Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozmówki o Al-Anon
Autor Wiadomość
Terhenetar 
Małomówny



Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 05 Wrz 2009
Posty: 69
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 20:59   

Albo terapeutyczny pomysł na "zrozumienie obu stron nawzajem" :wysmiewacz:
 
     
KICAJKA 
Trajkotka
współuzależniona-stara al-anonka



Pomogła: 101 razy
Wiek: 66
Dołączyła: 28 Wrz 2009
Posty: 1555
Skąd: śląskie
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:14   

stiff napisał/a:
To był mityng w obecności terapeutów wiec wylewaly kubly pomyi
na swoich mężów w ich obecności... :roll:
Byłoby to uzasadnione, gdyby chodziło o przeszłość, ale to byli trzeźwiejący alko
a one sie licytowały, która bardziej upokorzy swojego męża...
Dla mnie to chore, a tych facetów to do dziś nie rozumiem...
Na prawdziwych spotkaniachnie powinno być żadnych terapeutów,chyba,że grupa wyrazi zgodę. :szok: Prowadzący jest od tego by pilnować porządku.Widocznie był kiepski.Na zamkniętej grupie można z siebie wyrzucić co nas boli ale trzymając się tematu. :milczek: A przerabianie kroków i tradycji pomaga w rozumieniu siebie i tego co się z nami i wokół nas dzieje ;)
_________________
" Jestem dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy,mam prawo być tutaj..."
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:16   

pterodaktyll napisał/a:
, bo chłopisko na terapii usłyszał to i owo i zaczyna to (najczęściej nieudolnie) wprowadzać w życie swojej rodziny.

Jezeli zrozumiał to i owo, to wtedy zmienia siebie,
a nie innych... :roll:
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15147
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:17   

Cytat:
Jezeli zrozumiał to i owo, to wtedy zmienia siebie,
a nie innych..

Byłeś takim prymusem??? :p
_________________
:ptero:
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:18   

Klara napisał/a:
Stiff! Gdzie Ty bywałeś???!!!

Klub Serce w Wa-wa...
Ale ja tam nie chodziłem trzeźwieć, bo jeszcze wtedy nie bylem alko... :wysmiewacz:
Bylem zaszyty i chodziłem pograć w brydża... :D
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:21   

pterodaktyll napisał/a:
Byłeś takim prymusem??? :p

Jestem do dziś... :]
Dlatego jestem trzeźwy, ze pogodziłem sie z tym, ze innych nie mogę zmienić,
a jedynie siebie... :roll:
Na prawdę dobrze mi z tym... :)
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:22   

KICAJKA napisał/a:
Prowadzący jest od tego by pilnować porządku.

Przecież pilnował porządku, aby sie nie pozabijali... g45g21
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 111 razy
Wiek: 63
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4277
Skąd: Police
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 21:52   

ja byłem zaproszonym na uroczystym mityngu alanon z okazji iles lecia grupy.
współuzależnienie robi sieczkę w biednych głowach niestety. (pewnie mi się oberwie) na szczęście nie wszystkich. w grupie jakies dziwne mi się wydały. może przez obecność moją i jeszcze jednego AA
natomiast kilka razy rozmawiałem sam na sam z alanonkami i bardzo sobie do dzis cenię te rozmowy

a jako ciekawostkę podam ze u mnie w regionie kolporterem literatury al-anon jest facet
_________________
:yura:
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi
 
 
     
KICAJKA 
Trajkotka
współuzależniona-stara al-anonka



Pomogła: 101 razy
Wiek: 66
Dołączyła: 28 Wrz 2009
Posty: 1555
Skąd: śląskie
Wysłany: Śro 30 Wrz, 2009 09:16   

yuraa napisał/a:
ja byłem zaproszonym na uroczystym mityngu alanon z okazji iles lecia grupy.
współuzależnienie robi sieczkę w biednych głowach niestety. (pewnie mi się oberwie) na szczęście nie wszystkich. w grupie jakies dziwne mi się wydały. może przez obecność moją i jeszcze jednego AA
natomiast kilka razy rozmawiałem sam na sam z alanonkami i bardzo sobie do dzis cenię te rozmowy

a jako ciekawostkę podam ze u mnie w regionie kolporterem literatury al-anon jest facet
Masz rację,że współuzależnienie robi w mózgach sieczkę większą lub mniejszą w zależności od stażu i psychiki :zalamka: :zalamka: Mało która współuzależniona będzie ;) szczerze i otwarcie mówić na ogólnodostępnych spotkaniach,zwłaszcza jeśli mają za sobą krótki czas zdrowienia. ;) Bardzo często spotykałam się z objawami lekceważenia ich problemu(baba głupia,nic nie rozumie,po co w ogóle tu przychodzi). :szok: A najgorsze było,że z ust tych co mieli dłuższy staż trzeźwienia! :szok:
_________________
" Jestem dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy,mam prawo być tutaj..."
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
KICAJKA 
Trajkotka
współuzależniona-stara al-anonka



Pomogła: 101 razy
Wiek: 66
Dołączyła: 28 Wrz 2009
Posty: 1555
Skąd: śląskie
Wysłany: Śro 30 Wrz, 2009 09:23   

yuraa napisał/a:
a jako ciekawostkę podam ze u mnie w regionie kolporterem literatury al-anon jest facet
Czy to znaczy,że współuzależniony? Miałam do czynienia z facetami z AA,którzy kolportowali wspólnie literaturę dla wszystkich i na otwartych mityngach wybierało się co komu pasowało.Także znałam sympatyka w klubie,który w ten sposób pomagał wszystkim. :) ;) Mam znajomego,który ze Śląska wyprowadził się do Piotrkowa i jest takim większym kolporterem dla wszystkich. :)
_________________
" Jestem dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy,mam prawo być tutaj..."
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez KICAJKA Śro 30 Wrz, 2009 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 111 razy
Wiek: 63
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4277
Skąd: Police
Wysłany: Śro 30 Wrz, 2009 21:12   

no nie sprecyzowałem , dokładnie facet jest alanonem i zajmuje się literaturą al anon.
_________________
:yura:
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi
 
 
     
Beniamin 
Towarzyski


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 475
Wysłany: Śro 30 Wrz, 2009 21:20   

a ja już o transantlantyku myślałem :wysmiewacz:
 
     
KICAJKA 
Trajkotka
współuzależniona-stara al-anonka



Pomogła: 101 razy
Wiek: 66
Dołączyła: 28 Wrz 2009
Posty: 1555
Skąd: śląskie
Wysłany: Czw 01 Paź, 2009 11:25   

yuraa napisał/a:
no nie sprecyzowałem , dokładnie facet jest alanonem i zajmuje się literaturą al anon.
I bardzo dobrze,to się chwali,oby więcej panów zrozumiało swoją sytuację i chciało,coś w swoim życiu zmienić.Sporo spotkałam takich co odchodzili,inni się rozpijali,żeby ona mniej piła(wiadomo,że w drugą stronę to też działa),a są też tacy co tylko cicho siedzą i boją się,żeby nikt nie odkrył ich problemów. :( Z resztą wiele typów zachowań spotkałam,tak samo różnie jak u kobiet współuzależnionych. :/
_________________
" Jestem dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy,mam prawo być tutaj..."
http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
     
yuraa 
Moderator


Pomógł: 111 razy
Wiek: 63
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 4277
Skąd: Police
Wysłany: Czw 01 Paź, 2009 22:03   

KICAJKA napisał/a:
tacy co tylko cicho siedzą i boją się,żeby nikt nie odkrył ich problemów.

tak u mnie w pracy jest taki jeden, widzę czasem jak sie wije choc ludzie wiedzą że malżonka jego ma słabość do alkoholu. jak dzwoni do syna i o żonę wypytuje.
a do niej ile dzwoni.i czujnie się rozgląda czy nikt nie podsłuchuje.
spytał mnie kiedys: kiedy zaczyna się alkoholizm??
- kiedy ktos pije mimo strat jakie to picie przynosi- odpowiedziałem
mocno się zamyslił po tej odpowiedzi
_________________
:yura:
żaden tam niezaszczepiony.
Po prostu obywatel czystej krwi
 
 
     
KICAJKA 
Trajkotka
współuzależniona-stara al-anonka



Pomogła: 101 razy
Wiek: 66
Dołączyła: 28 Wrz 2009
Posty: 1555
Skąd: śląskie
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 10:05   

To właśnie jeden z różnych typów zachowań.Ale może dobrze rokuje,bo pyta, a jeśli wie o Twojej sytuacji,to może znów zapyta. ;) Czy będziesz na to przygotowany? :mysli:
_________________
" Jestem dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy,mam prawo być tutaj..."
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Ostatnio zmieniony przez KICAJKA Pią 02 Paź, 2009 10:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8