 |
Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"
czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...
|
|
czy to moja paranoja ?????? |
| Autor |
Wiadomość |
utopia [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 14:47
|
|
|
| tusia1234 napisał/a: | | nie potrafię chyba życ bez niego albo tylko mi sie tak wydaję,nie potrafie tez życ tak jak jest teraz. |
przepraszam ze to powiem - bo ze względu na Twój stan staram się być delikatna ale pamiętaj jedno - alkoholizm to choroba postępująca- on jeździ po wypiciu alkoholu????? i ciebie to nie dziwi????? dziewczyno otwórz oczy- tylko nei pisz że wsiada po wypiciu do samochodu i wiezie Ciebie i dziecko, bo mnie szlag trafi że na to pozwalasz-
| tusia1234 napisał/a: | | ma wiele kategorii i za dużo do stracenia żeby pic więcej. |
będzie czas kiedy już nawet to go nie będzie powstrzymywało
a po co on pije w pracy? zadawałaś sobie to pytanie? nie lepiej napić się herbaty? |
|
|
|
 |
Arhuna
Małomówny

Dołączyła: 18 Lis 2008 Posty: 49
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 14:47
|
|
|
| Cytat: | | dziekuje za wszystkie odpowiedzi. co do jego picia codziennego wiem ze nie pije wiecej poniewaz z pracy wraca samochodem a ma wiele kategorii i za duzo do stracenia zeby pic wiecej.a w domu jestesmy pózniej razem wiec zauwazyłabym gdyby wypił wiecej poza tym on nie ukrywa bo go nie obchodzi co ja bede mówic. prosze Boga o konsekwencje niestety jestem raczej z tych uległych kobiet,,szybko zapominam, nie potrafię chyba życ bez niego albo tylko mi sie tak wydaję,nie potrafie tez życ tak jak jest teraz. |
Tusiu, potrafie byc z moja mama w kuchni przez caly wieczor i naprawde nie mam zielonego pojecia jakim swietym cudem po godzinie czy dwoch jest wypita (u niej to akurat latwo zauwazyc).
A gdyby obchodzilo go jego prawojazdy to nie pilby w ogole przed prowadzeniem samochodu.
Moj znajomy tez mial prawko wypelnione na ful kategoriami i jakos o tym nie myslal (stracil wszystko na cztery lata |
_________________ Czasem aby pomóc trzeba podać pomocną dłoń, a czasem pokazać jak wyglądają frontowe drzwi zatrzskujące się za mną.
Wiem to, a jest tak trudno... |
| Ostatnio zmieniony przez strażnik Czw 29 Sty, 2009 14:53, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
utopia [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 14:51
|
|
|
| Cytat: | | ,w soboty (nie ma zmiłuj) koniecznie upija sie do upadłego ale nie robi mi awantur i nie bije mnie |
tia to jest dopiero argument
jak nie robi awantur i nie bije to nei ma problemu- jest moja droga- i zauważ to i nie bądź uległa tylko jak Ci to przeszkadza to zrozum że jest to problem- gdyby nie był nie weszłabyś tutaj |
|
|
|
 |
Klara
Uzależniony od Dekadencji

Pomogła: 264 razy Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 7870
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 14:52
|
|
|
Tusiu, dużo myślałam o Twojej sytuacji. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że sytuacja może się pogarszać i że w którymś momencie możesz zostać sama bez środków do życia.
Wiem, że teraz jest Ci trudno, ale pomyśl o tym, żeby po urodzeniu i jakimś odchowaniu maleństwa próbować się uniezależnić finansowo.
Może teraz wykorzystałabyś ten czas do rozwiązania w taki sposób, że poszłabyś na jakiś kurs zawodowy.
Bardzo ważne dla ogarnięcia sytuacji byłoby gdybyś się zgłosiła na terapię dla współuzależnionych do ośrodka leczenia uzależnień, albo gdybyś uczestniczyła w grupie wsparcia Al-Anon (albo i jedno i drugie). |
|
|
|
 |
dorcia100 [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:06
|
|
|
Witam,
a co to ma za znaczenie jaka to praca, ze można pić. Ważne, że pije wiedząc, że jeździ autem.
tusia,
jest tylko jedna rada: otóż musisz się bardzo zastanowić nad tym co chcesz dla siebie i dla nienarodzonego jeszcze dziecka, jeśli odpowiesz sobie na to pytanie, odpowiedzi znajdziesz między innymi tu na forum.
Tylko nie pisz, że chcesz, żeby on przestał pić.
A tak na marginesie , tylko swoim zachowaniem i postępowaniem i KONWEKWENCJĄ możesz zdziałać "cuda" i może przestanie pić, a w dalekiej przyszłości może i leczyć się.
Pozdrawiam |
| Ostatnio zmieniony przez dorcia100 Czw 29 Sty, 2009 15:07, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
tusia1234
Milczek

Dołączyła: 28 Sty 2009 Posty: 7
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:07
|
|
|
| problem z mama mam za soba..bardzo duzo piła ale od kiedy przyszedł na swiat nasz synek pije od czasu do czasu no ale jak wypije to ciagnie tydzien a pózniej znów nie pije 3-4 msc..ale juz przestało mnie to marwic..maz powtarza mi ze jestem juz na tym puncie uczulona dlatego sie go czepiam powtażam mu ze nie chcem powtórki z rozrywki i nie po to wyszłam za niego zeby dalej ciagnac ten horror. tak naprawde boje sie byc konsekwentna bo boje sie ze przestanie mnie kochać...wiele razy slyszałam ze ma mnie dość,mojego gderania i nie moze juz na mnie patrzyc. jestem jedynaczką.mieszkałam tylko z matka i moze to dziwne ale nie chcem być sama i swiadomie wybieram gorsze zło. chodzilam kiedys na spotkania dla kobiet które sa współuzaleznione. mniej wiecej wiem jak mam postapic ale boję sie konsekwencj.. boję sie zostać sama z dziecmi i opini innych ludzi zwłaszcza rodziny. |
|
|
|
 |
tusia1234
Milczek

Dołączyła: 28 Sty 2009 Posty: 7
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:08
|
|
|
| mój maż prowadzi małą firme i sam dla siebie jest szefem dlatego pozwala sobie na piwo. |
|
|
|
 |
dorcia100 [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:10
|
|
|
A nie boisz się, że tak się zachleje, że np. nie wyrobi i Ci przywali????
a nie boisz się, że doprowadzi Cię swoim gadaniem do takiego stanu, z którego wychodzi się jak z bagna???
a nie boisz się, że żyjąc w takiej atmosferze będziesz kłębkiem nerwów?
a nie boisz się, że zrobi Ci krzywdę (nie tylko fizyczną)???
A bój się o siebie i o rodzinę.
Ale wszystko zależy od Ciebie, to Ty decydujesz o sobie, i jak sobie poukłądasz te problemy zależy tylko i wyłacznie od Ciebie !!!!!!!!!!!!!!!1
I jeszcze jedno: chcesz wiedzieć jaki inni sobie z tym poradzili???? pytaj , odpowiedzi dostaniesz, ale co z nimi zrobisz hehehe znowu zależy od Ciebie !!! |
| Ostatnio zmieniony przez dorcia100 Czw 29 Sty, 2009 15:12, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
utopia [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:10
|
|
|
pewnie że się boisz i to jest naturalne skoro wyrastałaś w takim środowisku ale jedno jest pewne - jeśli tak Cie traktuje mąż teraz to zastanów się co będzie dalej
chcesz dla swoich dzieci takiego życia jakie miałaś sama?? |
|
|
|
 |
tusia1234
Milczek

Dołączyła: 28 Sty 2009 Posty: 7
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:15
|
|
|
moze ja za duzo oczekuje od zycia bo chcem miec męża ,chcem mieć normalna rodzine a nie wiem jak do tego doprowadzić, gdyby można był pstryknac palcami i wszystko naprawic, bez kłótni, rozstań i wszystkich tych przykrych zdarzeń |
|
|
|
 |
tusia1234
Milczek

Dołączyła: 28 Sty 2009 Posty: 7
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:19
|
|
|
| własnie zrozumiałam ze jesli nie bede miała szacunku do samej siebie nie moge oczekiwać szacunku od innych...i składam na forum postanowienie ze obiecuje byc konsekwentna bez wzgledu na to co sie bedzie działo. |
|
|
|
 |
utopia [Usunięty]
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:20
|
|
|
| tusia1234 napisał/a: | | .i składam na forum postanowienie ze obiecuje byc konsekwentna bez wzgledu na to co sie bedzie działo. |
to już coś:)
gratuluję:)
trzymaj się tego bo Ty i dzieci jesteście najważniejsi:) |
|
|
|
 |
Jagna
Gaduła

Pomogła: 16 razy Wiek: 54 Dołączyła: 09 Paź 2008 Posty: 932
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:26
|
|
|
| tusia1234 napisał/a: | | moze ja za duzo oczekuje od zycia bo chcem miec męża ,chcem mieć normalna rodzine a nie wiem jak do tego doprowadzić |
Jedno jest niemal pewne- gdy on nadal będzie pił, a Ty wraz z dziećmi pozostaniesz z nim woja rodzina nie będzie normalna tylko patologiczną, Twoje dzieci jako dorosłe będą DDA, a co to jest to wiesz-przeczytałam Twój post o matce.
Gratuluję Twojego postanowienia! Konsekwencja a nie strachy na lachy, brawo! |
|
|
|
 |
pietruszka
Moderator

Pomogła: 232 razy Wiek: 55 Dołączyła: 06 Paź 2008 Posty: 5464
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:26
|
|
|
Witaj Tusiu
Straszyć straszyłaś, ale na straszeniu sie skończyło, prawda? Zrób dzisiaj choćby maleńki kroczek w nauce bycia konsekwentną. Znajdź coś, co Ci sie nie podoba w jego zachowaniu, określ, jakie możesz wyciągnąć z tego konskwencje i dotrzymaj słowa. Coś drobnego, na co będzie Ciebie dzisiaj stać. Przykładowo - drażni mnie, kiedy pijesz przy mnie piwo, proszę wyjdź do kuchni, bo mam mdłości, kiedy czuję ten zapach. w przeciwnym wypadku wyjdę na spacer. Może to być jakaś drobniejsza rzecz. Coś, na co Ciebie stać. Tylko zrób to spokojnie. Bez agresji i złośliwości. Trzymam kciuki |
|
|
|
 |
Klara
Uzależniony od Dekadencji

Pomogła: 264 razy Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 7870
|
Wysłany: Czw 29 Sty, 2009 15:34
|
|
|
Tusia, to co piszesz jest przerażające.
Skoro trafiłaś w coś takiego, pomyśl o tym jak tę sytuację zmienić najpierw samej stając na nogi.
Skoro niedługo będziesz miała już dowoje dzieci, MUSISZ BYĆ SILNA, bo jak widać Twój mąż Ciebie nie wesprze. Licz się z tym, że przypuszczalnie będzie coraz gorzej.
Właśnie w ostatnim czasie miałam okazję dowiedzieć się o życiu dwóch kobiet które są teraz po pięćdziesiątce i chorują, a które na początku małżeństwa były w podobnej sytuacji jak Ty. Obie wychowały po troje dzieci.
Jedna nigdy nie pracowała zawodowo, gdyż jej mąż miał własną dobrze prosperującą firmę. Przez całe lata pił i hulał, a teraz na dodatek zamnienił żonę na nowszy model, a ona schorowana została bez środków do życia i jest na utrzymaniu dzieci.
Druga jeszcze trwa przy pijącym mężu. Trochę pracowała, więc ma malutką rentę która jednak nie starczyłaby jej na nic. Jest ciągle nazywana darmozjadem, niszczona psychicznie i poszturchiwana. Mąż kupuje coraz to nowe samochody, wyjeżdża na "zasłużone" wczasy, a ona tkwi w domu i czeka na niego....
Bądź silna i pomyśl o sobie i dzieciach |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
|