie w którym mąż nie bierze udziału, tylko zeby sobie je naprawdę zorganizować. Po co mówić "było bosko", zeby go drażnic i prowokować?
Ja robiłam wręcz odwrotnie, mówiłam ze idę na zakupy, wracałam z siatkami, a ze było bosko w między czasie to raczej starałm się ukryć. I to mu dawało do myślenia, bo jednak zauważał ze coś sie dzieje za jego plecami. I zaczynał zauważać, ze kurde, radzi sobie beze mnie |
| Ostatnio zmieniony przez koka Pią 12 Lut, 2010 17:06, w całości zmieniany 3 razy |
|
|
|
 |
rufio
Uzależniony od netu rozkojarzony


Pomógł: 57 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 3387 Skąd: Wyższy Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 20:03
|
|
|
| Ja moja droga nie powiedziałem żeby udawac - ja powiedziałem żeby cos przyjemnego zostawic tylko dla Siebie . Pokazac ze bez niego tez moge zyc i to wcale przyjemnie - no moze nie tak jak z nim kiedy bylo dobrze ale w miare przytomnie i normalnie .Skoro on woli butelke niz spacer ze mna czy zakupy to nie znaczy ze Ty lub podobne istoty maja sie zamartwiac i plakac i blagac zeby bylo dobrze .Chodzilo mi o to aby pokazac ze zyje i chce się cieszyc kazda chwila a on niech pomysli co traci i co straci kiedy nie oprzytomnieje . Bo przeciez umiesz sie śmiac i cieszyc zyciem i byle czym tez - prawda . |
_________________ I tak wszyscy skończymy w zupie .
 |
|
|
|
 |
koka
Towarzyski uzależniona od śmiechu

Dołączyła: 23 Wrz 2009 Posty: 165
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 20:41
|
|
|
no to chodzi nam o to samo |
|
|
|
 |
Jagna
Gaduła

Pomogła: 16 razy Wiek: 54 Dołączyła: 09 Paź 2008 Posty: 932
|
Wysłany: Sob 13 Lut, 2010 12:05
|
|
|
| marzena1974 napisał/a: | | chce zlikwidować komputer bo zauważył że sie zmieniłam nawet jak pisze na forum i jak czytam jak to powiedział już ,zrobli mi i pranie móżgu |
Taka sam jazda , jak u mnie była.
Gdy byłam według niego "niegrzeczna" zabierał komputer. Kupiłam swój, zabepieczyłam hasłem... to odłączał mi internet, przy okazji synowi, a robił to tak skutecznie (w końcu jego branża), że nikt nie potrafił uruchomić netu.
Myślał, że ograniczając mi kontakt ze światem zewnętrznym ja spokornieję i będzie miał pełną kontrolę nade mną.
Na początku to mnie było głupio i przykro, ale później oficjalnie znajomym, rodzinie mówiłam jak postepuje mąż.
Był wściekły na to, że przestałam się bać i zaczynam mówić.
Co nazywał nielojalnością małżeńską
Także Marzeno warto i nalezy mówić ludziom, którzy moga i chcą pomóc co się naprawde dzieje u Was, sięgnij po pomoc, jestem przekonana że ja otzrymasz.
Trzymaj się cieplutko |
_________________ Rozwój zaczyna się w momencie wyjścia ze strefy wygody. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|