Przesunięty przez: yuraa Pią 13 Kwi, 2012 08:43 |
smokooka rzuca palenie |
| Autor |
Wiadomość |
smokooka
Uzależniony od netu

Pomogła: 100 razy Wiek: 53 Dołączyła: 22 Lut 2012 Posty: 4059
|
Wysłany: Pon 07 Maj, 2012 08:07
|
|
|
Dziękuję Wam bardzo, bez tej dodatkowej motywacjinie wiadomo jak by było |
_________________ Nie mąć tego co przejrzyste. (by Kami)
ka |
|
|
|
 |
smokooka
Uzależniony od netu

Pomogła: 100 razy Wiek: 53 Dołączyła: 22 Lut 2012 Posty: 4059
|
Wysłany: Pią 03 Maj, 2013 13:40
|
|
|
I wreszcie zebrałam się na cywilną odwagę i mówię hipokryzji i wstydowi swojemu. Kiedy zabierałam się do bycia niepalącą to święcie w to wierzyłam, a przewróciłam się na klasycznym błędzie - popadłam w zbytnią pewność siebie i poczucie osamotnienia i po czterech miesiącach, jakoś w sierpniu, zaczęłam palić znowu. Nie paliłam 4 miesiące a na wakacjach zaczęłam znowu. Strasznie wstyd mi było przed Wami się przyznać i tak se po cichutku siedziałam w kąciku unikając wszelkich tematów tu i w piwnicy dotyczących palenia jak ta hipokrytka jakaś co szumu narobi jakie to be i fu a siedzi i smrodzi.
29 kwietnia znów stałam się niepalącą Agnieszką.
Przez te 8 miesięcy palenia przyszła dodatkowa motywacja zdrowotna, a po pewnej diagnozie wiedziałam, że to już nie żarty. Z każdym wypalonym fajkiem czułam i wizualizowałam sobie jak się truję tym paskudztwem a przede wszystkim dostałam impuls żeby wreszcie zacząć o sobie inaczej myśleć - jako o wartościowej osobie, fajnej, dobrzej i mądrej, która ma jeszcze dużo ważnych rzeczy do zrobienia w życiu. W 10 dni od diagnozy udało mi się podjąć "heroiczny wysiłek" i nie kupić paczki papierosów z postanowieniem, że już wystarczy. Dostaję od Was tyle wsparcia i sympatii, że chcę tym bardziej być w porządku, bo ciążyło mi na sumieniu ukrywanie tego palenia przez Dekadentami. Przepraszam Was
Pterku, nie przeczytałam Carra jakoś mi nie idzie
Przeczytałam za to "Twoje ciało mówi pokochaj siebie" Lise Bourbeau i czytam "Kod uzdrawiania" Loyda i Johnsona. Poza wewnętrzną chęcią i potrzebą niepalenia mam też 24 godziny i jest mi dość łatwo, odruchy w głowie siedzą ale moje płuca mnie kochają od pierwszego niewypalonego papierosa. Pokocham jednak bardziej swoje wnętrzności niż odruchy i mam nadzieję że będzie dobrze. |
_________________ Nie mąć tego co przejrzyste. (by Kami)
ka |
|
|
|
 |
pietruszka
Moderator

Pomogła: 232 razy Wiek: 55 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 5464
|
Wysłany: Sob 04 Maj, 2013 02:36
|
|
|
Ja też uważam, ze do mojego niepalenia przyczyniła się...miłość do siebie. Bo jak odkryłam, że jakbym siebie choć trochę lubiła, szanowała, to przecież bym siebie nie niszczyła, truła. A że zaczynałam siebie lubić to tak drobnymi kroczkami szłam sobie do podjęcia ostatecznej decyzji o zaprzestaniu trucia się nikotyną i innymi smolistymi substancjami... Carr akurat mi pomógł, chociaż miałam aż 3 podejścia do niego - chyba podświadomie wiedziałam, że jeśli go skończę czytać, to rzeczywiście przestanę. I był sobie w odpowiednim momencie i miejscu pod ręką, doczytałam i zgasiłam ostatniego papierosa. I jestem wolna od nikotyny To niesamowite uczucie... Uwolnienia się...
Trzymam kciuki
P.S. Ja miałam wcześniej jedną nieudaną próbę rzucenia. Wtedy się męczyłam okrutnie, nie umiałam w sobie odnaleźć radości z rzucenia tego obrzydlistwa, wiem jakie błędy popełniłam. Tym razem zrobiłam to z radością, ale i bogatsza o nową wiedzę o uzależnienia, ale i własne doświadczenie wcześniejszej porażki. |
_________________
 |
|
|
|
 |
pterodaktyll
Moderator .....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....

Pomógł: 204 razy Dołączył: 17 Mar 2009 Posty: 15147 Skąd: z...mezozoiku
|
Wysłany: Nie 05 Maj, 2013 13:58
|
|
|
| smokooka napisał/a: | Pterku, nie przeczytałam Carra jakoś mi nie idzie |
| smokooka napisał/a: | | odruchy w głowie siedzą |
Jak to ludziska se potrafią komplikować na własne życzenie moja pani......
Powodzenia |
_________________
|
|
|
|
 |
krystian12345
Towarzyski


Wiek: 48 Dołączył: 01 Maj 2013 Posty: 183
|
Wysłany: Wto 07 Maj, 2013 17:49
|
|
|
| Ja przestałem palić i pić jednocześnie. Trzy lata będzie 25 maja. Pare razy miałem ochotę zapalić. Ale boje sie ponieważ może to być dla mnie droga do picia albo ćpanie. Zresztą picie, ćpanie, branie leków i palenie wrzucam do jednego worka pod nazwa uzależnienie. I nie pale. |
_________________ Poznacie prawdę a prawda was wyswobodzi |
|
|
|
 |
smokooka
Uzależniony od netu

Pomogła: 100 razy Wiek: 53 Dołączyła: 22 Lut 2012 Posty: 4059
|
Wysłany: Wto 07 Maj, 2013 17:52
|
|
|
udało Ci się podjąć i zrealizować bardzo trudne zadanie, ale to dobrze, tak trzymaj! Gratuluję |
_________________ Nie mąć tego co przejrzyste. (by Kami)
ka |
|
|
|
 |
krystian12345
Towarzyski


Wiek: 48 Dołączył: 01 Maj 2013 Posty: 183
|
Wysłany: Wto 07 Maj, 2013 18:01
|
|
|
Nie było to aż takie trudne. Ponieważ tam gdzie bylem na terapii nie wolno bylo palić. I tak przy okazji |
_________________ Poznacie prawdę a prawda was wyswobodzi |
|
|
|
 |
|
|