Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Prokrastynacja- choroba odkladania spraw na pozniej
Autor Wiadomość
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Czw 05 Sty, 2012 22:38   

Masakra napisał/a:
Spadam sie dalej uczyc

miłej nauki - mimo wszystko :)
a w nagrodę 8 godzin na Dekadencji :szok: :wysmiewacz:
_________________

 
     
Masakra 
Trajkotka
O jedna impreze za duzo



Pomógł: 11 razy
Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 1435
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 01:38   

Wlasnie czytam o tym zaburzeniu i czuje sie jakby ktos mi w leb dal- co rusz znajduje wiecej to informacji i trafiaja one w samo sedno mnie. Widze tez ludzi piszacych dokladnie o mnie i moich problemach. Nie wiem dokladnie co sie dzieje ale naprawde czuje sie tak jak na poczatku poznawania natury alkoholika. Wydaje mi sie, ze jestem na etapie rozpoznania swojego bardzo powaznego problemu, ktory nekal mnie latami

Acha- pouczylem sie sporo dzis- wprawdzie nie tyle ile zakladalem ale i tak zrobilem duzo a to juz postep :)
_________________
Jest tam napisane gdzies, posrod gwiazd na niebie, jak pokore w sobie miec...
W I O S N A :)
Dulcius Ex Asperis
Ostatnio zmieniony przez Masakra Pią 06 Sty, 2012 01:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 01:55   

Masakra napisał/a:
pterodaktyll napisał/a:
Gadałeś o tym z jakimś terapeutą?

Mialem pogadac ale jak poszedlem w pazdzierniku i mialem wrocic za pare dni to od tamtej pory tyle mnie widziala... ehm i tak ze wszystkim...

Masa, tak jak na nerwowość moze pozwolić sobie zdrowy człowiek a u alkoholika jest to niepokojacy objaw, tak samo według mnie, z prokrastynacją.
Bo co dalej? Stwierdziłeś ją u siebie i jesteś rozgrzeszony, nic się nie da z tym zrobić... tak już mam....
Nie... Powinieneś to odnosić przede wszystkim do choroby alkoholowej.
Jak ktoś napisał, zniechęcenie trzeźwym życiem, przerwanie terapii, marazm, nuda, brak planowania, uzalanie się, czyli powrót do dawnych zachowań. Wiesz w którym kierunku zmierzasz, prawda?
Do tego racjonalizacja. Znalazłeś sobie wytłumaczenie, prokrastynację i lezysz na tapczanie czekając, aż wynajdą na nią lekarstwo.
Właściwie nie wiem, czego oczekujesz... Poparcia, ze robisz dobrze? By robic tak dalej (a raczej nie robić).
Ja w tym momencie już bym był u terapeutki.
Uzależnień, żeby nie było watpliwosci. :)
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
dlugixp 
Towarzyski



Pomógł: 17 razy
Wiek: 52
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 252
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 02:14   

Gonzo.pl napisał/a:
tak samo według mnie, z prokrastynacją.
Bo co dalej? Stwierdziłeś ją u siebie i jesteś rozgrzeszony, nic się nie da z tym zrobić... tak już mam....
Nie... Powinieneś to odnosić przede wszystkim do choroby alkoholowej.


Tak się zastanawiam... :mysli:
Czy jest coś, co nie "podepniesz" pod alkoholizm i alkoholika ?
Czy alkoholik nie ma już prawa do zdrowych lub niezdrowych objawów bo jest uzależniony ?
U mnie dziś cholernie wiało i zachmurzone niebo było...
Cholera... ten mój alkoholizm nawet na pogodę ma już wpływ :mysli:
_________________

 
     
kosmo 
Gaduła
uzależniona, ociekająca jadem...



Pomogła: 48 razy
Dołączyła: 03 Sie 2011
Posty: 746
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 09:56   

Wysłany: Wczoraj 22:11
Ja rok zabierałam się do likwidacji numerów abonenckich i dopiero od niedawna mam fony na kartę... :mysli: O sprzedaży samochodu nie wspomnę, jak go teraz sprzedać, jak właściciel nie żyje, a ja tylko współ...? Współwłaściciel oczywiście... :auto: Rachunki leżały pół roku, nie wiem, jakim cudem nie odcięto mi prądu... :mysli: Właściwie dopiero po świętach sprzątnęłam porządnie chatę, ale na czas robię wszystko, jeśli chodzi o pracę... :) To też lenistwo, czy cośtamcośtam... ? gg4g5

Ponieważ nikt się nie odniósł do mojego postu wczoraj, dzisiaj zrobię to sama...
Ja uważam te i wiele innych moich zaniedbań za zwykłe lenistwo... :skromny:
Jak g***o nie umie pływać to mówi, że woda jest rzadka...
Znam siebie i wiem, że czasami potrafię cudacznie się tłumaczyć i szukać usprawiedliwienia... :oops:
Czasami wręcz wrzeszczę na syna, kiedy mi o czymś przypomina, aby sam się zajął tym..., na przykład samochodem, jeździ nim, więc niech go sobie weźmie i robi co chce... :mysli:
Tumiwisizm totalny i olewactwo, nie procośtam... :skromny:
Ale to u mnie... :tak:
_________________
miej serce i patrzaj w serce...
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 10:24   

dlugixp napisał/a:
Tak się zastanawiam... :mysli:
Czy jest coś, co nie "podepniesz" pod alkoholizm i alkoholika ?
Czy alkoholik nie ma już prawa do zdrowych lub niezdrowych objawów bo jest uzależniony ?
U mnie dziś cholernie wiało i zachmurzone niebo było...
Cholera... ten mój alkoholizm nawet na pogodę ma już wpływ

Cytat:
co nie "podepniesz"

Czego nie podepniesz ;)

Długi, myślę że jeżeli masz cos mądrego do powiedzenia w temacie, z czyms sie zgadzasz, z czymś nie zgadzasz, po prostu napisz to.
Po co kolejny raz zajmujesz swoją mądrą główkę moją skromną osobą, analizujesz jaki JA jestem, co JA robię? Jeszcze zaraz napisz, że to JA oceniam i sie czepiam.
Powinieneś także wiedzieć, że alkoholik ma obowiązek analizowac siebie pod kątem alkoholizmu, głodu alkoholowego, swoich uczuć, emocji i zachowań. A ja jestem alkoholikiem.
Nie wiem czym sobie zasłużyłem na Twoją uwagę, ale swoje powody pewnie masz.
Moze takie, że mścisz się za jeden z moich wpisów. Moze takie, że ostatnio wchodzisz we wszystkie awantury. Cóż ja, jako nie znajacy sie na niczym też podpiąłbym to pod alkoholizm pewnie. :mgreen:
Już ktos inny także spytał, co się z Tobą dzieje.
Temat nie służy do zajmowania sie mną, Długi, ani do dyskusji ze mną.

Cytat:
U mnie dziś cholernie wiało i zachmurzone niebo było...
Cholera... ten mój alkoholizm nawet na pogodę ma już wpływ

To dość ważne, co napisałeś. Jeśli pogoda będzie miała wpływ na mnie, na moje samopoczucie, stosunek do ludzi, emocje, powinienem to zauważyć i wyeliminować (nie pogodę ;) Mam prawo do niezdrowych zachowań, ale tylko wtedy gdy ja tak swiadomie zdecyduję, a nie zrobi to za mnie moja choroba.

Życzę tobie słonecznego dzionka i pogody ducha.
:luzik:
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
Ostatnio zmieniony przez Gonzo.pl Pią 06 Sty, 2012 10:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
endriu 
(banita)

Pomógł: 18 razy
Wiek: 57
Dołączył: 06 Maj 2011
Posty: 2925
Skąd: Małopolska
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 10:37   

ja uważam, że to nie lenistwo, to alkoholizm
znasz zdrowego człowieka, który robi takie rzeczy kosmo?
_________________
Nie piję od 29.04.2011
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 10:51   

Cytat:
ja uważam, że to nie lenistwo, to alkoholizm
znasz zdrowego człowieka, który robi takie rzeczy kosmo?

pewnie i zdrowi tak robią.... Tylko ze im nie grozi to ciagiem alkoholowym :lol:
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
kosmo 
Gaduła
uzależniona, ociekająca jadem...



Pomogła: 48 razy
Dołączyła: 03 Sie 2011
Posty: 746
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 10:54   

endriu napisał/a:
ja uważam, że to nie lenistwo, to alkoholizm
znasz zdrowego człowieka, który robi takie rzeczy kosmo?


Mógłbyś rozwinąć myśl...? :prosi:
Bo mnie akurat to, że jestem leniem w pewnych sferach codzinnych obowiązków nie przeszkadza, ale nie łączę tej mojej brrrr złej cechy z alkoholizmem... :mgreen:
_________________
miej serce i patrzaj w serce...
Ostatnio zmieniony przez kosmo Pią 06 Sty, 2012 10:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dlugixp 
Towarzyski



Pomógł: 17 razy
Wiek: 52
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 252
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 11:01   

Gonzo.pl napisał/a:
Cytat:
co nie "podepniesz"

Czego nie podepniesz ;)


No i proszę... za prof. Miodka, też mamy zastępcę :) :p

spróbuję też tak robić ;)
_________________

 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 11:04   

dlugixp napisał/a:
spróbuję też tak robić

Poprawiać moje błędy językowe, czy obserwowac siebie? :lol2:
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
dlugixp 
Towarzyski



Pomógł: 17 razy
Wiek: 52
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 252
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 11:05   

Gonzo.pl napisał/a:
Poprawiać moje błędy językowe, czy obserwowac siebie?


...i jedno i drugie oczywiście :lol2:
_________________

 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 11:07   

dlugixp napisał/a:
.i jedno i drugie oczywiście

_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
Gonzo.pl 
(banita)


Pomógł: 37 razy
Wiek: 65
Dołączył: 22 Maj 2011
Posty: 3629
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 11:33   

Skoro jesteśmy przy profesorze Miodku... Szymonie, czy z szacunku dla osób, które Cie czytają mógłbyś zacząć wymagać od siebie trochę odpowiedzialności, czy mógłbys przestać sobie pobłażac (prokrastynacja?). Myślę o używaniu wielkich liter, znaków interpunkcyjnych, sprawdzaniu błędów i literówek przed wysłaniem. Czyli pisaniu zgodnie z zasadami poprawnej polszczyzny.
Niechlujstwo językowe, ortograficzne, przecinek postawiony w niewłaściwym miejscu utrudnia zrozumienie tekstu, a czasem zupełnie wypacza jego sens.
_________________
Wszystko jest możliwe. Niemożliwe zajmuje tylko więcej czasu.
 
     
Borus 
Trajkotka
uzależniony



Pomógł: 35 razy
Wiek: 68
Dołączył: 03 Wrz 2009
Posty: 1848
Skąd: wielkopolskie
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 11:46   

Gonzo.pl napisał/a:
Niechlujstwo językowe, ortograficzne, przecinek postawiony w niewłaściwym miejscu utrudnia zrozumienie tekstu, a czasem zupełnie wypacza jego sens.

:brawo:
_________________
zostało mi podarowane drugie życie...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 7