 |
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
|
Moja droga trzeżwienia |
| Autor |
Wiadomość |
Anowika
Małomówny Amelka


Dołączyła: 04 Lis 2025 Posty: 13
|
Wysłany: Pią 14 Lis, 2025 06:14
|
|
|
Janioł
Nie oczekuję głaskania i potakiwania ,bo przecież tu nie o to chodzi.Ale masz racje ,każdy może mieć swoje ,inne zdanie . |
_________________ Nie jesteś inny |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Pią 14 Lis, 2025 10:19
|
|
|
| Anowika napisał/a: | Janioł
Nie oczekuję głaskania i potakiwania ,bo przecież tu nie o to chodzi.Ale masz racje ,każdy może mieć swoje ,inne zdanie . |
Nie gniewaj się, ale z racji tego, że to nie miting a forum dla uzależnionych, a dodatkowo sama nie oczekujesz głaskania i potakiwania... pozwolę sobie na taką refleksję. Parę rzeczy w tym co piszesz przeczy sobie, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Niby nie ze swojej winy, bo partner Cię okłamał na temat śmiertelnej choroby na którą choruje, ale zrobiłaś jeden z najgorszych wyborów jakie można zrobić - samej będąc uzależnioną weszłaś w związek z drugim uzależnionym. No i konsekwencje których doświadczacie są właśnie typowymi dla tej sytuacji konsekwencjami. Wiec powiedziałbym, że ta terapia stacjonarna to tak nie do końca solidnie była przerobiona, bo tam się chyba też o takich ryzykach mówi, tym bardziej że to raczej pewny przepis na katastrofę.
No ale jak mawia pewien klasyk tu na forum każdy swoje życie pieprzy sam sobie, czy jakoś tak podobnie i mnie nic do tego, po prostu piszę co mi się wydaje. Ogólnie w świetle prawa, nawet kościelnego, nie tylko kanonicznego, zatajenie faktu choroby alkoholowej, jest powodem wystarczającym do uzyskania rozwodu cywilnego i kościelnego. A jeżeli mnie ktoś by w taki sposób okłamał, nigdy bym mu nie uwierzył, że w innych, bardziej błahych sprawach mówi prawdę.
Dalej idąc powiem Ci tak. Forum, nawet w największych swoich latach świetności (a miało naprawdę piękne te lata) nigdy nie było w stanie zastąpić realnego kontaktu z drugim trzeźwiejącym alkoholikiem, a tego kontaktu nie masz tak na prawdę, nie licząc jakiś sporadycznych kontaktów z koleżanką z terapii, które według Ciebie też są jakie są ale lepsze to niż nic. Otóż nie, moim zdaniem to nie lepsze niż nic, tu nie ma szarości. Albo kontakt jest stały i regularny albo nie ma go. A jak go nie ma to zaczynamy myśleć głupoty, a jak myślimy głupoty to i piszemy głupoty. I potem może być tak, że inni uczestnicy forum, którzy czytająco piszesz, mają takie dziwne przeczucie, że coś tu jednak nie do końca jest tak jak to przedstawiasz.
Niby jesteś ogarnięta, niby zapewniasz wszystko mężowi, który na d*** jest kłębkiem nerwów, a jednak jakoś tak Ci powiem, że czuję naprawdę sporo jakieś takiej tajonej agresji w tym co piszesz. Może nie tyle agresji, co pretensji. Powodów do owych pretensji masz całkiem sporo, ale po takim okresie abstynencji, jeśli byłaby tam też praca nad sobą i samorozwój, na pewno miałabyś to już jakoś uporządkowane. |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
staaw
Uzależniony od Dekadencji

Pomógł: 125 razy Wiek: 54 Dołączył: 18 Sie 2010 Posty: 9052
|
Wysłany: Pią 14 Lis, 2025 19:26
|
|
|
| Anowika napisał/a: |
Myślę sobie nawet ,że ta potrzeba drugiego człowieka wynika ze zbliżającego się nawrotu,bo pamietam gdy na terapii "nawroty"psycholog tłumaczył na czym polega i jak go rozpoznać.Tłumaczył obrazowo ,na zasadzie trzech kół zębatych i czuje ,że jedna z blokad tych kół poluzowała sie ,stąd moja potrzeba rozmowy . |
Dobry wieczór Pani.
Jeżeli czuje Pani zbliżający się nawrót proponuję kontakt z drugim człowiekiem w prawdziwym świecie, albowiem wszyscy tytani trzeźwości na forumie już się wypowiedzieli strosząc piórka i pijąc z dzióbków nawet nie zauważyli że podmiot liryczny im umknął.
Szukanie pomocy w nawrocie na forumie uważam za bardzo zły pomysł.
Pozostaję w szacunku staaw... |
_________________ Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom... |
| Ostatnio zmieniony przez staaw Pią 14 Lis, 2025 19:28, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Pią 14 Lis, 2025 20:05
|
|
|
| Powiedziałbym że właśnie dokładnie to napisałem, ale najwyraźniej Staaw postanowił przetłumaczyć z polskiego na polski. Kto wie? Może pomoże dotrzeć do podmiotki lirycznej... |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
staaw
Uzależniony od Dekadencji

Pomógł: 125 razy Wiek: 54 Dołączył: 18 Sie 2010 Posty: 9052
|
Wysłany: Pon 17 Lis, 2025 18:09
|
|
|
| Halibut napisał/a: |
Sorry, Ptero nie zauważyłem że Twój Emotikon mruga. To już 0,5 |
Uważaj kiedy zacznie gadać...
(Nie gniewaj się, musiałem... ) |
_________________ Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom... |
|
|
|
 |
dromax
Gaduła abstynencki styl życia


Pomógł: 2 razy Wiek: 75 Dołączył: 27 Lis 2010 Posty: 608 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Nie 23 Lis, 2025 21:42 Re: Moja droga trzeżwienia
|
|
|
| Anowika napisał/a: | Moja droga trzeżwienia była usłana gruzami ,były wzloty i bolesne upadki.Trwało to kilka lat.
|
W zasadzie to wszystkie tzw. PICIORYSY są takie same...
Piłem...żygoliłem... obsikany chodziłem...żonę często biłem...w rowie leżałem...itd... |
_________________ http://bez-dymka.cba.pl |
| Ostatnio zmieniony przez dromax Nie 23 Lis, 2025 21:42, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Pon 24 Lis, 2025 09:08 Re: Moja droga trzeżwienia
|
|
|
| dromax napisał/a: | | Anowika napisał/a: | Moja droga trzeżwienia była usłana gruzami ,były wzloty i bolesne upadki.Trwało to kilka lat.
|
W zasadzie to wszystkie tzw. PICIORYSY są takie same...
Piłem...żygoliłem... obsikany chodziłem...żonę często biłem...w rowie leżałem...itd... |
No w sumie nie sposób się nie zgodzić, poza może trzema ostatnimi. Ale co kto lubi, to że alkoholizm to choroba i każdy alkoholik jest taki sam, to nie znaczy, że ja muszę też lać żonę, szczać w majty i spać po rowach. I jakoś tak nie ma we mnie zamiaru, żeby te niepodobieństwa nadrabiać |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
kiwi
Trajkotka


Pomogła: 28 razy Dołączyła: 23 Sty 2010 Posty: 1510
|
Wysłany: Wto 25 Lis, 2025 13:58
|
|
|
Ciesz sie Jonesy , ze jeszcze na takim etapie nie byles. Twoja choroba alkoholowa zatrzymala sie wczesniej i ja tez mam ogrome szczescie ze u mnie tez tak bylo.
Z tych wszystkich wiadomosci co zebralam w tych latach co nie pije , powtarza sie jedno ....jak przekroczysz pewien punkt picia alkoholu ....to juz poleciales , nie ma zatrzymania i leci sie w dol , az do zniszczenia rodziny , szarpanie zony i dzieci , i tez wtedy nie ma sie kontroli nad organami i popusci sie siku , czy spanie tam gdzie popadnie , nawet w rowie.
Ja i Ty jestesmy wybrancami , ze zatrzymalismy chorobe alkoholowa , i mamy jeszcze wszystkie klepki w glowie na swoim miejscu.To jest prezent dla nas trzezwych .
Ogromna wiekszosc , bedzie pila i pila alkohol az umrze przez niego. Oni nie dostana tego prezentu jakim jest trzezwe zycie.
Dbaj o siebie
Milo pozdrawiam |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Wto 25 Lis, 2025 14:05
|
|
|
Tu masz rację. Jesteśmy szczęściarzami. Aczkolwiek żeby być w 100% szczerym i uczciwym był taki dłuższy okres w moim życiu, że mówiłem sobie, że widocznie to jeszcze nie moje dno, że jeszcze mogę sobie popić. I kończyło się to kolejnymi zapiciami po dłuższych okresach abstynencji. Jedno co pocieszające, to tyle, że te zapicia i ciągi nie były spektakularne jakby jutra miało nie być. Ale mimo wszystko wychodzenie z każdego kolejnego ciągu, nawet nie spektakularnego, robiło się coraz trudniejsze i bałem się cały czas, że trafi mi się w końcu ten ciąg, po którym już nie wrócę.
I oby się to nigdy nie zdarzyło. |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
kiwi
Trajkotka


Pomogła: 28 razy Dołączyła: 23 Sty 2010 Posty: 1510
|
Wysłany: Wto 25 Lis, 2025 14:27
|
|
|
I oby sie to nigdy nie zdarzylo ! Ani Tobie ani mnie !
🎄🎁🎅🤶🧑🎄❄️ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|