Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pranie dywanu
Autor Wiadomość
OSSA 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2282
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Sob 28 Cze, 2025 14:51   

Robin, dzięki mam pytanie zastanawiam się nad kupnem mopa parowego ,ale czy można go używać do drewnianych podłóg ? W salonie mam pakiet i nie chciałabym go zniszczyć już wolę wywalić dywan niż robić podłogę .
 
     
Robin 

Dołączyła: 03 Sty 2013
Posty: 110
Wysłany: Sob 28 Cze, 2025 15:29   

Ossa, ja też w pokojach mam drewniane. Mówiono mi, że do drewnianych mop parowy absolutnie nie bo woda i temperatura nie służą drewnu, no tylko, że bez mopa też muszę umyć wodą przecież, bo jak? Poza tym po parowym ta woda natychmiast wysycha, szybciej niż po zwykłym mopie. Ja myję już 4 lata i nic się na razie nie dzieje. Warto tylko kupując tego mopa spojrzeć na to czy jest regulacja wyrzucanej pary - to zostawia powierzchnię mniej lub bardziej mokrą.
 
     
OSSA 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2282
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Sob 28 Cze, 2025 16:01   

Robin, dziękuję :kwiatek:
 
     
pietruszka 



Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Śro 02 Lip, 2025 17:44   

U mnie ocet zlikwidował plamę od pleśni na działce na poręczy kanapy (niestety dach nam przeciekł w tym miejscu). Potem i tak była parownica i pranie. Ocet był własny, zrobiony na skórkach cytrusów (więc nie wiem, jakie miał stężenie - używam taki w domu do codziennego sprzątania). Ja nie miałam nic do stracenia, bo w przeciwnym wypadku kanapa by i tak wylądowała na śmietniku, więc nie sprawdzałam, czy ocet nie odbarwi. Akurat nie odbarwił. Są też i inne, mocniejsze środki na pleśń, ale o ile sufit czymś takim potraktowałam, o tyle kanapy się bałam. (Długo trzeba wietrzyć po zastosowaniu takiej chemii).
Jak masz możliwość, to bym jednak oddała do prania, bo dywan można zwinąć. Albo - co chyba najprostsze - wymienić dywan na nowy. Chociaż to już dodatkowy wydatek

Ozonator też robi robotę, chociaż w wynajmowanym mieszkaniu zapach kota poprzednich lokatorów niestety wrócił (wykładzina). Sprawdza się w przypadku zapachu nikotyny, ale... czy w przypadku pleśni, stęchlizny - trudno mi powiedzieć. Likwiduje bakterie, ale czy grzyby, a szczególnie zarodniki? Mamy własny, ale to był dość tani model.
Soda oczyszczona to raczej w małych problemach "odwaniających". Zostawiam w woreczkach w szafach na zimę na działce, kawa mielona też "odwania" ale to bardziej do lodówki, gdy sody zabraknie.
 
     
OSSA 

Pomogła: 29 razy
Dołączyła: 20 Wrz 2011
Posty: 2282
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Śro 02 Lip, 2025 18:15   

pietruszka, dziękuję , na szczęście zauważyłam "poczułam zapach" krótko po praniu więc jeszcze pleśń nie zdążyła się rozwinąć, soda , ocet , ponowne czyszczenie i suszenie . Do wczoraj było ok. ale wczoraj moje wnuczki urządziły sobie "przyjęcie" sok z czarnej porzeczki "przypadkiem" się wylał :bezradny: dlatego dopóki mam takich małych gości to nie chcę inwestować w nowy.
 
     
pietruszka 



Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Śro 02 Lip, 2025 19:17   

OSSA napisał/a:
sok z czarnej porzeczki

Ojej. Dałaś radę czymś to usunąć?
OSSA napisał/a:
to nie chcę inwestować w nowy.

Jasne. Popieram. Osobiście nie jestem zwolenniczką wyrzucania czegoś, jak jeszcze da się uratować. No tylko akurat grzyby i pleśnie akurat niezbyt zdrowe. Dobrze, że szybko wyczułaś.
Niestety z czyszczeniem karszerem to wcale nie rzadki problem, jak słyszę od znajomych. W mieszkaniu miałam lata temu taką fajną grubą wykładzinę (poprzednia właścicielka robiła remont na sprzedaż i taką tam położyła). Była fajna, bo miękka i przytulna, ale w czyszczeniu katorga. Zwykle raz na jakiś czas pożyczałam od rodziców słynnego rainbowa, bo miał też funkcję trzepania i jakiś czas dało się z tym żyć, ale raz zamówiłam karchera i... właściwie kilka miesięcy potem wyrzuciłam wykładzinę i zrobiłam panele. Nie tyle był problem z wilgocią, co... zaczęły wychodzić dziwne plamy. Okazało się, że wykładzina była położona na jakimś dziwnym farbującym podkładzie. Od tego czasu mam uraz do wykładzin i dywanów. Podobają mi się, ale... nie sprawdzają się w moim przypadku.
 
     
Robin 

Dołączyła: 03 Sty 2013
Posty: 110
Wysłany: Śro 02 Lip, 2025 19:19   

Pietruszka a ten ocet to jak robisz? Bo ja używam zwykłego do sprzątania, ale podejrzewam, że taki cytrusowy bedzie jednak lepiej pachniał...
Ostatnio zmieniony przez Robin Śro 02 Lip, 2025 19:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
pterodaktyll 

.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15147
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Śro 02 Lip, 2025 19:21   

Cytat:
podejrzewam, że taki cytrusowy bedzie jednak lepiej pachniał...

:buahaha:
No i na pewno lepiej smakował :rotfl:
_________________
:ptero:
 
     
pietruszka 



Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Śro 02 Lip, 2025 19:40   

pterodaktyll napisał/a:
No i na pewno lepiej smakował

Akurat go nie używam do spożycia, tylko do sprzątania. Za dużo chemii w skórkach, ale jako domowy środek. do czyszczenia może być. Kiedyś te wszystkie skórki wyrzucałam.
No właśnie - upycham skórki (pomarańczy, mandarynek, cytryn) w litrowym słoiku, a jak się zapełni - to zalewam wodą, daje łyżkę cukru, zamykam (nie dokręcam do końca nakrętki, ale i tak mi akurat nigdy nie buzował). I sobie stoi. Czasem już mi się "przeoctował" po 2 tygodniach, czasem 3 do miesiąca. Czuć po zapachu. Filtruję przez papierowy filtr do kawy, rozcieńczam (na oko pewnie około 1:3), jeśli ma być na taki codzienny uniwersalny spray do sprzątania lub nie - jeśli potrzebuję mocniejszy. Wykorzystuję w kuchni i łazience: blaty, ceramika, płytki, kuchenka. Rzadko muszę sięgnąć po coś mocniejszego. Z cytryny jest chyba najmocniejszy, z mandarynek i pomarańczy wolę zapach. Zwykle mam miks, bo nie jadam za dużo cytrusów, więc nie zawsze tych skórek się nazbiera, żeby było tak mono.

Jak mam dobre jabłka, na przykład od mamy, czy od sąsiadów z działek, to na obierkach robię tak samo jabłkowy, ale to już do spożycia, na przykład do sałatek. Nie ma porównania z kupnym. Muszę kiedyś popróbować z innymi octami.

--- a co do zapachu? Zapachu zwykłego octu zwykle nie znoszę. Wcześniej z tego powodu mało wykorzystywałam zwykły ocet do sprzątania, bo zapach mnie drażnił.
Ostatnio zmieniony przez pietruszka Śro 02 Lip, 2025 19:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 15