Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nic się nie kończy, póki się nie skończy... część druga
Autor Wiadomość
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 13 razy
Wiek: 78
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 836
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Czw 06 Sie, 2026 14:32   

OSSA napisał/a:
...postawiłam piękny pomnik , od czasu do czasu zapalimy świeczkę. :mysli:


Fajnie że się uporałaś z tymi trudnymi sprawami...
a my właśnie jesteśmy na etapie budowy nagrobka dla nas , na starej rabacie z babcią żony z lat sześćdziesiątych.
Zaczęło się od opłaty u księdza 200 zł,potem katakumba na dwie osoby 500 zł i obecnie trwa budowa nagrobka 400+600 zł wraz z zabudową terenu w koło mogiły,ustawieniem ławeczki itd. Babcia będzie miała napis na belce pod stojącą płytą na razie tylko z napisem na dole "Jezu ufam Tobie". My raczej skłaniamy się za skremowaniem.
Dzieci nic nie wiedzą o tej "inwestycji"... może kiedyś docenią tego gotowca ?

Pozdrawiam :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2287
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Czw 06 Sie, 2026 14:55   

Jal to nie o marmury chodzi. Facet nie miał nawet 70 lat zmarl brudny samotny w szpitalu jak zwykly kloszard. Ja miałam dość jego ciągu i wyjechałam na wycieczkę. Synowie nie pojechali do szpitala, bo zwyczajnie myśleliśmy że to kolejne przedstawienie. , zatrzymają odtruwa, podają kroplówkę i wróci będzie dalej chlal. Tym tym razem serce odmówiło współpracy. Dlatego ważne by powiedzieć dość zanim będzie za późno
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Pią 07 Sie, 2026 11:57   

Właśnie Ossa, mnie też żona wcześniej zawsze powtarzała że ja jestem porządny i dobry człowiek tylko mam jedną wadę. Ja tego nie rozumiałem, do mnie nie docierało co ona mówi. Wgrałem sobie że wszyscy mnie mają za zero i za pijoka i sam siebie tak zacząłem postrzegać. Wykreowałem sobie bardzo niefajny obraz samego siebie i dążyłem do samorealizacji tej wizji. W porę na szczęście się zatrzymałem bo pewnie też skończyłoby się na ładnym pomniczku i świeczce co mszę niedzielną.
A tak to mogę usłyszeć od syna, że chce ze mną spędzić trochę czasu gdy wracam z pracy, od córek że jestem potrzebny, a od żony że mnie kocha. To o wiele lepsze od pomniczka.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Pią 07 Sie, 2026 12:01   

jal napisał/a:
OSSA napisał/a:
...postawiłam piękny pomnik , od czasu do czasu zapalimy świeczkę. :mysli:


Fajnie że się uporałaś z tymi trudnymi sprawami...
a my właśnie jesteśmy na etapie budowy nagrobka dla nas , na starej rabacie z babcią żony z lat sześćdziesiątych.
Zaczęło się od opłaty u księdza 200 zł,potem katakumba na dwie osoby 500 zł i obecnie trwa budowa nagrobka 400+600 zł wraz z zabudową terenu w koło mogiły,ustawieniem ławeczki itd. Babcia będzie miała napis na belce pod stojącą płytą na razie tylko z napisem na dole "Jezu ufam Tobie". My raczej skłaniamy się za skremowaniem.
Dzieci nic nie wiedzą o tej "inwestycji"... może kiedyś docenią tego gotowca ?

Pozdrawiam :)


Taka kolej rzeczy kolego. Najpierw budujecie dom, gdzie możecie razem czuć się bezpiecznie jako rodzina, potem pomagacie dzieciom w budowie ich domów i wyprowadzki na swoje, a wreszcie ci co mają takie chęci i nie lubią zostawiać tego innym (i w sumie co w tym złego, masz prawo wydać swoje pieniądze jak chcesz i na co chcesz) budują sobie też miejsce spoczynku. Czy dzieci to docenią? Tego nie wiem. Nie musicie im o tym mówić, a one nie muszą zrozumieć tego co robicie jak im powiecie. Młody nie zrozumie starego, bo często nawet stary już nie może zrozumieć młodego bo zapomina jak to było jak był młody :bezradny: Róbcie swoje, trzymam kciuki za sukces i pochwal się potem efektem końcowym. No i oby nie było za szybko potrzebne to lokum ;)
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 48
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1382
Skąd: White Undercane
Wysłany: Pią 07 Sie, 2026 12:09   

Fajnie, że nasze stare forum, chociaż stawy już skrzypią, nadal da się rozruszać poważnym tematem :radocha:
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 626
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią 07 Sie, 2026 12:34   

OSSA napisał/a:
Bardzo często się zastanawiam, jak wyglądałoby moje życie gdyby mój mąż parę lat temu przestał pić. Pewnie nadal by żył , to był bardzo fajny facet na trzeźwo , dobry , dbał o dzieci , nawet po śmierci ich zabezpieczył materialnie , ale .... nic tego już się nie dowiem :bezradny:

:szok: Znam to standardowe powiedzenie w podobnym stylu:
To jest super facet - ale jak wypije to WARIAT!
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2287
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 07 Sie, 2026 19:47   

Jonesy napisał/a:
A tak to mogę usłyszeć od syna, że chce ze mną spędzić trochę czasu gdy wracam z pracy, od córek że jestem potrzebny, a od żony że mnie kocha. To o wiele lepsze od pomniczka.
Najważniejsze wybrałeś właściwą trzeźwość i tak trzymaj :okok:
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9785
Wysłany: Pią 07 Sie, 2026 22:18   

OSSA napisał/a:
właściwą trzeźwość

Hmmm... :mysli:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 626
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Sob 08 Sie, 2026 15:58   

OSSA napisał/a:
Najważniejsze wybrałeś właściwą trzeźwość i tak trzymaj :okok:

:roll: :roll: Czyli może być trzeźwość właściwa lub niewłaściwa...
Tylko nie kumam na czym te trzeźwości polegają???
:radocha: A może tak jak alkoholik zwyczajny i nadzwyczajny.??
Albo pijak zwyczajny?
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2287
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Sob 08 Sie, 2026 16:56   

Wiedźma napisał/a:
OSSA napisał/a:
właściwą trzeźwość

Hmmm... :mysli:


Chodziło mi o właściwą drogę , trzeźwość ..... pisałam na komórce :bezradny:
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Pon 10 Sie, 2026 07:39   

OSSA napisał/a:
Wiedźma napisał/a:
OSSA napisał/a:
właściwą trzeźwość

Hmmm... :mysli:


Chodziło mi o właściwą drogę , trzeźwość ..... pisałam na komórce :bezradny:


Ja tam zrozumiałem co autor(ka) miała na myśli ;)
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9785
Wysłany: Pon 10 Sie, 2026 09:22   

Jonesy napisał/a:
Ja tam zrozumiałem co autor(ka) miała na myśli ;)

Ja też, ale chciałam się trochę powyzłośliwiać :mgreen: - tak dla dodania lekkości konwersacji.
Sorki, Osssa :skromny:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach
 
     
OSSA 
Upierdliwiec


Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2287
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pon 10 Sie, 2026 11:30   

Wiedźma, ergr tak zupełnie poważnie jakoś miałam w życiu to szczęście nigdy mnie to używek nie ciągnęło poza kawą , którą uwielbiam, a nie powinnam pić ze względu na nadciśnienie, ale na coś trzeba umrzeć :bezradny: Nie jestem w stanie funkcjonować bez :kawa: :bezradny: Mój sp. mąż pił kilka kaw dziennie , odpalał fajkę od fajki , do tego :flacha: :flacha: :flacha: i niestety skończył marnie. Niby się leczył na serce ale najnowocześniejsza medycyna jest bezradna jak ktoś chcę się zapić na śmierć.
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15151
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 10 Sie, 2026 14:49   

A mnie stuknęło właśnie 18 latek i z tej okazji moja podświadomość alkoholowa przypomniała mi o sobie snem alkoholowym. Olałem ją i poszliśmy na pyszną kreteńską musakę jako że akurat tu siedzimy :) No cóż.....gdybym dalej pił, to w życiu bym się nie wybrał na takie wakacje :mgreen:
_________________
:ptero:
 
     
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 48
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1382
Skąd: White Undercane
Wysłany: Pon 10 Sie, 2026 15:25   

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 11