 |
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
|
przemoc |
| Autor |
Wiadomość |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:10
|
|
|
Marzenko, jak myślisz, PO CO sprawcy przemocy stosują przemoc?
Po to, aby swoją ofiarę zastraszyć, zdominować, uzależnić od siebie psychicznie.
Twój mąż stosował wobec ciebie przemoc, więc to pozostawiło ślad na twojej psychice. Jesteś pod jego ogromnym wpływem, którego podłożem jest twój strach.
Wielokrotnie sprawiał ci ból, byłaś poddawana silnej presji psychicznej.
Nic dziwnego, że się boisz.
Ale zapewniam cię, że jeśli poza domem znajdziesz sojuszników, czyli ludzi, którzy cię zrozumieją, wesprą, podpowiedzą pewne rozwiązania, pomogą ci się bronić przed mężem - to już nie będziesz się czuła osamotniona i bezradna, i dzięki temu twój strach będzie coraz mniejszy.
Przeczytaj sobie ten artykuł:
http://www.erodzina.com/i...=65,966,0,0,1,0 |
|
|
|
 |
rufio
Uzależniony od netu rozkojarzony


Pomógł: 57 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 3387 Skąd: Wyższy Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:27
|
|
|
Fakt
1 . Nie mówisz gdzie wychodzisz - tylko mówisz ' Wychodze "
2. Prestajesz odpowiadac na pytanie nie bytowe .
3. Usmiechasz sie pod nosem i lekko kiwasz głowa .
4 . Dzwonisz do ... i smiejesz sie w głos
5 .Bierzesz kogo tam masz pod reka i idziesz na plac zabaw - do kina 0 do nibylandii albo jakiejs inne cholery a jak wracasz to mowisz - kuzwa bylo bosko - abstrahując od rzeczywistości bo tak naprawde było zajefajnie 6
To najwazniejsze myz jest azurowa firanka i przyciszonym radiem . |
_________________ I tak wszyscy skończymy w zupie .
 |
|
|
|
 |
konformistka
Towarzyski

Wiek: 55 Dołączyła: 30 Lis 2009 Posty: 134
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:35
|
|
|
| Cytat: | Nie mówisz gdzie wychodzisz - tylko mówisz ' Wychodze "
|
To nie jest takie proste jak się ma dzieci a np. terapie są w godzinach wieczornych i kończą się około 20tej |
_________________ Trzy czwarte życia trawimy na chceniu bez uczynku i na uczynkach bez chcenia - Denis Diderot |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:43
|
|
|
Konformistko:
Jeżeli coś CHCESZ zrobić - szukasz sposobów.
Jeżeli NIE CHCESZ - szukasz powodów.
Nawet jeżeli coś "nie jest takie proste" to nie oznacza, że jest niemożliwe.
W okresie, gdy chciałam rozpocząć swoją terapię DDA, pracowałam zawodowo od poniedziałku do czwartku od rana do późnego wieczora. Wychodziłam z domu o wpół do ósmej a wracałam przed północą.
Tylko piątkowe popołudnia miałam wolne.
Tylko w piątki kończyłam pracę około godziny 16.
I wiesz co zrobiłam?
Obdzwoniłam wszystkie ośrodki terapeutyczne w całym województwie, żeby znaleźć taki, który prowadzi zajęcia dla DDA w piątki po południu.
I jeden taki - jeden jedyny - znalazłam.
Bo szukałam.
Bo mi zależało na tym, żeby znaleźć.
Bo wiedziałam, że ta terapia jest mi bardzo potrzebna, że ona może poprawić moje życie.
I wiesz co?
Ta terapia poprawiła moje życie.
Warto było ten wysiłek podjąć. |
| Ostatnio zmieniony przez Tomoe Pią 12 Lut, 2010 11:45, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
rufio
Uzależniony od netu rozkojarzony


Pomógł: 57 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 3387 Skąd: Wyższy Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:44
|
|
|
| Psinco prawda - proste i nie siej defektyzmu - trza sie postawic a nałóg jest odwazny ale w momencie kiedy widzi strach w oczach . Osrodki pracuja od switu mozna sobie poustawiac godziny .prsk |
_________________ I tak wszyscy skończymy w zupie .
 |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:46
|
|
|
Rufio, mam nadzieję że "psińco prawda" to nie było do mnie, tylko do konformistki. |
|
|
|
 |
konformistka
Towarzyski

Wiek: 55 Dołączyła: 30 Lis 2009 Posty: 134
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 11:57
|
|
|
Nie twierdzę, że nie można znaleźć wyjścia z sytuacji.
Mówię o tym, że jeżeli to nie jest konieczne to nie należy zaogniać sytuacji mówieniem "Wychodzę".
Najpierw można chyba normalnie porozmawiać przedstawiając swoje potrzeby i punkt widzenia bo może to wystarczy do osiągnięcia celu.
Ja spodziewałam się konfliktu z mężem lub teściami żeby wywalczyć wolne wieczory w każdy wtorek, bo wybieram się na terapię od marca.
Spróbowałam jednak od zwykłej rozmowy. Powiedziałam, że potrzebuję takiej terapii, gdzie się odbywa i w jakich godzinach i bez walki uzyskałam to co chciałam czyli opiekę nad dziećmi we wtorkowe wieczory.
Może nie warto od razu stawiać sprawę na ostrzu noża. |
_________________ Trzy czwarte życia trawimy na chceniu bez uczynku i na uczynkach bez chcenia - Denis Diderot |
|
|
|
 |
rufio
Uzależniony od netu rozkojarzony


Pomógł: 57 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 3387 Skąd: Wyższy Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:03
|
|
|
| Nie tłumacz mi tego ale Marzena juz ma na nozu sprawy - u niej rozmowa nic nie da - mąż bedzie manipulował jak czarodziej jakis - Marzena powinna postawic sie twardo - pipcenie teraz juz nie da . |
_________________ I tak wszyscy skończymy w zupie .
 |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:06
|
|
|
Konformistko, być może przeoczyłaś fakt, że w domu Marzeny "sprawa na ostrzu noża" została już postawiona.
I ten nóż został użyty w sensie dosłownym, a nie w przenośni.
A wcześniej było wyzywanie, bicie i szarpanie za włosy.
A ty uważasz, że w jej sytuacji ze sprawcą brutalnej przemocy można i należy "normalnie rozmawiać"?
"Normalna rozmowa" jest możliwa z normalnie funkcjonującym człowiekiem.
Z alkoholikiem-przemocowcem nie jest możliwa.
Niestety, wiele współuzależnionych kobiet popełnia ten sam błąd - liczą na możliwość "normalnej komunikacji" z człowiekiem, który z powodu swojego uzależnienia od alkoholu po prostu nie jest w stanie zachowywać się i reagować "normalnie".
Nie można oczekiwać od niepoczytalnego człowieka normalnych zachowań. |
| Ostatnio zmieniony przez Tomoe Pią 12 Lut, 2010 12:07, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
konformistka
Towarzyski

Wiek: 55 Dołączyła: 30 Lis 2009 Posty: 134
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:13
|
|
|
Od sprawcy brutalnej przemocy należy się odseparować a nie wzbudzać w nim agresję "dzwoniąc do...i śmiejąc się".
Po co niepotrzebnie drażnić typa, który nie panuje nad sobą?
Nie bylam jeszcze na terapii i nie wiem na czym to wszystko polega ale takie postępowanie wydaje mi się ryzykowne. |
_________________ Trzy czwarte życia trawimy na chceniu bez uczynku i na uczynkach bez chcenia - Denis Diderot |
|
|
|
 |
Tomoe
(banita)

Pomogła: 106 razy Dołączyła: 01 Cze 2009 Posty: 4791 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:23
|
|
|
Rozumiem, że odnosisz to, co tutaj mówimy, do swojej własnej sytuacji domowej. Iże twoje wypowiedzi podszyte są twoim własnym lękiem.
Zauważ, że ja bynajmniej nie doradzam "prowokowania" agresora do agresji.
Ja doradzam działanie w milczeniu, konsekwencję w realizacji swoich planów, poszukanie dla siebie sojuszników poza domem i niepoddawanie się manipulacji.
Jeśli chcesz iść na terapię - nie masz żadnego obowiązku prosić o zgodę i akceptację swojego alkoholika.
A tym bardziej nie masz obowiązku tłumaczyć mu się, dlaczego tam idziesz i do czego ta terapia jest ci potrzebna.
Jeśli podejmujesz decyzję, że pójdziesz w swojej sprawie po pomoc do prawnika, do ośrodka pomocy społecznej, do sądu, do prokuratury - to jest twoja własna decyzja.
I do jej realizacji nie potrzebujesz łaskawej zgody swojego oprawcy.
No chyba że nie uważasz siebie za wolnego człowieka i nie dajesz sobie prawa do życia własnym życiem. |
|
|
|
 |
yuraa
Moderator

Pomógł: 111 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 4277 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:23
|
|
|
ja tu wkleję ciekawa rozmowę, moż e cos komus się rozjaśni:
Jak czaruje alkoholik
ROZMOWA Z JANEM LEWANDOWSKIM - PSYCHOLOGIEM, TRZEŹWIEJĄCYM ALKOHOLIKIEM, KTÓRY POMAGA OSOBOM UZALEŻNIONYM POKONAĆ NAŁÓG
W jaki sposób przychodzący do Pana alkoholicy próbują usprawiedliwić swoje picie?
Powodów zawsze mają dużo. W mojej praktyce takim najdziwniejszym przypadkiem był mężczyzna, który przyszedł dwa lata temu i powiedział, że pije przez komunistów. Ja mu odpowiedziałem, że przecież komunistów już dawno w Polsce nie ma... Alkoholicy mówią generalnie tak: piję przez żonę - bo jest głupia, niedobra, bo nie dba. To jest główny punkt. Potem piją przez dzieci, bo nie uczą się i w ogóle nie takie miały być. I sztandarowa sprawa - piją przez teściową czy teściów, dalej przez pracę, układ polityczny; powodem może być również beznadzieja. Czasem wspominają też, że nie radzą sobie z emocjami, duszą w sobie złość, nie potrafią powiedzieć, o co im tak naprawdę chodzi, nie potrafią upomnieć się o swoje. Ale o tym mówią najmniej. Generalnie wszystkie sprawy określają w ten sposób - piję, bo jestem nerwowy; piję, bo wkurzają mnie ludzie. Ale za tym kryje się prawda, że to oni nie potrafią sobie relacji z ludźmi ułożyć. Kiedyś przyszedł człowiek do leczenia i mówi: Panie, ja nie mówię, że nie piję, ale ja jestem nerwowy i trzeba mnie leczyć z nerwów. Ja mówię - dobrze pan trafił, bo nasz oddział odwykowy to jest dobra klinika nerwów. I on się strasznie oburzył... Bo ja wiem, co za tym stoi - gdyby nie pił, to by nie miał tych nerwów. Przeprowadzałem kiedyś rozmowę z jednym wykształconym człowiekiem. Kiedy po dwóch godzinach zorientował się, że nie posunął się ani o krok, zapytał mnie skąd te problemy tak dobrze znam. A ja mówię: Panie, bo ja sam jestem alkoholikiem. A on na to: to mógł pan wcześniej powiedzieć, to nie kłamałbym tyle. Ale to nie jest problem, że ludzie piją z jakiegoś tam powodu.
A w czym tkwi problem?
W lęku. Boją się przyznać do tego, że alkohol pomaga im przejść przez życie, że pomaga im przetrwać jakieś trudne sytuacje. I ponieważ nie wyobrażają sobie bez niego życia, w związku z tym będą wymyślać różne powody, nawet niestworzone, żeby to picie uwiarygodnić. Ale to są powody, na które tylko oni sami się nabierają, bo ktoś kto żyje z alkoholikiem i ma go blisko może się nabrać raz, drugi, ale nie dziesiąty, nie piętnasty. Zajmowanie się powodami, przez które oni piją, nie prowadzi do niczego, bo to jest rzecz, którą się w terapii zapisuje tylko na początku jako coś, co będzie pomocne później. Tak naprawdę on pije, bo się czegoś boi. Choroba alkoholowa maskuje główne problemy człowieka i dopiero jak człowiek przestaje pić, to mamy do czynienia z jego prawdziwą naturą. Jest takie powiedzenie, że jeżeli miało się do czynienia z pijanym wariatem, to po zaprzestaniu picia mamy do czynienia z wariatem. Ja myślę, że ci, którzy szukają powodów do picia, mają mniejsze szansę na podjęcie leczenia, ponieważ utwierdzają się w przekonaniu, że jakaś tam przyczyna istnieje.
Co pomaga alkoholikowi kłamać?
Pomaga mu taki system psychologiczny, który nazywa się iluzja i zaprzeczenie. Jest to system obronny, który jakby montuje się w umyśle, tworząc pokrętną logikę zachowań i czynów. System jest dosyć ciekawy, bo pozwala osobie uzależnionej na picie mające zawsze jakieś uzasadnienie. Alkoholicy wierzą" w to, co mówią, a mówią nieprawdę.
Po co?
Alkoholik tworzy pewien świat iluzji, do którego chce wciągnąć ludzi ze swojego otoczenia. On chce pić tak, żeby nie ponosić tego konsekwencji. To jest jego największe marzenie. Oni wymienią dziesiątki różnych powodów, my nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co oni jeszcze wymyślą. Oczywiście, to nie są powody do picia, bo takie powody mają wszyscy ludzie, ale nie wszyscy piją. Wszyscy sobie jakoś radzą, oni sobie z tym nie radzą. Warto o tym pamiętać, żeby nie dać się nabierać, bo alkoholik ma tylko jeden powód do picia - to, że jest alkoholikiem. I żadnego innego powodu nie ma. A czarować potrafi! A dlaczego alkoholik przekonuje swoich bliskich? Dlatego, że on wierzy w to, co mówi. Jego system iluzji jest tak rozdmuchany, że on wierzy w to, co wymyślił.
Obserwuje Pan osoby najbliższe alkoholikom. Jak one się zachowują?
Wśród kobiet istnieje taka teoria, że mąż, syn by nie pił, gdyby nie koledzy, gdyby nie towarzystwo. Nie piłby, gdyby nie miał słabego charakteru. W ten sposób bliscy usprawiedliwiają picie. Kobiety mają też takie dziwne patenty, np. mówią tak - jak się ożeni, to się odmieni albo - odmieni się jak przyjdzie dziecko na świat. I co się okazuje? - ożenił się i się nie odmienił, pije dalej. Alkoholizmu nie należy leczyć domowymi sposobami. Jest to za poważna sprawa. Do mnie np. przychodzą młode 15, 16-letnie dziewczyny, które mają chłopaków narkomanów. I mają taką ideę, żeby im pomóc. Ja im zawsze odpowiadam - jeżeli chcecie naprawdę komuś pomóc, to przynieście babci węgiel z piwnicy. I to będzie pomoc, a ich zostawcie w spokoju, bo was wkręcą w ten swój głupi świat. I potem one wracają po 5 czy 10 latach z dzieckiem na ręku, są kłębkiem nerwów, bo wydawało im się, że go odmienia.
Za to, kiedy przychodzą do Pana, to pewnie przeżywają rozczarowanie?
Mnie w pracy z osobami uzależnionymi oprócz wiedzy pomaga moje własne doświadczenie. Bo jestem osobą uzależnioną, nie piję wiele lat. Chodzę na mityngi, słyszę, co mówią różni ludzie i jestem ostatnim człowiekiem, który by się na ich opowieści nabrał. I to co ja mogę zrobić, to odwrotność tego, czego się uczy lekarzy. Lekarza uczy się przede wszystkim nie szkodzić, a ja mam przede wszystkim zaszkodzić - popsuć alkoholikowi komfort picia. I po pierwszej rozmowie ze mną on już ma humor popsuty, ten człowiek już nie napije się z uśmiechem na ustach, bo wie, że trafił na kogoś, kogo nie oszukał. Powiedzmy wyraźnie, ja nie mam wpływu na to, czy on będzie pił, czy nie, bo ja nie jestem Panem Bogiem. Natomiast w rozmowie on czuje mój opór i argumentację, której nie jest w stanie odrzucić.
A kiedy spotyka Pan po latach swoich pacjentów, to oni śmieją się z tych sytuacji?
Alkoholik jest bardzo czujny na swoim punkcie. Dlatego oznaką zdrowienia jest jego dystans do samego siebie. Jeśli potrafi śmiać się z siebie, to znaczy, że zdrowieje. I wtedy jego stosunek do tego, co mówił jest zupełnie odmienny i on o tym opowiada.
Jan Lewandowski
terapeuta uzależnień
psycholog, politolog, kierownik oddziału
odwykowego w Gryficach (woj. zachodniopomorskie),
od 16 lat trzeźwiejqcy alkoholik; żonaty,
ojciec dwóch córek.
http://adonai.pl/uzaleznienia/?id=75 |
_________________
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi |
|
|
|
 |
pterodaktyll
Moderator .....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....

Pomógł: 204 razy Dołączył: 17 Mar 2009 Posty: 15147 Skąd: z...mezozoiku
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:30
|
|
|
| Jakbym swojego terapeutę słyszał (nota bene też alkoholik). Nic dodać nic ująć. |
_________________
|
|
|
|
 |
konformistka
Towarzyski

Wiek: 55 Dołączyła: 30 Lis 2009 Posty: 134
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:42
|
|
|
Tomoe, odniosłam się raczej do rad raufia, nie Twoich.
Moim zdaniem takie postępowanie jakie zaproponował doprowadzi do niepotrzebnych spięć i wybuchów zazdrości.
Nie mówię o proszeniu o zgodę tylko o uzgodnieniach koniecznych w sytuacji kiedy w grę wchodzi opieka nad dziećmi.
Zamiast powiedzieć "Wychodzę" mogę poinformować, że zapisałam się na terapię i potrzebuję wolnych wieczorów w każdy wtorek.
Jeżeli nie dojdę do porozumienia mogę szukać dalszych sposobów jak zrealizować swoje plany pomimo tego. |
_________________ Trzy czwarte życia trawimy na chceniu bez uczynku i na uczynkach bez chcenia - Denis Diderot |
|
|
|
 |
rufio
Uzależniony od netu rozkojarzony


Pomógł: 57 razy Wiek: 63 Dołączył: 06 Paź 2008 Posty: 3387 Skąd: Wyższy Śląsk
|
Wysłany: Pią 12 Lut, 2010 12:46
|
|
|
| konformistka napisał/a: | | przemocy należy się odseparować a nie wzbudzać w nim agresję "dzwoniąc do...i śmiejąc się". |
Własnie to chce powiedziec - ten smiech ma byc ucieczka i pokazaniem ze jego przemoc trafia w proznię - ma sie odizolowac od tego gadania i zachowania pana i wladcy - ma mu pokazac ze sie nie boi nie boi - niech nie mysli ze on jest tu gora - .Musi pokazac ze strach jej nie dotyczy chociaz łydki drzą - . |
_________________ I tak wszyscy skończymy w zupie .
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|