Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Wiedźma
Nie 08 Maj, 2011 10:23
Allen Carr "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie
Autor Wiadomość
EmEr 
Towarzyski



Dołączyła: 25 Sie 2012
Posty: 131
Skąd: 3miasto
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 10:37   

Nie slyszalam o tym wczesniej - dopiero wczoraj poczytalam i posluchalam - brzmi nie zle :)
Ze mnie to taki nalogowiec, ze wszystko sobie zawsze sama i wmowie i odmowie (w kwestii uzywek)- zwykle odmowienie jest deko trudniejsze, ale nie niemozliwe

Proponujac taka forme pomocy mojej kolezance musze miec poparcie w faktach z blizszego otoczenia, niz TV, to i ona uwierzy, ze mozna!

dzieki za odp
_________________
nie ma żadnych powodów, żeby tkwić w tym, co jest niedobre i natychmiast tego nie rzucić
 
     
Małgoś 
Upierdliwiec
Forumoholiczka



Pomogła: 26 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 01 Maj 2010
Posty: 2191
Skąd: z miasta mojego
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 12:43   

Jeszcze nie czytałam ale już mam tę książkę.
Na razie boje się zacząć czytać.
Zajrzałam tylko do zawartości dostaniętej płytki i gdy okazało się, że mam też wersję czytaną to szybko zapaliłam fajka i zamknęłam folder :shock:
_________________
Tylko ja jestem odpowiedzialna za swoje życie
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 12:54   

Małgoś napisał/a:
Na razie boje się zacząć czytać.

Ja też tak miałam... i w sumie czytałam ją.... chyba z pół roku. Wpierw w wersji elektronicznej, ale skończyłam chyba po pierwszym rozdziale i ... nie mogłam się zmusić do przeczytania... potem kupiłam sobie na Gwiazdkę "w prezencie dla siebie"... a zaczęłam czytać na serio pod koniec stycznia (gdy zachorzałam na zapalenie krtani i tchawicy i wściekłam się na siebie, że i tak palę i kuku sobie robię). Widać podskórnie czułam, że faktycznie rzucę palenie :wysmiewacz: i się bałam tego.
_________________

 
     
Małgoś 
Upierdliwiec
Forumoholiczka



Pomogła: 26 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 01 Maj 2010
Posty: 2191
Skąd: z miasta mojego
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 13:10   

pietruszka napisał/a:
Widać podskórnie czułam, że faktycznie rzucę palenie i się bałam tego.


Tak chyba właśnie mam 8|
Ale ostatnio dużo gadaliśmy z K. o rzuceniu i niby mamy na to ochotę ale właśnie chyba boimy się tego.
To takie głupie się wydaje że aż mnie zatyka i nie wiem co powiedzieć :szok:
_________________
Tylko ja jestem odpowiedzialna za swoje życie
 
     
wampirzyca 
Trajkotka
praca nad samym sobą jest najtrudniejsza



Pomogła: 15 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 08 Cze 2011
Posty: 1792
Skąd: Transylwania
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 13:14   

kupcie sobie papieroska elektronicznego ...ja się bałam rzucić i kupiłam w zastępstwie i jest oki....potem stopniowo będę zmniejszać aż do zera...

u mnie chodziło o to wdychanie dymku coby czuć w gardle ...teraz czuję tak samo tyle że smrodu nie ma

dziś miałam od rana stresujący dzień i się fajka sprawdziła :)
_________________
wampirzyca
Ostatnio zmieniony przez wampirzyca Pon 22 Paź, 2012 13:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EmEr 
Towarzyski



Dołączyła: 25 Sie 2012
Posty: 131
Skąd: 3miasto
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 13:20   

wampirzyca napisał/a:
kupcie sobie papieroska elektronicznego ...


Owa moja kolezanka tez probowala ekopapierosa.Pare tygodni, moze m-cy pykala ekologicznie, przyzwyczaila sie odkladac go gdzie popadnie i siegac jak potrzeba
pewnego razu wrocila z jakiegos powodu do zwyklej fajki i poscila by z dymem biuro!!!
odlozyla palacego sie papierosa jak zwykle to robila w ostatnim czasie....:p
i z tych z nerwow dalej pali zwykle fajki, zeby miec kontrole nad zarem

ona ma stracha przed rzuceniem, bo lubi palic, ale i problem z nadwaga i boi sie dalszego tycia..
_________________
nie ma żadnych powodów, żeby tkwić w tym, co jest niedobre i natychmiast tego nie rzucić
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 13:21   

wampirzyca napisał/a:
kupcie sobie papieroska elektronicznego .

dla mnie to nadal nikotynizm... gorzej, bo Pietruch sobie takiego kupił i się "zapomina" i pali przy mnie, a ja mam głody nikotynowe... nigdy nie paliłam e-fajki a wyzwoliło we mnie "chęć spróbowania". Uzależnionym od nikotyny jest się dożywotnio.
Pogoniłam Pietrucha z tym e-fajkiem. Niech już pali nawet w domu, ale nie przy mnie.
_________________

 
     
smokooka 
Uzależniony od netu


Pomogła: 100 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 22 Lut 2012
Posty: 4059
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 13:23   

EmEr napisał/a:
ona ma stracha przed rzuceniem, bo


Emerko, to zwykłe mechanizmy uzależnionego. Każde "bo" jest dobre, żeby oddawać się z lubością nałogowi i wciskać ciemnotę sobie i zainteresowanym. To mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Znany mi doskonale skądinąd. ;)
_________________
Nie mąć tego co przejrzyste. (by Kami)
:smok: :oczyska: ka
 
     
wampirzyca 
Trajkotka
praca nad samym sobą jest najtrudniejsza



Pomogła: 15 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 08 Cze 2011
Posty: 1792
Skąd: Transylwania
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 13:24   

tak ...ale jednak ..ja bynajmniej mniej tego palę i w dodatku nie śmierdzę..... :)

no i finansowo różnica ogromna
_________________
wampirzyca
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15147
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 21:43   

Jedno co mogę powiedzieć na ten temat, że tam gdzie powstaje uzależnienie, tam należy je likwidować a zatem w głowie, bo tam właśnie powstaje. Te wszystkie "wynalazki" to pic na wodę a zwłaszcza "terapeutyczna nikotyna" zawarta w jakichś "cudownych" plastrach. Pic na wodę-fotomontaż, jakby powiedział śp. Wiech.
Zasłanianie się takimi erzatzami to nic innego jak oszukiwanie siebie samego.
Powtarzam jeszcze raz. Paliłem ok. 401 lat i to nałogowo jak cholera. Rzucenie tego g***a kosztowało mnie 10 minut absolutnej paniki, że muszę podjąć decyzję, do której sam zresztą się doprowadziłem czytając tego Carra a potem rzuciłem i..........nic. Tzw. głód nikotynowy NIE ISTNIEJE!!! Ani razu nie doświadczyłem czegoś takiego a przecież po tylu latach palenia powinno mną rzucać o glebę przynajmniej przez tydzień albo i dłużej. I co? G Ó W N O !!!!!! Uzależnienie zostało zneutralizowane i tyle. Nie uwierzę nikomu kto będzie twierdził, że to takie trudne, że się nie da i podobne dyrdymały opowiadał. Jest tylko jeden kluczowy moment w tym wszystkim. Moment podjęcia decyzji i zaakceptowania konsekwencji, których, jak się zresztą później okazuje, nie ma a przynajmniej nie takie jakich się spodziewamy. :p
_________________
:ptero:
 
     
plusio 
(banita)

Wiek: 44
Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 327
Skąd: Żywiec
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 22:33   

a mi pomogly tabletki tabex, po 5 dniach brania rzucilem w cholere
ksiazke czytalem i nic. zwykly badziew
 
     
Małgoś 
Upierdliwiec
Forumoholiczka



Pomogła: 26 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 01 Maj 2010
Posty: 2191
Skąd: z miasta mojego
Wysłany: Pon 22 Paź, 2012 23:53   

Jeszcze nie przeczytałam...
Nie mam czasu
Za to doświadczenie w rzucaniu palenia mam :mgreen: Kilka razy prawie mi się udało, najlepiej było po akupunkturze bo nie czułam głodu.
Ale dwa razy rzucałam na żywca i mam takie wspomnienia, że ja pierniczę. Teraz gotowa jestem na wszystko by tego nie doświadczyć.
Teraz ciekawość mnie zżera co tam w tej książce mi się objawi...
_________________
Tylko ja jestem odpowiedzialna za swoje życie
 
     
Halloween 
(banita)


Pomógł: 11 razy
Wiek: 93
Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 364
Wysłany: Nie 11 Lis, 2012 13:22   

Małgoś napisał/a:
Jeszcze nie przeczytałam...
Nie mam czasu
Za to doświadczenie w rzucaniu palenia mam :mgreen: Kilka razy prawie mi się udało, najlepiej było po akupunkturze bo nie czułam głodu.
Ale dwa razy rzucałam na żywca i mam takie wspomnienia, że ja pierniczę. Teraz gotowa jestem na wszystko by tego nie doświadczyć.
Teraz ciekawość mnie zżera co tam w tej książce mi się objawi...


Książki, akupunktury i wszystkie inne metody... dają złudzenie i wątpliwy efekt, jedyne co jest przy używaniu tych "pomocników" pewne, to uszczuplona kasa.
Ja zgasiłem ostatniego papierosa i nie zapaliłem następnego.
Pierwsze trzy tygodnie były męczarnią, później nie było już tak złe, a w dodatku doszła świadomość tego że jeżeli zapalę to cały miniony czas i męki psychiczne pójdą na marne.
I tak zostało, od 1997 nie palę, nic już mnie nie ciągnie do fajek, jeżeli kiedyś zapale(nie wykluczam tego), to zrobię to bo będzie mi się tak podobało. Pozbyłem się nałogu palenia, bez żadnej pomocy , tylko poprzez silę woli.(sporadyczne zjawisko u mnie ta siła woli ).:rotfl:
_________________
Fröhlich leben trotzig kämpfen und mit dem Lächeln sterben. J.P.
Żyj się wesoło, walcz zawzięcie i z uśmiechem umieraj. J.P.
 
     
leon 
Trajkotka



Pomógł: 4 razy
Wiek: 64
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 1744
Wysłany: Nie 11 Lis, 2012 13:28   

Halloween napisał/a:
Pierwsze trzy tygodnie były męczarnią, później nie było już tak złe,

U mnie pierwszy miesiac byl meczarnia.potem,juz bylo tylko lepiej.Tez jestem zwolennikiem rzucenie od razu,a nie za pomoca namiastek...czyli el faja,itp
_________________
I'm not beaten,I'm just going for a little walk
Magoichi Saika
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15147
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Nie 11 Lis, 2012 14:52   

leon napisał/a:
Halloween napisał/a:
Pierwsze trzy tygodnie były męczarnią, później nie było już tak złe,

U mnie pierwszy miesiac byl meczarnia.

Nie wiem o czym piszecie. |U mnie to trwało kilka minut przed podjęciem decyzji a później już nic nie bolało
_________________
:ptero:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9