Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Sama z tego wyjdę ?
Autor Wiadomość
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4034
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 15:32   

Dziękuję Ci Matinka, ze poruszylas temat emocji. Chyba doszlam o co chodzi z tymi silnymi prawie uderzeniami emocji. To energia, energia z tej milosci, ktorej nie moge wyrazic werbalnie tylko na poziomie duszy, to energia, ze zlosci, niesprawiedliwosci, wynikajaca ze straty, żałoby. Nie umiem ciagle z tym sie pogodzic do końca. Przekierowac te energie na cos co mozna zmienic, na inne relacje bedac blisko z tym w kontakcie zeby nikomu nie zrobic krzywdy włącznie ze mną samą. :buziak:
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Matinka 
Trajkotka



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Cze 2013
Posty: 1002
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 16:16   

Maciejka napisał/a:
psychiatra mi powiedziala ze korzystanie z farmakologii to uciekanie od problemu, od bólu

To jest ludzkie, instynktowne, nie chcemy cierpieć. A czy leczyć same objawy? Odpowiedź pewnie zależy od wielu czynników i konkretnej sytuacji. Nawet jak chce się wyleczyć przyczynę, to konieczne może być doprowadzenie lekami do stanu równowagi.
Ja się mierzę i z bólem fizycznym i duchowym.
Kiedyś, gdy ból był epizodem to prochy przeciwbólowe były ostatecznością. Obecnie, gdy ból mi towarzyszy muszę robić kuracje, żeby funkcjonować i nie pogorszyć swojego stanu. I czekają mnie operacje. Z tym się żyje i liczę na poprawę.
Choroba i ból pozbawiły mnie większości aktywności fizycznej, tańca, biegania, wędrowania z plecakiem po górach, długich wycieczek po lesie, ale mogę jeździć na rowerze.
Ale to są takie zmiany w życiu, że trzeba to sobie poukładać., trzeba się do tego dostosować.
 
     
Matinka 
Trajkotka



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Cze 2013
Posty: 1002
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 17:09   

Maciejka napisał/a:
To energia, energia z tej milosci, ktorej nie moge wyrazic werbalnie tylko na poziomie duszy, to energia, ze zlosci, niesprawiedliwosci, wynikajaca ze straty, żałoby. Nie umiem ciagle z tym sie pogodzic do końca. Przekierowac te energie na cos co mozna zmienic, na inne relacje bedac blisko z tym w kontakcie zeby nikomu nie zrobic krzywdy włącznie ze mną samą.

O właśnie! To jest jak duża dawka energii.
Pogodzenie się ze stratą to też dla mnie problem.
Wiem, że doświadczyłaś ogromnej straty. Nie do wyobrażenia. A jednak próbujesz i osiągasz spokój, żyjesz i jesteś aktywna całą sobą, to jest piękne i godne podziwu :serce: Ale rozumiem, że pojawiają się kryzysy i wracają trudne chwile... :pocieszacz:
W mojej rodzinie, wiele lat temu zginęła tragicznie bliska osoba, ten żal po stracie wciąż we mnie siedzi.
Jestem bardzo związana z rodzicami, którzy mają już słuszny wiek. Pojawiły się choroby. Tata jest ograniczony ruchowo, od miesięcy nie opuszcza pokoju, ale dołączyły się problemy z głową. Z dnia na dzień zaczął tracić pamięć, stał się jak dziecko, nierozumiejące, przestraszone, nieporadne, bywa, że nieznośne. Nastąpiła zmiana osobowości. Tata był zawsze bardzo kochający, cierpliwy, spokojny, rozsądny teraz stał się nieufny, podejrzliwy, nerwowy a nawet agresywny. Nie chce brać leków, pojawiają się kolejne dolegliwości. To trudne i bolesne dla wszystkich.
Czuję strach, smutek i bunt, żal mi taty. Czasem popłaczę, ale też chcę krzyczeć z bezsilności. Mobilizuję się, żeby wspierać mamę, która ma jeszcze trudniej, bo na niej spoczywa opieka.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4034
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 17:20   

Matinka to wygląda jak otępienie. Niestety agresja jest częsta w początkowym etapie. Potrzebne jest ustawienie lekow. Wiem przez co przechodzicie bo jestem w temacie. Potrzebna stala opieka lekarzy i morze cierpliwosci, masakrycznie duzo sily, pilnoeanie takiej osoby i wsparcie i odciążenie mamy. Niestety to bedzie postepowac, nie mozna tego wyleczyc, mozna spowolnic postep choroby.
Ja teraz mam trudno, ciezko wyrwac sie na cmentarz., uciec do Koscioła, no i wrzesien coraz blizej.
Umknelo mi to wszystko jakos ale juz wiem dlaczego to tak mocno teraz sie pojawia. Przejdzie. Moze uda sie wczesniej stad sie wymiksowac a jak nie to trudno. Kilka tygodni to nie wiecznosc.
Pomysle jak ta energie przekierowac a wlasciwie na co przekierowac lub np na jakie relacje, cos uzdrowic, cos uspokoic, wprowadzic milosc bez poczucia zdrady tamtej relacji. Ja wiem, ze corka jest obecna w moim zyciu. Zawsze bedzie. Nie ubylo mi dzieci, zmienilasie tylko jej obecnosc i obcowanie z nią.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Matinka 
Trajkotka



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Cze 2013
Posty: 1002
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 17:49   

Tak Maciejko, domyślam się, co to za choroba i co dalej może być, ale nie chcę teraz o tym myśleć.
Zadbaj o siebie, znajdź tę chwilę wolnego, żeby się wzmocnić czy wyciszyć.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4034
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 18:17   

O siebie dbaj Matinka, jestes najwazniejsza osoba dla siebie. A ja poradze sobie. Jak zwykle innej opcjii nie ma. U mnie po prostu trzeba zmienic otoczenie. Jeszcze chwila dluzsza.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Matinka 
Trajkotka



Pomogła: 9 razy
Dołączyła: 20 Cze 2013
Posty: 1002
Wysłany: Sob 10 Sie, 2024 20:19   

To trzymajmy się obie 98l9i
Dzięki za możliwość wygadania się :skromny:
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 608
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw 16 Paź, 2025 22:19   Re: Sama z tego wyjdę ?

Matinka napisał/a:
Jestem uzależniona od alkoholu i sama chcę z tego wyjść.

8| 8| Raczej nie ma takiej możliwości!!!
Ja nie znam nikogo takiego, kto sam bez żadnej pomocy wyszedł z ALKOHOLIZMU!!!
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15153
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pią 17 Paź, 2025 08:38   

Matinka napisał/a:
Jestem uzależniona od alkoholu i sama chcę z tego wyjść

Napisała Matinka 20.06.2013 roku.
:
_________________
:ptero:
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15153
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pią 17 Paź, 2025 08:39   

dromax napisał/a:
Raczej nie ma takiej możliwości!!!

Napisał nasz słynny archeolog 16.10.2025 r. odkrywszy ów wątek
:rotfl:
_________________
:ptero:
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 608
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pią 17 Paź, 2025 12:14   

:oops: Widzisz jakiś problem???
:oops: Chciałem uaktywnić forum!
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
Wiedźma 
Administrator


Pomogła: 193 razy
Dołączyła: 04 Paź 2008
Posty: 9774
Wysłany: Pią 17 Paź, 2025 18:28   

dromax napisał/a:
Chciałem uaktywnić forum!

Bardzo chwalebne intencje, Dromciu :cacy1:
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15153
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Pią 17 Paź, 2025 19:26   

dromax napisał/a:
Chciałem uaktywnić forum!

Poprzez wykopaliska? :mysli:
_________________
:ptero:
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4034
Wysłany: Pią 17 Paź, 2025 19:29   

Zwrócenie na siebie uwagi , że jednak dromcio coś wie na konkretny temat.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Halibut 
Trajkotka


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 1036
Skąd: Ocean Spokojny
Wysłany: Sob 18 Paź, 2025 13:53   

Czy ja chcę się kłócić? Atakować innych? Nie, to ja czuję się niezrozumiały. Może to wywołuje u mnie poczucie buntu czy ostrej polemiki. Nie znoszę szufladkowania. Bywa różnie czasem jest to pomocne, zgłasza dla tych którzy boją się polemiki czy wolnego od własnych ograniczeń rozumowania. Pice zwalnia hamulce w granicach oceny sytuacji i jej percepcji czy narracji. Nie ma jednak w mojej ocenie słusznej postawy, pije więc bredzi. Choć czasem jest wygodnie tak twierdzić. Czasem pod wpływem alkoholu się bredzi a czasem mówi się rzeczy które na trzeźwo by się nigdy nie powiedziało. nie zawsze są to bzdury, czasem jest przełamanie granic. A czasem po prostu szczerość. Której ograniczenia pozwolił przełamać alkohol. Czasem tak się zdarza choć prawdą jest, że rzadko. Jest jednak jeden argument z pijanym się nie rozmawia, ale jest i drugi wynikający logicznie z tego rozumowania z alkoholikiem też się nie rozmawia, nawet z tym który nie pije już od lat. Jeden i drugi nosi w sobie ograniczenia, emocjonalne i mentalne. Jaki wniosek?, uwolnij się z mentalnych ograniczeń, nie walcz o swoje ego wytrzeźwiałego alkoholika. Po prosto patrz, czasami ze słabości rodzi się siła szczerości przekazu. A ze słabości unikanie polemiki pod hasłem
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 7