Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Nic się nie kończy, póki się nie skończy... część druga
Autor Wiadomość
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 48
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1382
Skąd: White Undercane
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 09:27   

Jonesy napisał/a:
Jak to jest, że dwoje ludzi, przecież musi się w sobie zakochać, jest ten okres narzeczeństwa a potem przysięga ślubna. I co? Wcześniej ten "diabeł" siedział w ukryciu i sobie czekał? Nie było go? Ktoś go "wywołał"? Nie pojmuję tego. Przecież musiały być jakieś znaki wcześniej, musiały być jakieś chwile przemocowe. Czy miłość jest tak ślepa, że potrafi przesłonić takie czerwone flagi?


A słyszałeś może coś kiedyś o chorobach psychicznych?


Jonesy napisał/a:
Nie pojmuję tego. Przecież musiały być jakieś znaki wcześniej, musiały być jakieś chwile przemocowe.


"Wydawało mi się, że pije jak wszyscy... Każdy przecież lubi się napić. A jak jest trzeźwy, to nie jest taki zły"

staaw napisał/a:
Na ten przykład, nie bierz zbyt osobiście, z trudem powstrzymuję odruch wymiotny czytając bzdury które wypisujesz, lecz nigdy nie poparłbym pomysłu zabronienia Tobie pisania na forumie


Mogłeś dodać, że rozumiesz i akceptujesz, ze ktoś ma takie same zdanie o twoich wpisach :wysmiewacz:


A co do pana piszącego pod wpływem, pozwolę sobie wyrazić i moje zdanie.
Mamy taką zasadę:



Myślę, że pijacki bełkot podpada pod tę definicję.

natomiast w trollowni, zawsze było knajacko... to miejsce dla takich delikwentów.
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 57
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4044
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 10:03   

yuraa napisał/a:
Wszedłem na forum jak zwykle raz na kilka dni.
Zobaczyłem zgłoszony do admiralicji post, ten powyżej autorstwa Staawa, nieistotne kto zgłosił.
otworzyłem - muszę zająć stanowisko,

No cóż szczere wyznanie , ocena działania, nie człowieka. Ktoś mógłby się poczuć obrażony , kto inny nie.
Ja nie widzę nic co kwalifikowało by się do udzielania ostrzeżenia.
Zgłoszenie zdjąłem i tyle.


A mnie zaintrygowało kto tak terapię zrobił że widzi w tym cos czego nie ma. Też nie widzę nic zlego we wpisie zgłoszonym.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 54
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9052
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 10:38   

Whiplash napisał/a:


staaw napisał/a:
Na ten przykład, nie bierz zbyt osobiście, z trudem powstrzymuję odruch wymiotny czytając bzdury które wypisujesz, lecz nigdy nie poparłbym pomysłu zabronienia Tobie pisania na forumie


Mogłeś dodać, że rozumiesz i akceptujesz, ze ktoś ma takie same zdanie o twoich wpisach


Mogłem, nie napisałem ż tegoż powodu że w głowie mi się nie mieściło że ktoś na naszym forumie (w tym wypadku ja) może walczyć o wolność słowa odmawiając jej innym niczym pewna obrzydliwa dla mnie opcja światopoglądowa...

Tak jestem za wolnością słowa co było jedynym powodem mojej obrony Halibuta a wcześniej Kiwi kiedy uważałem że była prześladowana i nie zgłaszam postów które mają na celu wywołać we mnie przykre uczucia, pozwalam ich autorom pomrzeć w ich błędach lub dotąd czytać aż zrozumieją że mam rację :)
_________________
Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom...
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 54
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9052
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 10:40   

Maciejka napisał/a:
yuraa napisał/a:
Wszedłem na forum jak zwykle raz na kilka dni.
Zobaczyłem zgłoszony do admiralicji post, ten powyżej autorstwa Staawa, nieistotne kto zgłosił.
otworzyłem - muszę zająć stanowisko,

No cóż szczere wyznanie , ocena działania, nie człowieka. Ktoś mógłby się poczuć obrażony , kto inny nie.
Ja nie widzę nic co kwalifikowało by się do udzielania ostrzeżenia.
Zgłoszenie zdjąłem i tyle.


A mnie zaintrygowało kto tak terapię zrobił że widzi w tym cos czego nie ma. Też nie widzę nic zlego we wpisie zgłoszonym.


Bez nijakiej dezynwoltury muszę się przyznać że byłem w stanie postawić dolary przeciwko orzechom że to Pani dokonała tego obrzydliwego czynu.
Przepraszam :kwiatek:
_________________
Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom...
 
     
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 48
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1382
Skąd: White Undercane
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 10:56   

staaw napisał/a:
wolnością słowa

Wolność słowa nie oznacza, że można mówić wszystko, wszędzie i bezkarnie. :bezradny:
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 57
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4044
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 10:58   

staaw napisał/a:
Maciejka napisał/a:
yuraa napisał/a:
Wszedłem na forum jak zwykle raz na kilka dni.
Zobaczyłem zgłoszony do admiralicji post, ten powyżej autorstwa Staawa, nieistotne kto zgłosił.
otworzyłem - muszę zająć stanowisko,

No cóż szczere wyznanie , ocena działania, nie człowieka. Ktoś mógłby się poczuć obrażony , kto inny nie.
Ja nie widzę nic co kwalifikowało by się do udzielania ostrzeżenia.
Zgłoszenie zdjąłem i tyle.


A mnie zaintrygowało kto tak terapię zrobił że widzi w tym cos czego nie ma. Też nie widzę nic zlego we wpisie zgłoszonym.


Bez nijakiej dezynwoltury muszę się przyznać że byłem w stanie postawić dolary przeciwko orzechom że to Pani dokonała tego obrzydliwego czynu.
Przepraszam :kwiatek:


Wiem, dlatego postanowiłam napisać. Co nie zmienia faktu że jak zobaczę obraźliwy post to od razu zgłoszenie. Dość obrażania. To nie ulica ani marsz zwolenników PiSu.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 54
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9052
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 11:07   

Whiplash napisał/a:
staaw napisał/a:
wolnością słowa

Wolność słowa nie oznacza, że można mówić wszystko, wszędzie i bezkarnie.

Jeżeli czegoś nie wolno mówić to nazywa się to cenzurom.
Ja jeszcze pamiętam tamte czasy kiedy mówiło się co innego w domu a co innego w szkole.
Oby nigdy nie wróciło :blee:
_________________
Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom...
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 57
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4044
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 11:14   

Whiplash napisał/a:
staaw napisał/a:
wolnością słowa

Wolność słowa nie oznacza, że można mówić wszystko, wszędzie i bezkarnie. :bezradny:


Otóż to , są granice a jak ktoś tego nie rozumie to jest jeszcze moderacja.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 48
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1382
Skąd: White Undercane
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 11:24   

Widzisz, rzecz w tym, że słowa mają sporą siłę, zwłaszcza w stosunku do słabszych jednostek. Jak sądzisz, czy nie powinniśmy słabszych chronić? To że nam nic się nie dzieje, bo jesteśmy odporni, gruboskórni, a czasem za tępi żeby zrozumieć co się wokół nas dzieje, to nie znaczy że nie zrobi to krzywdy innym. Osoby na skraju załamania nie potrzebują dużo żeby pęknąć.

Żeby być bardziej wiarygodnym w tym co mówię, podam przykład z własnego życia. Na początku mojej bytności tu na forum, założyłem temat pt. "Będę pił" (możecie nie szukać, zmienił nazwę na Whiplash w opałach obecnie". Sytuacja w moim życiu wyglądała tak, ze nie do końca umiałem już sobie radzić z emocjami. A moja małżonka miała w zwyczaju sprawdzać gdzie są moje granice. Ja to zawsze porównywałem z naciąganiem strun gitary, do granic wytrzymałości. A później próbowaniem na takiej gitarze grać. I pretensje do gitary że jej struny pękły... Byłem doprowadzany do stanu w którym wystarczyło mi powiedzieć słowo, a z potulnego baranka zmieniałem się w agresora. I ok, to w dużej mierze moja wina, że nie potrafiłem sobie radzić z emocjami. Ale takich ludiz jest pełno. I w moim przypadku to nie prowadziło do tragedii, bo w moim zachowaniu zmieniała się tylko (aż) głośność wypowiadanych przeze mnie zdań. Nie mniej jednak, trudno mieć pretensję do człowieka bezsilnego, że daje się popychać.

Wracając do tematu. Do samobójcy na moście raczej nie należy mówić, żeby skakał, bo fajnie się lata... Bo jak uwierzy, to owszem, skoczy sam, ale czy nie ma naszej winy, żeśmy go okłamali?

Wolność słowa MUSI się wiązać z ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ za słowa. Hali, bezkarnie pisze o wódzie w wątku nowej użytkowniczki i to w nawrocie (jeśli dobrze pamiętam). Czym się to różni od samobójcy na moście? Ten na moście nie skoczył jeszcze tylko dlatego, ze czeka aż ktoś mu podpowie, jak wrócić na bezpieczną stronę barierek... nie że ktoś zacznie go uczyć latać...
_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Śro 19 Lis, 2025 11:30   

Wolność moja kończy się tam, gdzie drugiego człowieka wolność się zaczyna. I vice wersal.
Co nie jest wymówką, żeby za przeproszeniem, pi****lić kocopoły na prawo i lewo, również pod wpływem środków psychoaktywnych i oczekiwać, że będzie się akceptowanym, tolerowanym a nawet branym na poważnie. Lub ewentualnie szyć gównoburzę, żeby pokazywać że jest się obrońcom wolności wszelakich, a tak naprawdę prowokować kolejne burdy i awantury.

Staaw jak masz odruchy wymiotne na lekturę moich wpisów to po prostu ich nie czytaj. Szkoda twoich wnętrzności.

I ja potwierdzam to co pisał Whiplash, za okresu mojej moderacji, takie pijackie bujanki po dziale alkoholizm były szybko i bezwzględnie ukrócane. I nie miało to nic wspólnego z zamachem na wolność słowa, a jedynie dbaniem o dobrostan ogólny działu alkoholizm i jego członków, szukających pomocy i wsparcia.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Pon 24 Lis, 2025 13:37   

Załączam ulotkę dotyczącą 137 Trzeźwościowych Dni Skupienia w Gostyniu w jakości bardziej zadowalającej.

Na ulotce numer telefonu pod którym można zarezerwować nocleg w klasztorze oraz posiłek. Serdecznie zapraszam.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Czw 11 Gru, 2025 06:59   

Odliczam już godziny. Do 15:00 w pracy, potem do domu, walizeczka w autko i jadę na Gostyń ładować akumulatory atmosferą i towarzystwem trzeźwych ludzi.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
kiwi 
Trajkotka



Pomogła: 28 razy
Dołączyła: 23 Sty 2010
Posty: 1511
Wysłany: Czw 11 Gru, 2025 11:32   

Przyjemnej podrozy i milego czasu w Gostyniu .🚗🚘🚙🛻🛺
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2519
Wysłany: Pon 15 Gru, 2025 13:08   

Byłem od czwartku do soboty wieczór. Niesamowite doświadczenie. Nie tylko w wymiarze religijnym ale przede wszystkim tym duchowym - poczucie bycia częścią wspólnoty jest niesamowite i daje taką siłę, że głowa mała.

Ps. Nawet miałem czas żeby pobiegać po okolicy, a podbiegi pod Świętą Górę dają naprawdę solidny wycisk ;)
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 626
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon 15 Gru, 2025 15:44   

Jonesy napisał/a:
Byłem od czwartku do soboty wieczór. Niesamowite doświadczenie. Nie tylko w wymiarze religijnym ale przede wszystkim tym duchowym - poczucie bycia częścią wspólnoty jest niesamowite i daje taką siłę, że głowa mała.

Ps. Nawet miałem czas żeby pobiegać po okolicy, a podbiegi pod Świętą Górę dają naprawdę solidny wycisk ;)

8| Miałem zamiar pojechać - ale się rozchorowałem! Dopiero dochodzę do siebie!
Brawo TY! :roll:
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 7