 |
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
|
Moja droga trzeżwienia |
| Autor |
Wiadomość |
Anowika
Małomówny Amelka


Dołączyła: 04 Lis 2025 Posty: 13
|
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 06:33 Moja droga trzeżwienia
|
|
|
Moja droga trzeżwienia była usłana gruzami ,były wzloty i bolesne upadki.Trwało to kilka lat.
Pierwszą terapię rozpoczęłam w 2010,to była terapia dzienna ,od poniedziałku do piątku,od 8:00 do 16:00 a w soboty i niedziele warsztaty.Było dużo łez,obwiniania siebie,poczucie krzywdy i tyle.Bardziej pod publikę niż dla siebie.Po dziennej była "stawiam na trzeżośc" dwa razy w tygodniu i na koniec terapeutka indywidualna stwierdziła ze gotowa jestem na pogłębioną.Niestety wzięłam udział tylko w dwóch spotkaniach i zapiłam.W tym czasie też straciłam pracę.Niczego mnie to jednak nie nauczyło,tyle wysiłku ,wkładu a tu nic lepszego sie nie działo i na koniec jeszcze strata pracy.Popłynełąm ,mój ówczesny partner nareszcie miał znowu kumpla do picia.Po ośmiu miesiącach podjęłam pracę i wówczas doszłam do wniosku ,że potrafie przecież pic kontrolowanie ,nauczyłąm sie na terapii jak wyglada glod ,jak nawrót i że poradze sobie.Podjęłam też dcyzje o odejściu od niego a nawet zmieniłam miejsce zamieszkania.Na poczatku było dobrze,dopóki nie zaczęłąm próbować pic kontrolowanie.I takie picie i niepicie trwało do 2015,dłuższe i krótsze okresy abstynencji.Wspomnę tylko że mieszkała ze mną moja mama,była osobą niepełnosprawna.Kiedy w pażdzierniku 2015 wydarzyła sie w domu tragedia ,wróciłam do abstynencji.W lutym 2016 postanowiłam ponownie pójśc na terapie odwykowa dochodżącą.Terapeuta indywidualny zastosował terapie dynamiczna i oczywiście grupowa.Było cięzko,praca zmianowa,wczesne wizyty u terapeuty,spotkania grupowe.W koncu,cos zaczęło docierac.Pod koniec terapii poznałąm mojego obecnego męża,ukrywał lub próbował ukryć ze jest alkoholikiem i poraz kolejny popłynęłam ,a myslałam że ja go uleczę ,ponieważ wszystko idzie dobrze to ja go wyciągne z alkoholizmu .On jak zreszta kazdy alkoholik uważał,że nie jest alkoholkiem i moż przestać pic kiedy tylko zechce,o matko ,skąd ja to znałam.W kazdym razie w 2019 w sierpniu ,powiedziałąm bata,nie po to chodziłam na terapie,nie po to chciałam zmienić życie na lepsze,trzeżwe,zeby znowu w to bagno sie zanurzac.On popijał ,coraz beardziej i częściej.Postawiłam ultimatum albo nie pje ,albo sie wyprowadza,na terapie nie było szans u niego.Chyba tez mu coś zaświeciło ,bo od stycznia ubiegłego roku nie pije.
Trochę chaotycznie to opisałam i za to przepraszam,jest to dla mnie bardzo emocjonalne zwierzenie. |
_________________ Nie jesteś inny |
|
|
|
 |
jal
Gaduła Alkoholik dozgonny.


Pomógł: 13 razy Wiek: 78 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 833 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 07:55 Re: Moja droga trzeżwienia
|
|
|
| Anowika napisał/a: | ...W kazdym razie w 2019 w sierpniu ,powiedziałąm bata,nie po to chodziłam na terapie,nie po to chciałam zmienić życie na lepsze,trzeżwe,zeby znowu w to bagno sie zanurzac.On popijał ,coraz beardziej i częściej.Postawiłam ultimatum albo nie pje ,albo sie wyprowadza,na terapie nie było szans u niego.Chyba tez mu coś zaświeciło ,bo od stycznia ubiegłego roku nie pije.
Trochę chaotycznie to opisałam i za to przepraszam,jest to dla mnie bardzo emocjonalne zwierzenie. |
Dziękuję Ci za szczery opis swojej drogi do trzeźwości... za nic nie musisz przepraszać,najważniejsze że nadal nie pijesz.
Wspieram Cię serdecznie |
_________________ Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog |
|
|
|
 |
Anowika
Małomówny Amelka


Dołączyła: 04 Lis 2025 Posty: 13
|
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 08:00
|
|
|
| Dziękuje,niepicie jest piekne,a przede wszystkim kontakt z córka nieziemski. |
_________________ Nie jesteś inny |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 14:34
|
|
|
| No witaj, super że trwasz w trzeźwości, że trwacie razem. Że tak się spytam, a coś więcej robicie dla siebie teraz? Jakieś mitingi? Inny kontakt z drugim trzeźwym alkoholikiem niekoniecznie wirtualny? |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
Anowika
Małomówny Amelka


Dołączyła: 04 Lis 2025 Posty: 13
|
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 14:48
|
|
|
Mój mąż bardziej plasuje sie na "suchego alkoholika",nie uznaje terapii,uważa ,że tylko silna wola.Ja wręcz przeciwnie natomiast ogromne wsparcie mam w mojej córce(pedagog specjalny) a równiez utrzymuje kontakt z koleżanką z terapii,co prawda nie jest to bliski kontakt ale zawsze
coś.Lubie czytać i odkąd jestem na emeryturze pochłaniam ksiązki,nadrabiam stracony czas .
Nie mam pomysłu co dalej ,lub po prostu nie chce mi sie cokolwiek wiecej robic dla siebie.Zdaję sobie sprawę czego to może byc objawem natomiast terapie na które chodziłam ciągle z tyłu głowy szepczą
Dlatego tez szukałam forum,które w jakiś sposób pozytywnie działą.Przynajmniej na mnie.. |
_________________ Nie jesteś inny |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9774
|
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 22:04
|
|
|
| Anowika napisał/a: | | kontakt z córka nieziemski. |
Kolejny nasz wspólny punkt
| Anowika napisał/a: | | Mój mąż bardziej plasuje sie na "suchego alkoholika",nie uznaje terapii,uważa ,że tylko silna wola. |
No i jak sobie radzi - na przykład - gdy pojawi się głód alkoholowy, albo jakiś kryzys?
Masz jakiś plan B na wypadek, gdyby jego silna wola jednak zawiodła? |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
kiwi
Trajkotka


Pomogła: 28 razy Dołączyła: 23 Sty 2010 Posty: 1510
|
Wysłany: Sob 08 Lis, 2025 08:01
|
|
|
Anowika , fajnie ze tutaj jestes.
Kazdy trzezwy dzien , jest dniem dobrym.
Milo pozdrawiam
Kiwi |
|
|
|
 |
Anowika
Małomówny Amelka


Dołączyła: 04 Lis 2025 Posty: 13
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 10:22
|
|
|
| kiwi napisał/a: | Anowika , fajnie ze tutaj jestes.
Kazdy trzezwy dzien , jest dniem dobrym.
Milo pozdrawiam
Kiwi |
Dziękuję też mi miło |
_________________ Nie jesteś inny |
|
|
|
 |
Anowika
Małomówny Amelka


Dołączyła: 04 Lis 2025 Posty: 13
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 10:31
|
|
|
| Wiedźma napisał/a: |
No i jak sobie radzi - na przykład - gdy pojawi się głód alkoholowy, albo jakiś kryzys?
Masz jakiś plan B na wypadek, gdyby jego silna wola jednak zawiodła? |
No jakoś sobbie radzi,jest nerwowy i niespokojny,nadpobudliwy,drażliwy.Częściej arogancki i kłótliwy.No tak było na początku,z biegiem czsu wyciszył sie ale...wszystko to wynikało bynajmniej z dwóch rzeczy:po kolejnym tygodniowym ciągu kolorowymi wódkami ,myślał że zejdzie z tego swiata,taki był chory i w miedzyczasie dostał ode mnie tez ulitamut,o który już pisałąm.No przwde mówiąc nie wiem jak długo tak pojedzie natomiast ja trzymam sie ciągle tego ,ze jak apije to bedzie koniec naszego małżeństwa. |
_________________ Nie jesteś inny |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9774
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 15:23
|
|
|
| Anowika napisał/a: | | jak zapije to bedzie koniec naszego małżeństwa |
Miejmy nadzieję, że nie to trzyma go w abstynencji, bo to by znaczyło, że nie pije dla Ciebie,
a to raczej średnia motywacja... Chęć zmiany własnego życia daje znacznie większe szanse na trzeźwość.
Ale to ultimatum i tak jest OK - jako forma zadbania o bezpieczeństwo Twojej trzeźwości. |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
yuraa
Moderator

Pomógł: 111 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 4277 Skąd: Police
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 17:05
|
|
|
Witaj na forum
| Anowika napisał/a: | | Nie mam pomysłu co dalej ,lub po prostu nie chce mi sie cokolwiek wiecej robic dla siebie.Zdaję sobie sprawę czego to może byc objawem natomiast terapie na które chodziłam ciągle z tyłu głowy szepczą |
też kiedys po terapiach poczułem się uleczony i już mi się nic nie chciało nic więcej,
tak z miesiąc minął i pewnego popołudnia od słowa do słowa się zaczęło a skończyło że rzuciłem w zonę cukierniczką , nie trafiłem ale cukru szkoda.
poszedłem na mityng AA i zostałem na kilka lat, wydreptałem sobie trwałą abstynencję (tak myślę) po piwnicach i poddaszach gdzie spotykają się alkoholicy.
Kilka przyjaźni powstało. No i oczywiście forum to też ważna cegła w tej konstrukcji.
pozdrawiam. |
_________________
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi |
|
|
|
 |
dromax
Gaduła abstynencki styl życia


Pomógł: 2 razy Wiek: 75 Dołączył: 27 Lis 2010 Posty: 608 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 20:30
|
|
|
| yuraa napisał/a: |
...też kiedys po terapiach poczułem się uleczony ... |
A ja autentycznie teraz czuję się całkowicie wyleczony!!!
Alkoholizm dla chcących jest uleczalny! |
_________________ http://bez-dymka.cba.pl |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9774
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 21:57
|
|
|
| dromax napisał/a: | | A ja autentycznie teraz czuję się całkowicie wyleczony!!! |
A jak tam Twoje cukierniczki? |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
pterodaktyll
Moderator .....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....

Pomógł: 204 razy Dołączył: 17 Mar 2009 Posty: 15153 Skąd: z...mezozoiku
|
Wysłany: Nie 09 Lis, 2025 22:10
|
|
|
| dromax napisał/a: | | Alkoholizm dla chcących jest uleczalny! |
Ta wersja mnie przekonuje, acz z małą poprawką. Jest uleczalny, ale niewyleczalny |
_________________
|
|
|
|
 |
dromax
Gaduła abstynencki styl życia


Pomógł: 2 razy Wiek: 75 Dołączył: 27 Lis 2010 Posty: 608 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Pon 10 Lis, 2025 11:07
|
|
|
| Wiedźma napisał/a: |
A jak tam Twoje cukierniczki? |
Nie rozumiem! |
_________________ http://bez-dymka.cba.pl |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|