Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
czy to moja paranoja ??????
Autor Wiadomość
tusia1234 
Milczek


Dołączyła: 28 Sty 2009
Posty: 7
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:44   

klara zdaje sobie sprawę z tego jak brutalne potrafi byc zycie i kazdy mysli ze wszystkich to moze spotkac oprócz ''mnie''. po mału dochodzi do mnie ze nie moge wiecznie liczyc na pieniadze meza. teraz jestem uzalezniona od niego ale jak tylko urodze wezme sie za siebie.

szkoda ze do niego nie dociera ze jego picie to nasz problem ze burzy to nasze małzenstwo i moje uczucie do niego,,,,zeby chodziaz zastanowił sie troche nad tym, zeby pomyślał troche...no ale cóż on nie widzi nic złego bo jemu po ciezkiej pracy sie należy. a według niego kto nie pije ten ciota. i ze tak sie dzieje miedzy nami to oczywiscie moja wina jego zdaniem...
 
     
dorcia100
[Usunięty]

Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:49   

A wiesz kiedy on zacznie widzieć problem????

Kiedy TY zaczniesz działać :> :-)

I zobacz znowu coś zależy od Ciebie :D
 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7870
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:57   

tusia1234 napisał/a:
szkoda ze do niego nie dociera ze jego picie to nasz problem ze burzy to nasze małzenstwo i moje uczucie do niego

dorcia100 napisał/a:
A wiesz kiedy on zacznie widzieć problem????
Kiedy TY zaczniesz działać :-)

...ale może się też tak zdarzyć, że nie dotrze to do niego nigdy...

Mój mąż w końcu się zapił, chociaż bywało - przyznawał się do problemu, a nawet "próbował" się leczyć (był trzy razy na leczeniu zamkniętym). No i też należał do tych co nie biją :?
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
 
     
Arhuna 
Małomówny


Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 49
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 16:18   

Tusiu, sprobuj jeszcze poczytac watek o rolach pelnionych w rodzinie dysfunkcyjnej, jest ponizej Twojego postu.
Wiem, ze to toporny temat, ale scierp go, poszukaj tez pozniej troche wiecej na necie i zastanow sie, czy chcesz by Twoje dzieci takie wlasnie byly...
Wiem, ze Cie teraz strasznie bombardujemy i pewno masz kociol balkanski w glowie, ale musisz sie jak najwiecej dowiedziec i zaczac dzialac, chociazby wlasnie malymi kroczkami :)
_________________
Czasem aby pomóc trzeba podać pomocną dłoń, a czasem pokazać jak wyglądają frontowe drzwi zatrzskujące się za mną.
Wiem to, a jest tak trudno...
 
     
jacek1954 
Małomówny
jacek1954


Pomógł: 1 raz
Wiek: 71
Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 51
Skąd: Kutno
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 21:21   

Tusiu popatrz jaki zbieg okoliczności. Twój mąż prowadzi własną firmę . Ja tez prowadzę i prowadziłem jak piłem. Piszesz że jeździ samochodem więc dużo nie pije.Ja piłem od rana do południa potem troche trzeźwiałem i wracałem do domu niby trzeźwy oczywiście samochodem. Potem już nie udawałem nie tzreźwiałem piłem cały dzień i wracałem do domu oczywiście samochodem . Nieraz w takim stanie że jak rano wstałem to nie wiedziałem jak wróciłem wyglądałem oknem czy jest samochód a jak go nie było to go szukałem po osiedlu.
Zadbaj o siebie idź na Al-anon
_________________
Dobry Boże, bądź dla mnie łaskaw.Bezmiar wód jest taki przepastny,a mój stateczek-taki mały
jacek1954
 
 
     
Monka
[Usunięty]

Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 21:25   

Tusiu...a skąd Ty wiesz,że w pracy on wypija to jedno piwo ?
Może w ogóle nie pije...
Powiedział Ci , że wypija jedno piwo w pracy ?
Powiedział ot - tak sobie?
A może zadałaś mu pytanie ????


Tuśka ... jak ja piłam w pracy - to to już było moje DNO.
Głębiej nie dałam rady .
Zaczęłam się odbijać od tego dna...i w końcu wypłynęłam na powierzchnię ...
 
     
Jacek 
Uzależniony od Dekadencji
...jestem alkoholikiem...


Pomógł: 133 razy
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 7326
Skąd: Pyrlandia
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 21:30   

tusia1234 napisał/a:
szkoda ze do niego nie dociera ze jego picie to nasz problem ze burzy to nasze małzenstwo

moja droga i to Ty musisz jemu pokazać
będzie coraz gorzej ,teraz to on wie że ma żonę która go opiera gotuje itp...
no i że może chlapnąć piwo czy dwa ,i to się uda to czemu nie trzy lub cztery a nawet pięć
taka będzie przyszłość
nie obawiaj się utraty męża czy szacunku z jego strony
jestem alkoholikiem---alkoholikiem nie pijącym od 10 lat ,a wiesz dlaczego???
dla tego że moja żona mnie pokazała moje dno,poprzez sprawę rozwodową
a jak wniosła to wzieła dzieci i uciekła do matki
myślisz że ja choć przez chwilkę byłem zły na nią
nie ,ja zacząłem myśleć co zrobić aby ją odzyskać na powrót
i nie mogłem zrobić już nic,oprócz odstawienia alkoholu
no i co,dziś sobie chwalę ten dzień w którym wycelowała we mnie porządnego kopa
bo tylko tak mogło coś do mnie doczekać
_________________
"Boże pomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.."
... (Janusz L Wiśniewski )
:skromny: :pies:
 
     
dorcia100
[Usunięty]

Wysłany: Sob 31 Sty, 2009 18:26   

tusia ????????????????????????????

żyjesz??????
 
     
sabatka 
Trajkotka
I`m going.... współuzależniona



Pomogła: 12 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 1236
Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: Wto 03 Lut, 2009 15:20   

teraz myśli na pewno co z tym dalej zrobić.
no cóż najwygodniej nic. :|
_________________
Na skradający się smutek znam skuteczny sposób: stań przed lustrem, uśmiechnij się i powiedz do siebie "Kocham cię"
http://obrazyhaftowane.blogspot.com/
https://zrzutka.pl/rcta3k
 
 
     
rufio 
Uzależniony od netu
rozkojarzony



Pomógł: 57 razy
Wiek: 63
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3387
Skąd: Wyższy Śląsk
Wysłany: Wto 03 Lut, 2009 15:31   

Zawsze jest łatwiej mowić niz robic - :szok:
_________________
I tak wszyscy skończymy w zupie .
 
     
sabatka 
Trajkotka
I`m going.... współuzależniona



Pomogła: 12 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 1236
Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: Wto 03 Lut, 2009 15:40   

a pzreczytała by o serze sobie :szok:
_________________
Na skradający się smutek znam skuteczny sposób: stań przed lustrem, uśmiechnij się i powiedz do siebie "Kocham cię"
http://obrazyhaftowane.blogspot.com/
https://zrzutka.pl/rcta3k
 
 
     
dorcia100
[Usunięty]

Wysłany: Wto 03 Lut, 2009 18:28   

A może ma zakaz siedzenia w necie, bo jej robią mętlik w głowie :P
 
     
Nik@ 
Towarzyski



Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 316
Wysłany: Wto 03 Lut, 2009 18:35   

i tak może być... :-(
 
     
sabatka 
Trajkotka
I`m going.... współuzależniona



Pomogła: 12 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 1236
Skąd: okolice Wrocławia
Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 14:18   

ja kiedyś tak miałam. teraz jest tylko tekst przecież nie płacisz z prąd
tylko że z pensji część daję to ciekawe za co płacę?
_________________
Na skradający się smutek znam skuteczny sposób: stań przed lustrem, uśmiechnij się i powiedz do siebie "Kocham cię"
http://obrazyhaftowane.blogspot.com/
https://zrzutka.pl/rcta3k
 
 
     
utopia
[Usunięty]

Wysłany: Pią 06 Lut, 2009 15:02   

sabatka napisał/a:
ja kiedyś tak miałam. teraz jest tylko tekst przecież nie płacisz z prąd
tylko że z pensji część daję to ciekawe za co płacę?


he he od kiedy zaczęły się kłótnie za co ja płace a za co mój mąż(drugi)- zaczęły się problemy- nie mówiąc już o rozliczaniu mojej córki ze zjadanych słodyczy.

daj sobie spokój sabatko - sorry ale to nie tak powinno wyglądać w normalnej rodzinie
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7