Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Mam dosc swojego uzaleznienia od internetu!
Autor Wiadomość
Masakra 
Trajkotka
O jedna impreze za duzo



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 1435
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 22:42   

Gonzo.pl napisał/a:
No to nawet mnie przerażasz..

Spokojnie to tylko 40 godzin- ten koles umarl po 50 :) :wysmiewacz:
_________________
Jest tam napisane gdzies, posrod gwiazd na niebie, jak pokore w sobie miec...
W I O S N A :)
Dulcius Ex Asperis
 
     
Kulfon 
Trajkotka
pacjent nie z tej ziemi



Pomógł: 41 razy
Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 1271
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 22:49   

Masakra napisał/a:
Teraz na szczescie w nic nie gram i ograniczylem sie do skromnych 8-14 godzin

myslales nad smartfonem z taryfa internetowa ?? bedziesz mial staly dostep do netu i nie bedziesz uziemiony :roll:

jezeli nie mozesz czy nie potrafisz z czegos zrezygnowac dopasuj to do swojego trybu zycia tak by nie przeszkadzalo ci to w funkcjonowaniu :roll:
Ostatnio zmieniony przez Kulfon Nie 11 Gru, 2011 22:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15147
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 22:52   

Kulfon napisał/a:
myslales nad smartfonem z taryfa internetowa ?

A co to jest ten smatfon? :mysli:
_________________
:ptero:
 
     
Kulfon 
Trajkotka
pacjent nie z tej ziemi



Pomógł: 41 razy
Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 1271
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 22:55   

pterodaktyll napisał/a:
Kulfon napisał/a:
myslales nad smartfonem z taryfa internetowa ?

A co to jest ten smatfon? :mysli:


ty z innej epoki jestes ;) nie zaprzątaj sobie glowy tym ;)
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15147
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 22:59   

Kulfon napisał/a:
ty z innej epoki jestes ;) nie zaprzątaj sobie glowy tym ;)

Słusznie, zresztą po jakie licho mi to............ :mgreen:
_________________
:ptero:
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 54
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9052
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 23:25   

pterodaktyll napisał/a:
A co to jest ten smatfon?

Takie tam-tamy, tyle że z większą szybkością transmisji....
_________________
Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom...
 
     
staaw 
Uzależniony od Dekadencji


Pomógł: 125 razy
Wiek: 54
Dołączył: 18 Sie 2010
Posty: 9052
Wysłany: Nie 11 Gru, 2011 23:41   

I całować się przez nie można...
_________________
Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom...
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 12:39   

_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2509
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 12:57   

Chciałem tylko coś dodać odnośnie internetu.
Bo wiadomo, bardzo łatwo wpaść w pułapkę i mitrężyć długie godziny na niczym w sieci, lub co jeszcze gorsze - marnotrawić je na pornografię czy gry.
Ale jest to też niezwykle poteżne narzędzie, które odpowiednio wykorzystane, pozwala zaoszczędzić czasu i pieniędzy:
- antykwariaty internetowe - za kilka kliknięć mogę sprawdzić zasoby największych księgarń, antykwariatów, nie tylko polskich ale i z całego świata. Wiele razy już kupowałem za przysłowiowy gorsz książkę, której w "realu" nawet nie podjąłbym się odnaleźć - wyjść, obejść antykwariaty, zlecić komuś i wyczekiwać - bezsens.
- zakupy - znając swoje wymiary dokładnie - kupuję przez neta nawet buty. Nie zdażyło mi się żebym nie trafił z wymiarem. czasem zakup nie odpowiada zdjęciom - ale to najczęściej efekt szukania "najtańszych okazji".
- informacje - nie wyobrażam sobie w XXI wieku iść do biblioteki, żeby wyszukiwać jakiś artykułów czy informacji. Wyszukuję w necie i albo zlecam telefonicznie wykonanie i przesłanie, lub umawiam się po odbiór, gdy już będzie wszystko wykonane.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia bez internetu. Bez komórek to i owszem - gdy poznawałem żonę, komórki był wielkie jak czołgi, a sms kosztował więcej niż litr ropy teraz... I jakoś się udało i było fajnie. Nie mogę jednak nie uznać, znaczenia komórek i poczty email w dzisiejszym świecie - wiem momentalnie co dzieje się u najbliższych, dostaję zdjęcia i filmy, mogę, nie będąc obok, uczestniczyć w ich radościach i smutkach. Z drugiej strony w przypadku zbyt długiej ciszy jest ogromny stres, czy coś się nie stało, a tymczasem to tylko zmiana numeru czy inne podobne.

Innymi słowy - odpowiednio i rozważnie używane zasoby internetowe i sieciowe, telefonia i tak dalej - to potężni sprzymierzeńcy.

Problem jest jak zawsze w głowie użytkownika tych zasobów.

A z drugiej strony pomału zatracam już granicę pomiędzy tym, czy wyszukując czegoś w sieci robię to bo:
- muszę (potrzebuję pilnie informacji)
- uczę się (ja się w pracy informatyka uczę każdego dnia czegoś nowego...)
- dokształcam się hobbystycznie - fora modelarskie
- relaksuję się - fora filmowe i komiksowe (jestem zapalonym kinomanem i czytam komiksy od 1996 roku :)
- czy też portale społecznościowe (do takich zaliczam dekadencję, no bo sobie i rozmawiam i poglądy wymieniam). Natomiast kompletnie przestałem używać gg, naszej klasy czy facebooka. Jakoś mi do niczego nie potrzebne.

Tak to jest u mnie.
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 13:15   

Dlatego właśnie, Jonesy tak trudno zauważyć i leczyc niektóre uzależnienia.
Te, które nie są uzależnieniem od substancji, lecz od czynności.
Trudno przecież całkowicie zrezygnować z jedzenia, z sexu, z zakupów, z internetu.
A i tłumaczenie zawsze znajdzie się znakomite.
Ja na przykład, jak pisałem, wykorzystuję internet wyłącznie do tego co mi potrzebne i do realizacji swoich hobby.
Ale dobrze wiem, że wciągam się w to zbytnio i zbyt długo.
"Jeszcze tylko ten jeden"....
Jak w alkoholizmie, prawda/
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 13:29   

A ja tam jestem uzależniona. :beba: Podobnie jak i od czytania książek.
Staram się tylko "kontrolować". I mieć oprócz Internetu jeszcze jakiś świat zewnętrzny.
Pocieszam się, że chyba jeszcze nie jest tak źle, bo jednak odrywam się od komputera, ale bardziej przypomina to gadanie, że nie jest się alkoholikiem, bo tylko piwoszem.
Dopóki jakoś funkcjonuję, nie zaniedbuję (za bardzo) swoich obowiązków, to terapii nie planuję. :bezradny: Ale fakt, właściwie komputer chodzi na okrągło, z przerwą na sen. I jakoś sobie nie wyobrażam abstynencji, podobnie jak przy uzależnieniu od jedzenia. :bezradny:
_________________

 
     
moonyain 
Towarzyski
Outsider



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Lis 2011
Posty: 430
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 16:10   

pietruszka napisał/a:
Ale fakt, właściwie komputer chodzi na okrągło, z przerwą na sen.


czasami jak mnie sen zmognie to komputera nawet nie zdążę wyłączyć, przez co śmiga całą noc :p

W każdym razie mówcie co chcecie, ale z dwojga złego, to na pewno lepiej już mieć takiego "wiernego przyjaciela" w postaci internetu niż np butelki.
_________________
Bo, nie podjąć walki, to najgorsza z możliwych porażek.
 
     
Pati 
Gaduła
Inna od innych.DDA.



Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 11 Gru 2010
Posty: 927
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 20:08   

yuraa napisał/a:
heheh
a kto tu siedział
jak sie obiad robił. ?

:smieje:
_________________
Najlepszym miejscem pod słońcem jest dom,w którym żyją ludzie ofiarujący sobie w najtrudniejszych chwilach tak rzadki dar,jak wybaczenie. (G.McDonald)
 
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 22:01   

moonyain napisał/a:
na pewno lepiej już mieć takiego "wiernego przyjaciela" w postaci internetu niż np butelki.

Ja nie robię gradacji uzależnień, ani swoich, ani innych. Wynika to z faktu, że ich nie lekceważę i potrafię się do nich przyznać przed samym soba. Po to też robię to na głos.
Każde uzależnienie prowadzi do zmiany myślenia, destrukcji życia i w konsekwencji do śmierci.
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
rybenka1 
Uzależniony od netu



Pomogła: 92 razy
Dołączyła: 19 Wrz 2010
Posty: 3751
Wysłany: Pon 12 Gru, 2011 22:13   

Ja jak na razie nie zauwazyłam uzaleznienia od Internetu .Nie zaniedbuję zadnych obowiązków ,po pracy ,obowiazki domowe.Mam czas siadam ,w weekend mogę dłuzej posiedziec ,totez tak robię.Lubię z Wami popisac ,posmiac śie.traktuję to jako relax ,Siedze wygodnie w fotelu ,klikam sobie .Obłoże sie jedzeniem ,Żyć NIe Umierać. :luzik:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8