Witam wszystkich bardzo serdecznie
Na wstępię napiszę uczciwie że raczej nie zabawię tu długo, dlatego brak rejestracji.
Alkoholikiem nie jestem i mam nadzieję że nigdy nim nie zostanę.
A pytacie dlaczego ten temat?
Po prostu uzmysłowiłem sobie że chlam za dużo tego piwska!
Mocniejsze alkohole bardzo rzadko piję, ewentualnie sylwester lub jakieś wesele.
"Zupę chmielową" - uwielbiam ten smak
Doszło do tego że w każdy weekend piję po kilka piw dziennie i zdarza się że i w tygodniu sięgam po nie, po robocie takie zimne -
Dodatkowo po browarze robię się głodny i zaczynam żreć, zamiast iść spać to siedzę w lodówce a brzuszysko rośnie jak u świni
Koniec z tym, dieta, basen a piwo okazjonalnie ma być.
Mam nadzieję że tak będzie i nie będę musiał się rejestrować z powodu problemu alkoholowego
Dziękuję za przeczytanie tych wypocin i może Ktoś też się w porę spróbuję ogarnąć, tak jak ja to zamierzam zrobić.
Pozdrawiam wszystkich i życzę trzeżwości
Pomogła: 32 razy Dołączyła: 12 Sie 2013 Posty: 1881
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016 09:07
amator piwa napisał/a:
Alkoholikiem nie jestem
Napisał koleś na forum dla alkoholików skoro nim nie jesteś, to czego tu właściwie szukasz? Może podświadomość próbuje Ci coś powiedzieć?
Ps. A wiesz, że nie trzeba pić mocnych alkoholi, wystarczy to Twoje ulubione piwo, żeby być uzależnionym?
Ostatnio zmieniony przez margo Sob 23 Sty, 2016 09:07, w całości zmieniany 1 raz
amator piwa Gość
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016 09:45
ankao30,
Dzięki
Klara, postanowienie zaczęło się od poniedziałku
Dzisiaj na imprezę jadę autem to i tak nic nie będzie pite z mojej strony margo, Aha, czyli wszyscy którzy tu zaglądają i coś napisali są alkoholikami?
Wiem że piwo uzależnia tak samo jak coca-cola, jak kupię 2 litry coli to zawsze na jednej szklance się nie kończy i ciągnie dalej, dlatego kupuję raz w tygodniu bo widzę że dzieciaki też jak jest to co chwila przychodzą po dolewkę
Czego szukam?, tak chciałem poznać ludzi z różnych środowisk.
Jestem zarejestrowany na kilkunastu różnych forach, na browar-smakoszach piwa też
Najbardziej uzależniony to chyba jestem od internetu, też jakieś postanowienie muszę zrobić
Moje ulubione piwo kosztuję ponad 90 zł. za butelkę i pozwalam sobie na nie raz na trzy miesiące a trzeba je sprowadzać.
Te kilka piw co wypijam/wypijałem też nie są z biedry i ograniczając jego picie finansowo też odczuję dodatkowy przypływ gotówki, same plusy
A kocham zegarki i będzie gotówka przeznaczona na nie, dla Was pewnie będę świrem jak powiem że ma kilkanaście zegarków ale na forum zegarkowym jestem amatorem
Mam dość silną wolę i jak coś postanowię to to spełniam.
Paliłem papierosy 10 lat i wszyscy mówili że ciężko to rzucić, postanowiłem i z dnia na dzień przestałem, to już 15 lat bez tytoniu
Nikt nie będzie do mnie strzelał. Sama strzelam ale na strzelnicy i nawet czasem trafiam.
A co do pica, lubiłam pić piwo żurawinowe, długo tłumaczyłam sobie to nie nałóg, to tylko piwo no taka orężadka. Pamiętam kilka lat temu miałam też przerwy w piciu, tydzień, dwa, lecz potem doszłam, że dziennie pragnęłam bombelków, no i dałam sobie przyzwolenie bo to tylko piwo.
Ale już wiem, że to choroba i na dodatek postępująca. Piwo nagle przestało wystarczać i był jeden dwa drinki, aż przeszło na butelki.
Powodzenia, a parę lat mi zajęło zanim zrozumiałam że jestem alkoholiczką.
_________________ Twój los zależy od Twoich nawyków. Brian Tracy
Ostatnio zmieniony przez ankao30 Sob 23 Sty, 2016 10:00, w całości zmieniany 1 raz
A silną wolę to ja miałam tak do południa.
Uwierz bardzo silną wolę miałam, no czasem dłużej niż do południa.
Ale to ja.
_________________ Twój los zależy od Twoich nawyków. Brian Tracy
amator piwa Gość
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016 10:14
margo napisał/a:
No no, ci co piją drogie alkohole się nie uzależniają, przecież to wiadomo nie od dziś
Wiem że się uzależniają, dlatego moje postanowienie w tej sprawie aby do tego nie dopuścić
Silna wola
amator piwa Gość
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016 10:29
A tak z ciekawości, jak to jest z tą abstynencją u Alkoholika?
Nic a nic alkoholu nie pijecie? Nawet szampana w nowy rok?
Mówił mi jeden gość z pracy że jest alkoholikiem, niepijącym już kilkanaście lat i jakby wypił nawet jedno piwo to by się załączył i popłynął
Lubię też niektóre piwa bezalkoholowe ale od nich też bebzon rośnie
A szampan w Nowy rok to jest jakiś obowiązek? Jak się szampana w Nowy rok nie pije to sie jest jakimś chorym, dziwnym czy jakimś innym? Ja nie jestem alkoholiczką a szampana (wina gazowanego) nie pijam bo nie smakuje mi a poza tym jakoś dziwnie mi się po nim beka może powinnam zacząć jednak pić żeby trafic do normalnych?
Ja nic, a nic nie piję i mi to pasuje, mogę ale nie chcę.
A czy bym popłynąła, może nie tak od razu, ale na pewno z czasem wróciłabym to poprzedniego stanu beznadziejności.
Wiesz nie chcę sprawdzać, bo po co. Teraz mi dobrze, a i znam osoby co poczuły, że mogą i urwały kontrakt z rzeczywistością na wiele miesięcy. Niestety powrót jest ciężki i niektórym udaje się przestać za życia.
_________________ Twój los zależy od Twoich nawyków. Brian Tracy
amator piwa Gość
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016 10:48
olga napisał/a:
amator piwa napisał/a:
Nawet szampana w nowy rok?
A szampan w Nowy rok to jest jakiś obowiązek? Jak się szampana w Nowy rok nie pije to sie jest jakimś chorym, dziwnym czy jakimś innym? Ja nie jestem alkoholiczką a szampana (wina gazowanego) nie pijam bo nie smakuje mi a poza tym jakoś dziwnie mi się po nim beka może powinnam zacząć jednak pić żeby trafic do normalnych?
Nie rozumiem oburzenia i frustracji
Ja nigdzie nie napisałem czy to jest normalne czy nie, komu smakuje a komu nie.
Zapytałem tylko czy niepijący alkoholik może się napić a szampan był był swego rodzaju przenośnią
A tu otrzymałem odpowiedź, której się spodziewałem
ankao30 napisał/a:
Ja nic, a nic nie piję i mi to pasuje, mogę ale nie chcę.
A czy bym popłynąła, może nie tak od razu, ale na pewno z czasem wróciłabym to poprzedniego stanu beznadziejności.
Wiesz nie chcę sprawdzać, bo po co. Teraz mi dobrze, a i znam osoby co poczuły, że mogą i urwały kontrakt z rzeczywistością na wiele miesięcy. Niestety powrót jest ciężki i niektórym udaje się przestać za życia.
A tak z ciekawości, jak to jest z tą abstynencją u Alkoholika?
Nic a nic alkoholu nie pijecie? Nawet szampana w nowy rok?
Mówił mi jeden gość z pracy że jest alkoholikiem, niepijącym już kilkanaście lat i jakby wypił nawet jedno piwo to by się załączył i popłynął
Lubię też niektóre piwa bezalkoholowe ale od nich też bebzon rośnie
Witaj trollu , ktoś kto nie ma problemów z alkoholem nie wchodzi na tego typu fora, albo robisz sobie z nas jaja , albo masz problem , który próbujesz wyśmiać.
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum