Nie mogę pozbyć się natrętnego pytania, po co taki ktoś jak ja żyje? Mam wrażenie, że ludzie generalnie bardzo przeceniają sens i wartość swojego istnienia.
Kardymał Gość
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2017 07:09
Piękny tekst:
https://www.youtube.com/watch?v=iWtWQLmFfBY
Take me away to the quiet place
Where the doors of perception open wide
Smiling faces greet me there
Loved and lost, lost inside
Take me away to the netherworld
Where we dance in the waves, the universe shines
The place that holds my beautiful dream
When I awake, I look to the sky and
Pray that I will live forever
The sorrow man will not be me
Today I'll change my life forever
For what I've seen must surely be
Fly me away on the wings of a dove
To the temple of knowledge we can fly
Smiling inside, peace so clear
One with the all, one within mind
Fly me away to a better world
Where there's no more war and can be no shame
The place that holds the great mystery
When I awake, I look to the sky and
Pray that I will live forever
The sorrow man will not be me
Today I'll change my life forever
For what I've seen must surely be
Here I am, body and soul
Flesh and blood, on this stage I play my role
No, there's no time left for gazing at the sky
No, there's no time left, kiss the wind goodbye and
Pray that I will live forever
The sorrow man will not be me
Today I'll change my life forever
For what I've seen must surely be
In the eyes of the sorrowed man...
Kardymał Gość
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2017 12:15
Ale dzisiaj w KFC tłumy. Miejsca nie było. Widać, że Polacy tradycyjnie ... . Gdzie te 96%?
Matinka Gość
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2017 13:19
A mi przyszło dziś robić zakupy i na targu być, co za tłumy!
Ile jedzenia, wypieków, wyrobów! Kto to wszystko przeje?
Kardymał Gość
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2017 13:32
Rozmawiałem niedawno z proboszczem parafii na terenie której mieszkam. Nawet księża widzą w jakim "stanie" duchowym jest naród. Smutek i żenada. MIEĆ, MIEĆ, MIEĆ JAK NAJWIĘCEJ MIEĆ!
Matinka Gość
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2017 16:33
W mojej okolicy mieszka bardzo dużo starych ludzi. Niedaleko jest targ i cieszy się wielkim powodzeniem. Przede wszystkim jest tam duży wybór świeżych warzyw i owoców, ale też sklepiki z mięsem, nabiałem, pieczywem. W dni targowe są tłumy, a zwłaszcza przed świętami. Staruszkowie od rana kręcą się ze swoimi torbami na kółkach i kupują wszędzie po trochu, na koniec torba po szczyt jest załadowana. I jest to też dla nich radocha, że jest taki dobrobyt, bo większość ich życia przypadła na lata, kiedy nic nie było. Teraz na straganach nie tylko pospolite nowalijki: sałata, rzodkiewka, ogórek ale też szparagi, młoda kapusta i ziemniaki, pomidorów ileś tam rodzajów. Mnóstwo też jest sprzedawanych gotowych ciast - i też rozumiem, że łatwiej kupić po kawałku kilka rodzajów ciast i niż piec samemu. Z kolei dla handlu to złote dni, więc rzucone jest wszystko w ogromnej obfitości. A ten amok kupowania łatwo się udziela. Sama też padłam ofiarą;-) A tradycją jest suty zastawiony stół. Kiedyś ludzie na wsi pościli, co było związane nie tylko z religią, ale też ogólnie z biedą i brakiem zapasów na przedwiośniu. Rarytasem było wszystko, co się pojawiło na świątecznym stole. Teraz na co dzień wszystko jest, a w Święta to już obmyślanie, co bardziej wyszukanych potraw i dużo, dużo wszystkiego. No tak to jest i nic nie zatrzyma, tych potrzeb i takich zwyczajów.
Kardymał Gość
Wysłany: Pią 14 Kwi, 2017 17:07
Nic nie zatrzyma ... pewnie, że nie. Bo to co w nas jest najsilniejsze. No i dobrze.
Kardymał Gość
Wysłany: Nie 16 Kwi, 2017 19:15
Kiedy to się skończy... albo chociaż się ciepło zrobi ...
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum