|
Czy warto trwać przy alkoholiku? |
| Autor |
Wiadomość |
Borus
Trajkotka uzależniony


Pomógł: 35 razy Wiek: 68 Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 1848 Skąd: wielkopolskie
|
Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 22:35
|
|
|
| Wiedźma napisał/a: | | partnerka alkoholika wie |
...albo jej się wydaje, że wi |
_________________ zostało mi podarowane drugie życie... |
|
|
|
 |
Borus
Trajkotka uzależniony


Pomógł: 35 razy Wiek: 68 Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 1848 Skąd: wielkopolskie
|
Wysłany: Sob 10 Paź, 2009 22:40
|
|
|
| evita napisał/a: | | drażni mnie jego stoicki spokój choć to coś nowego i łączy nas tylko wspólne remontowanie mieszkania |
...czasem tak bardzo nie wierzymy w czyjąś przemianę, że gdy to następuje, po prostu nie wiemy co z tym zrobić |
_________________ zostało mi podarowane drugie życie... |
|
|
|
 |
KICAJKA
Trajkotka współuzależniona-stara al-anonka


Pomogła: 101 razy Wiek: 66 Dołączyła: 28 Wrz 2009 Posty: 1555 Skąd: śląskie
|
Wysłany: Nie 11 Paź, 2009 15:07
|
|
|
| Borus napisał/a: | ...czasem tak bardzo nie wierzymy w czyjąś przemianę, że gdy to następuje, po prostu nie wiemy co z tym zrobić | Ja nie wierzyłam ani trochę, aż do trzeciej rocznicy.Teraz po tylu latach wciąż podchodzę z dystansem,do wszystkiego co mówi i robi.Dla mnie zawsze liczy się efekt końcowy. |
_________________ " Jestem dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy,mam prawo być tutaj..."
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 |
|
|
|
 |
ZbOlo
[*][*][*] Ojciec Chrzestny

Pomógł: 35 razy Dołączył: 27 Lut 2009 Posty: 2713 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 02:58
|
|
|
| Chciałbym zabrać głos w dyskusji... jestem alkoholikiem i mam żonę, która przy mnie trwa. Mój głos będzie subiektywny - bo odpowiedź na tak zadane pytanie brzmi w moich ustach: TAK! Pamietacie z dzieciństwa taką "wyliczankę" - dobieranie dzieci do jakiejś gry zespołowej. Dwóch liderów stawało na przeciw siebie i wybierało-dobierało z grupy dzieci do swoich drużyn kandydatów do gry. I teraz pytanie: co czuł ten ostatni delikwent? Mam w rodzinie "czynnego harcerza", który twierdzi, że taki dzieciach dostaje "kopa" do dalszego rozwoju (żeby przy następnej wyliczance uplasować się wyżej) - ja zamykałem się w sobie i z etykietką "niedorajda"... trwałem. Po co ten przykład? Myśle sobie, że gdyby nie pomocna dłoń żony, gdyby "wystawiła mnie" za drzwi... już bym nie żył. Piłem blisko 20 lat, tak "na serio" - podjąłem (a bardziej - podjęliśmy) - próbę życia w trzeźwości po raz pierwszy. Nie piję prawie rok... tak jak mnie uczono - nie planuję zbyt odległej przyszłości. Cieszę się, że właśnie minął 280 dzień mojej abstynencji... dzięki mojej żonie i dzięki temu, że nie podjęła decyzji o wykluczeniu mnie ze swojego życia. |
_________________ Homines soli animalium non sitientes, bibimus
 |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9778
|
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 06:03
|
|
|
| ZbOlo napisał/a: | | gdyby nie pomocna dłoń żony, gdyby "wystawiła mnie" za drzwi... już bym nie żył. Piłem blisko 20 lat, tak "na serio" - podjąłem (a bardziej - podjęliśmy) - próbę życia w trzeźwości po raz pierwszy. Nie piję prawie rok... |
No i to jest, moim zdaniem, prawidłowe posunięcie obu stron - ona dała Ci szansę,
Ty jej nie zmarnowałeś, ku obopólnej korzyści i zadowoleniu.
Byłabym zdziwiona i oburzona, gdybyś został potraktowany nogą
podczas gdy oczekiwałeś i byłeś gotów na przyjęcie dłoni.
Jasne, Zbolo, że nie na każdego alkoholika przybliżenie dna działa mobilizująco.
Są tacy, którzy zamiast odbić się od niego - dożywotnio grzęzną w mule i kra nad nimi zamarza...
Ano - życie to rosyjska ruletka |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
stiff
Uzależniony od netu


Pomógł: 38 razy Wiek: 66 Dołączył: 05 Paź 2008 Posty: 4912
|
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 07:42
|
|
|
Zbolo mi do kiedy miał kto pomagać, to nie mialem motywacji
do zaprzestania picia...
Wiele razy obijałem d**ę i sie podnosiłem przy pomocy rodziny,
aby za chwile wrócić do chlania...
Nawet kiedy było mnie wstyd i duma pijacka mi nie pozwalała zwrócić sie o pomoc,
to jeszcze wtedy nie widziałem możliwości zatrzymania tego
pędu ku przepaści...
Potrzeba bylo jeszcze kilku lat pijackiego życia, aby opatrzność
pokierowała mnie na właściwe tory...
Kazdy z nas ma inna drogę... |
_________________ Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być... |
|
|
|
 |
ZbOlo
[*][*][*] Ojciec Chrzestny

Pomógł: 35 razy Dołączył: 27 Lut 2009 Posty: 2713 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 12:10
|
|
|
| stiff napisał/a: | Kazdy z nas ma inna drogę... |
...amen ("tak jest") |
_________________ Homines soli animalium non sitientes, bibimus
 |
|
|
|
 |
Klara
Uzależniony od Dekadencji

Pomogła: 264 razy Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 7870
|
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 16:25
|
|
|
| ZbOlo napisał/a: | | Myśle sobie, że gdyby nie pomocna dłoń żony, gdyby "wystawiła mnie" za drzwi... już bym nie żył. |
Masz ZbOlo wielkie szczęście (i Twoja żona również), że chwyciłeś się tej dłoni i dzięki temu nie utonąłeś.
Niestety, bardzo często partnerkom alkoholików te pomocne dłonie mdleją od nieustannego wyciągania, a gdy już któryś chwyci, to po to, żeby ugryźć |
_________________ "Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/ |
|
|
|
 |
ZbOlo
[*][*][*] Ojciec Chrzestny

Pomógł: 35 razy Dołączył: 27 Lut 2009 Posty: 2713 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Śro 14 Paź, 2009 20:00
|
|
|
| Klara napisał/a: | | Masz ZbOlo wielkie szczęście (i Twoja żona również), że chwyciłeś się tej dłoni i dzięki temu nie utonąłeś. |
...oby to szczęście trwało bardzo długo. |
_________________ Homines soli animalium non sitientes, bibimus
 |
|
|
|
 |
|
|