Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA "

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Tomcio., A jak twoje wyniki ?
Autor Wiadomość
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 180 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9588
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 09:27   

tomcio. napisał/a:
dzisiaj, po cichu świętuję pół roku abstynencji i świadomego trzeźwienia

...no to tak po cichutku - brawo :brawo: i gratulacje :okok:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 640
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 09:41   

tomcio. napisał/a:
Mało już pamiętam jaki byłem zanim zacząłem pić, dlatego to co mnie teraz czeka to wielka zagadka ale i ciężki kawałek do przepracowania.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :)


Gratuluję 6 miesięcy !

Warto jednak pamiętać... bo przydaje się w trudnych momentach ewentualnego nawrotu.

Trzym się trzeźwo. :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
dziadziunio 
Uzależniony od netu
dziadziunio



Pomógł: 7 razy
Wiek: 59
Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 3136
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 11:16   

jal napisał/a:
trudnych momentach ewentualnego nawrotu


Ty mnie błagam kolego, nie uruchamiaj i nie rozkładaj tutaj..... tego swojego..... prywatno- indywidualnego, książkowo-terapeutycznego tatrzyku kukiełkowego. :[ :rotfl: :[
Ewa spokojnie, już uciekam. Pa do wieczora. :rotfl:
_________________
Mój blog: Partnerka alkoholika
Ostatnio zmieniony przez dziadziunio Pon 02 Mar, 2020 11:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
evita 
Upierdliwiec



Pomogła: 75 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 03 Wrz 2009
Posty: 2927
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 11:52   

tomcio., brawo Ty :brawo: :kwiatek:
_________________
spragniona niecodzienności,stęskniona do nadzwyczajności ...
 
 
     
dziadziunio 
Uzależniony od netu
dziadziunio



Pomógł: 7 razy
Wiek: 59
Dołączył: 21 Paź 2012
Posty: 3136
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 12:52   

Nocny koleżka miał pełną rację, pustak jestem. :skromny:
Przepraszam tomcio i oczywiście także Tobie gratuluję. :pocieszacz:
Brawo :brawo:
_________________
Mój blog: Partnerka alkoholika
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 180 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9588
Wysłany: Pon 02 Mar, 2020 13:22   

dziadziunio napisał/a:
Ewa spokojnie, już uciekam.

Ja jestem bardzo spokojna... :notak:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 193
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 08:04   

Witajcie,

mam do Was jedno pytanie:
Jak długo będę odczuwał głody alkoholowe, które objawiają się zmianą nastroju, poddenerwowaniem, irytacją, poczuciem braku - a wywołane określonymi zdarzeniami (np. wyjazd na wczasy, samotny wieczór itp) ?
Nie wiem na ile i w jaki sposób mogę sobie pomóc.... Ostatni wyjazd na kilka dni urlopu (ferie zimowe) przechorowałem :( Pierwszego dnia sam siebie nie poznałem, zjazd totalny, bezsilność, brak energii - nie miałem siły wyjść z łóżka...
Kilka dni temu pojechałem na jeden dzień nad morze - znowu odezwały się demony....
Wszystko wraca do normy (przynajmniej na dzień dzisiejszy tak ten stan określam) i w domu/pracy czuje się bezpiecznie.
Z tego co pamiętam z rozmowy z terapeutą, to że takie stany przemijają. Tylko pytanie - to jest kwestią czasu czy pracy nad sobą?
pozdrawiam Was :)
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Zegar tyka.......dla wszystkich



Pomógł: 70 razy
Wiek: 54
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4445
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 08:31   

tomcio. napisał/a:
Tylko pytanie - to jest kwestią czasu czy pracy nad sobą?
i tego i tego to zależy ile pracy w to włożysz i ile konsekwencji w radzeniu sobie z głodami, bo jeśli tylko wybrałeś opcje przeczekania to możesz długo czekać i się nie doczekać, do przepracowania na pewno są sposoby radzenia sobie z głodami i eliminowanie wyzwalaczy
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 640
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 08:53   

tomcio. napisał/a:
Witajcie,
mam do Was jedno pytanie:
Jak długo będę odczuwał głody alkoholowe, które objawiają się zmianą nastroju, poddenerwowaniem, irytacją, poczuciem braku - a wywołane określonymi zdarzeniami (np. wyjazd na wczasy, samotny wieczór itp) ?


Nie wykluczone że jesteś nadal w przewlekłym zespole abstynencyjnym... polecam książkę T.Gorski "Jak wytrwać w trzeźwości" - jest tam wszystko wyłożone.

Trwać może niestety bardzo długo fundując Ci status - Pijanego na sucho.
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
Ostatnio zmieniony przez jal Wto 12 Maj, 2020 08:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 193
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 09:13   

Janioł napisał/a:
i tego i tego to zależy ile pracy w to włożysz i ile konsekwencji w radzeniu sobie z głodami, bo jeśli tylko wybrałeś opcje przeczekania to możesz długo czekać i się nie doczekać, do przepracowania na pewno są sposoby radzenia sobie z głodami i eliminowanie wyzwalaczy


To chyba zostaje mi podszkolenie się on-line + literatura polecona przez @jal :)
Niestety nie wiadomo kiedy otworzą ponownie ośrodek, a w planach miał być m.inn. moduł radzenia sobie z głodami - cierpliwie poczekam... nie mam na to wpływu :o

Tak czy inaczej ogólnie nie jest źle :) .....poza może... uzależnieniem od lodów czekoladowych :D
A znajomi już się przyzwyczaili, że nie piję alkoholu.

No i ja wcale nie użalam się nad sobą - jestem na prawdę szczęśliwy i nikogo nie oszukuję. W końcu czuję wolność, nie kombinuję, nie chowam alkoholu po szafkach, nie mam stresów że ktoś go znajdzie, że rano jestem nietrzeźwy, nieprzytomny :) Ktoś może zaraz mnie sprowadzi na ziemię i postraszy, że licho nie śpi i żebym przypadkiem nie czuł się za swodobnie. Tylko właśnie ja teraz tak się czuję :)
No a wracając do głodów - cóż, są to pewnie jakieś schematy, nawyki i jak piszecie - wyzwalacze potrafią je nieźle nakarmić. Mam zamiar popracować - jeżeli nie samym przeczekaniem to w inny sposób.
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
Janioł 
Uzależniony od netu
Zegar tyka.......dla wszystkich



Pomógł: 70 razy
Wiek: 54
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4445
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 10:23   

http://www.komudzwonia.pl/viewtopic.php?t=1271

tam znajdziesz parę informacji przydatnych,
_________________
P.S. Janioł może być tylko jeden ;) chociaż też czasem w coś walnie aureolką ;) by: Pietruszka
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 193
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 11:40   

Tak mi się wydawało, że z tym cukrem przeginam. Z kawą nie jest lepiej :/
Od kilku osób słyszałem, że słodycze nie są złe - bo o ile nie są zdrowe, to w porównaniu z alkoholem to nic złego.

Szukają info o T.T. Gorskim trafiłem na wywiad prowadzony przez W.Osiatyńskiego (wycinek z Arki nr.4 1994r)

Chyba ładując w siebie kubełek wieczornych lodów i pijąc codziennie 5-7 kaw nie robię dobrze :(
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 202 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15315
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Wto 12 Maj, 2020 11:54   

tomcio. napisał/a:
Chyba ładując w siebie kubełek wieczornych lodów i pijąc codziennie 5-7 kaw nie robię dobrze

Chyba nie. Rozładowujesz sobie sobie nałóg i związane z nim napięcia emocjonalne kompulsywnymi działaniami :bezradny:
_________________
:ptero:
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 180 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9588
Wysłany: Śro 13 Maj, 2020 08:31   

tomcio. napisał/a:
Chyba ładując w siebie kubełek wieczornych lodów i pijąc codziennie 5-7 kaw nie robię dobrze

Słodycze na początku trzeźwości pomagają w jej utrzymaniu,
ale na dłuższą metę i w dużych ilościach prowadzą do cukrzycy, otyłości i różnych tego typu niefajnych rzeczy.
Próbowałeś może zastąpić cukier ksylitolem albo erytrytolem?
Przyrządź sobie sam zdrowe słodycze bez cukru (tylko nie z miodem!), przepisów znajdziesz w necie mnóstwo.
Zaspokoją zapotrzebowanie na słodki smak, nie powodując nagłego wyrzutu insuliny jak po cukrze.
Najprostszy jest kogel-mogel z ksylitolem - sama często wcinam, odkąd odkryłam, że można go w minutę ukręcić mikserem :mniam:
Do tego jajka powodują długotrwałe uczucie sytości, co jest przecież stanem bez... głodu :shock:
więc podświadomość powinna odczytać to jednoznacznie!
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach - GALERIA
 
     
tomcio. 
Towarzyski



Wiek: 40
Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 193
Skąd: Niedaleko
Wysłany: Śro 13 Maj, 2020 08:44   

Żona czasami coś tam piecze na dziwnych mąkach (orkiczowe i inne wynalazki), desery z chia, gofry marchewkowe itp :D
... ale jednak wieczorna porcja zimnych lodów :evil2" , to już pewien nawyk jaki w sobie wyrobiłem.

Co do samego cukru, to zauważyłem nagłe spadki energii w ciągu dnia, często po posiłkach senność - pewnie ma to związek z insuliną. Jest to dla mnie coś nowego, bo kiedyś nie byłem specjalnie fanem słodyczy (teraz potrafię w pracy po kawałku schrupać przez kilka godzin pół czekolady).

Może faktycznie spróbuję ten kogel mogel - ostatni raz zajadałem się nim za małolata - utarty z cukrem i kakao :D
_________________
#1 Co byś zrobił, gdybyś się nie bał?
#2 Życie jest do przeżycia, a nie do unikania
#3 Życie człowieka, to mrugnięcie Boga
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 1.76 sekundy. Zapytań do SQL: 13