|
Kolejny raz się zawiodłam |
| Autor |
Wiadomość |
Klara
Uzależniony od Dekadencji

Pomogła: 264 razy Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 7870
|
Wysłany: Pon 15 Mar, 2010 23:03
|
|
|
| rosetta napisał/a: | Ktoś musi pracować aby bawić mógł się ktoś. |
Zmień to Rosetto! |
_________________ "Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/ |
|
|
|
 |
stiff
Uzależniony od netu


Pomógł: 38 razy Wiek: 66 Dołączył: 05 Paź 2008 Posty: 4912
|
Wysłany: Pon 15 Mar, 2010 23:03
|
|
|
| rosetta napisał/a: | | Ktoś musi pracować aby bawić mógł się ktoś |
Milych snow... |
_________________ Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być... |
|
|
|
 |
pterodaktyll
Moderator .....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....

Pomógł: 204 razy Dołączył: 17 Mar 2009 Posty: 15147 Skąd: z...mezozoiku
|
Wysłany: Pon 15 Mar, 2010 23:05
|
|
|
| rosetta napisał/a: | | Ktoś musi pracować aby bawić mógł się ktoś |
Jasne. ".......niech ryczy z bólu ranny łoś........" |
_________________
|
|
|
|
 |
Borus
Trajkotka uzależniony


Pomógł: 35 razy Wiek: 68 Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 1848 Skąd: wielkopolskie
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 06:15
|
|
|
Witaj Rosetto... |
_________________ zostało mi podarowane drugie życie... |
|
|
|
 |
evita
[*][*][*]

Pomogła: 75 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Wrz 2009 Posty: 2895 Skąd: wielkopolska
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 08:23
|
|
|
| rosetta napisał/a: | | Nie wiem czy rozumiecie ale potrzebuje czasu aby powiedzieć mu tak prosto w twarz, że to koniec. Chciałabym nabrać sił, poukładać sobie wszystko |
ja to rozumiem ... chciałoby się dać kopa w du** i odnaleźć spokój w samotności a podświadomość płata nam figla i nie pozwala zapomnieć, martwić się, nie pozwala zamknąć drzwi raz na zawsze |
_________________ spragniona niecodzienności,stęskniona do nadzwyczajności ...
 |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 13:20
|
|
|
| Mój największy błąd "w takich razach" polegał na tym, że cyklicznie, ale uparcie, szukałam ulgi tam, gdzie było źródło napięcia. |
|
|
|
 |
sabatka
Trajkotka I`m going.... współuzależniona


Pomogła: 12 razy Wiek: 38 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 1236 Skąd: okolice Wrocławia
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 13:29
|
|
|
hej kochana. poszukaj grupki wsparcia w realu też. my możemy tu pogadać ale jak dda to i terapia potrzebna no i współuzależnienie. praawie jak ja witaj i rozgość się |
_________________ Na skradający się smutek znam skuteczny sposób: stań przed lustrem, uśmiechnij się i powiedz do siebie "Kocham cię"
http://obrazyhaftowane.blogspot.com/
https://zrzutka.pl/rcta3k |
|
|
|
 |
czarna róża
Towarzyski


Pomogła: 14 razy Wiek: 51 Dołączyła: 14 Lis 2009 Posty: 406 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 13:39
|
|
|
| witaj ...czy ty naprawdę jesteś gotowa zacząc nowy etap w życiu? czy jestes gotowa na wyjście z tego współuzależnienia? |
_________________ Boże..jeśli przestane w Ciebie wierzyc ,to zacznę robic złe rzeczy.. |
|
|
|
 |
rosetta
Milczek

Wiek: 43 Dołączyła: 14 Mar 2010 Posty: 9
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 14:49
|
|
|
| Wydawało mi sie, ze już dawno byłam gotowa. Ale teraz wiem, że dzisiaj jestem bardziej niż wczoraj a jutro pewnien bardziej niż dziś. Dzwonił dzisiaj. Chciał wrócić. Nie pozwoliłam, rozłączyłam się. Ale dopóki wszystkie jego rzeczy w domu to nie czuje sie wcale wolna. Wiem, że musi po nie przyjść. Nie chce z nim rozmawiać bo nie potrafie. A wiem, ze musze. Wiecie bo tu chyba nie chodzi już o to, że on ma się zmienić. To chyba jest ten moment gdy ani słowa, ani kroku dalej. Coś się skończyło. Bardzo chciałbym zacząć nowy etap w życiu. Nawet nie wiecie jak bardzo. |
|
|
|
 |
evita
[*][*][*]

Pomogła: 75 razy Wiek: 60 Dołączyła: 03 Wrz 2009 Posty: 2895 Skąd: wielkopolska
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 14:53
|
|
|
| rosetto jak długo jesteście małżeństwem ? macie dzieci ? |
_________________ spragniona niecodzienności,stęskniona do nadzwyczajności ...
 |
|
|
|
 |
rosetta
Milczek

Wiek: 43 Dołączyła: 14 Mar 2010 Posty: 9
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 15:10
|
|
|
| 10 lat w tym roku mija. Mamy synka. Tez kończy 10 lat w tym roku. |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 15:20
|
|
|
| rosetta napisał/a: | | Ale dopóki wszystkie jego rzeczy w domu to nie czuje sie wcale wolna. Wiem, że musi po nie przyjść. Nie chce z nim rozmawiać bo nie potrafie. |
Jeśli będzie chciał odebrać swoje rzeczy, postaraj się, aby przed jego wizytą te rzeczy były już spakowane.
Postaraj się także, aby odbieraniu rzeczy przez niego towarzyszył jakiś świadek, osoba, którą ty zaprosisz.
To cię uchroni przed burzą emocji i manipulacjami. Bo przy obcej osobie, przy świadku, twój mąż straci co najmniej połowę pewności siebie, a ty się będziesz pewniej i bezpieczniej czuła.
Sam na sam z nim... może być różnie. |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 15:23
|
|
|
Aha, jeszcze jedno. Kiedy już odbierze swoje rzeczy, wymień zamki w drzwiach. To też wzmocni twoje poczucie bezpieczeństwa.
No i czas chyba na jakieś kroki prawne. |
|
|
|
 |
czarna róża
Towarzyski


Pomogła: 14 razy Wiek: 51 Dołączyła: 14 Lis 2009 Posty: 406 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 15:24
|
|
|
| Czy rozmawiałas z mężem o terapii? czy mąż podejmował jakiekolwiek próby leczenia? |
_________________ Boże..jeśli przestane w Ciebie wierzyc ,to zacznę robic złe rzeczy.. |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto 16 Mar, 2010 15:24
|
|
|
| rosetta napisał/a: | | Boje się, ze wróci i skończy się jak zawsze. |
A od kogo to zależy? |
|
|
|
 |
|
|