Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja ścieżka do trzeźwości
Autor Wiadomość
pulawiak91 
Małomówny


Wiek: 34
Dołączył: 25 Gru 2017
Posty: 31
Wysłany: Sob 20 Sty, 2024 20:41   

U mnie w mieście to jedynie po znajomości można znaleźć pracę. Urząd Pracy też nie pomaga. A jeśli chodzi o delegację to jeździłem na takie, 3 lata temu układałem kostkę brukową, towarzystwo w większości trzeźwe, zdarzali się pijący. Potem przychodziło rozdrażnienie i sny alkoholowe. Wolę nie ryzykować. Na początku trzeźwości pracowałem przy drodze, podobna sytuacja, pijany pracownik wjechał walcem w rów. Ogólnie pili nawet jak prowadzili auto do bazy. Być może gdzieś są lepsze warunki. Mojej mamy partner,.alkoholik, nie pił 8 lat. Poszedł na budowę i zaczął pić. Teraz razem piją.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4034
Wysłany: Wto 23 Sty, 2024 14:41   

Przypomniala mi sie gadka jednego alkoholika.
Nie ma pracy tu, wszyscy pija, jak mam znalezc prace, wszyscy piją.
Taki troche zart malo smieszny.
Moze zrob w koncu porzadek ze soba i zadaj pytanie czego tak naprawde chcesz. Twoje zycie i Twoje wybory. Nikt za Ciebie nie zrobi tego co sam mozesz zrobic....
Chec szuka sposobu niechec powodu. Co wybierasz....
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
pulawiak91 
Małomówny


Wiek: 34
Dołączył: 25 Gru 2017
Posty: 31
Wysłany: Wto 23 Sty, 2024 14:52   

Zadaje sobie to pytanie od długiego czasu i nie mogę na nie znaleźć odpowiedzi. Próbowałem wielu rzeczy i w niczym się nie odnalazłem. Spawałem przez dobre 6 msc, układałem kostkę też przez podobny czas, pracowałem przy drodze, i teraz pracowałem w muzeum. Jak piłem to jeszcze robiłem kurs serwisanta komputerowego i staż potem. Próbowałem się tam dostać z powrotem, ale chyba pracodawca nie miał dobrego zdania o mnie, a już miałem dłuższy staż trzeźwości. Same porażki. A od myślenia to już mi myśli fiksują. Odnoszę wrażenie, że do niczego nie mam powołania.
 
     
Maciejka 
Uzależniony od netu
dawniej perełka



Pomogła: 67 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 28 Sty 2013
Posty: 4034
Wysłany: Wto 23 Sty, 2024 15:30   

Takim mysleniem to wiesz gdzie dojdziesz. Jest miejsce gdzie sie odnajdziesz tylko zamiast myslec trzeba zrobic tak zeby pracowac nad soba i na siebie.
_________________
[*] [*] [*]

Bądź nietykalny i rób swoje.
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2517
Wysłany: Czw 25 Sty, 2024 11:33   

Pije ojciec i z nim siedzisz. Pije i matka i jej partner. Piją też i w pracy.
Ogólnie odnoszę wrażenie, że mieszkasz w miejscu, gdzie wszyscy dookoła piją i jakoś funkcjonują. Życie się toczy, praca się robi, wypłata jest.

A więc w czym jest problem? Co tak naprawdę Ci nie pasuje? Bo jeśli to otoczenie to po prostu je zmień. Zaraz wiosna, sezon budowlany w pełni - będą zatrudniać w każdym większym mieście. Na start jak znalazł. Co dalej? Nie wiem. Każdy ma swoje życie, każdy je sobie też po swojemu pi***oli, jak mawia klasyk.

Odnoszę wrażenie, że usiłujesz trochę sikać pod wiatr, przy czym niespecjalnie interesuje Cię sikanie z wiatrem. Zatem może pora poszukać miejsca gdzie nie wieje wiatr?
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
pulawiak91 
Małomówny


Wiek: 34
Dołączył: 25 Gru 2017
Posty: 31
Wysłany: Pon 25 Sie, 2025 21:07   

Dawno mnie tutaj nie było. Jeszcze w 2024 roku pracowałem w Muzeum. W tym roku już nie mieli zapotrzebowania na pracownika, z racji remontu jednej z ekspozycji. Więc odpuściłem sobie składanie CV. Potem okazało się, że zatrudnili na sezon dziewczynę, która była związana z rodziną jednej z pracownic. Korzystałem przez pewien czas z pomocy psychologa. Zdiagnozował u mnie depresję nawracającą. Fundusze mi się skończyły i zaprzestałem korzystania z pomocy.

W tym roku próbowałem dostać się na staż, jednak nigdzie mi się nie udało. Od lutego rozpocząłem naukę w szkole policealnej na kierunku technik archiwista. Tyle z moich aktywności.

Zwiększyłem swoją aktywność na mitingach AA.
 
     
Robin 
Towarzyski


Dołączyła: 03 Sty 2013
Posty: 110
Wysłany: Pon 25 Sie, 2025 23:53   

pulawiak91 napisał/a:
Dawno mnie tutaj nie było. Jeszcze w 2024 roku pracowałem w Muzeum. W tym roku już nie mieli zapotrzebowania na pracownika, z racji remontu jednej z ekspozycji. Więc odpuściłem sobie składanie CV. Potem okazało się, że zatrudnili na sezon dziewczynę, która była związana z rodziną jednej z pracownic. Korzystałem przez pewien czas z pomocy psychologa. Zdiagnozował u mnie depresję nawracającą. Fundusze mi się skończyły i zaprzestałem korzystania z pomocy.

W tym roku próbowałem dostać się na staż, jednak nigdzie mi się nie udało. Od lutego rozpocząłem naukę w szkole policealnej na kierunku technik archiwista. Tyle z moich aktywności.

Zwiększyłem swoją aktywność na mitingach AA.


Cześć! :kwiatek:
Nadal robisz program 12 kroków? Pomoc psychologa, terapeuty czy psychiatry jest za darmo nie tylko na NFZ, są też programy i poradnie finansowane przez miasto lub gminę. Ja na taki trafiłam kiedyś.
Ostatnio zmieniony przez Robin Pon 25 Sie, 2025 23:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
jal 
Gaduła
Alkoholik dozgonny.



Pomógł: 13 razy
Wiek: 78
Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 833
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: Wto 26 Sie, 2025 07:59   

pulawiak91 napisał/a:

W tym roku próbowałem dostać się na staż, jednak nigdzie mi się nie udało. Od lutego rozpocząłem naukę w szkole policealnej na kierunku technik archiwista. Tyle z moich aktywności.

Zwiększyłem swoją aktywność na mitingach AA.


Witaj, fajnie że jesteś i dzielisz się sobą z nami.
Każda nauka to dobry kierunek, pomijając możliwość uzyskania nowych umiejętności to też absorbuje czas,zmusza do wysiłku i integruje znajomości.

W jaki sposób zwiększyłeś swoją aktywność na mitingach AA ?
Pozdrawiam ciepło :)
_________________
Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 608
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Wto 26 Sie, 2025 12:05   

pulawiak91 napisał/a:


W tym roku próbowałem dostać się na staż, jednak nigdzie mi się nie udało. Od lutego rozpocząłem naukę w szkole policealnej na kierunku technik archiwista. Tyle z moich aktywności.

Zwiększyłem swoją aktywność na mitingach AA.

:luzik: :luzik: Ja po ponad 33 latach abstynencji i jako wyleczony całkowicie były alkoholik powiem, że jak najbardziej NAUKA...bez nauki do niczego nie dojdziesz. :radocha: Ja na początku drogi zaliczałem wszystkie mityngi AA w mieście. Czyli codziennie!
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
pterodaktyll 
Moderator
.....zmieniłem narodowość, jestem alkoholikiem....


Pomógł: 204 razy
Dołączył: 17 Mar 2009
Posty: 15153
Skąd: z...mezozoiku
Wysłany: Wto 26 Sie, 2025 12:58   

dromax napisał/a:
Ja jako były

:rotfl:
_________________
:ptero:
 
     
Whiplash 
Admin Techniczny


Pomógł: 43 razy
Wiek: 47
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 1377
Skąd: White Undercane
Wysłany: Wto 26 Sie, 2025 13:46   

_________________
Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia.

Szczęście nie jest celem... Jest środkiem transportu.
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 608
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Nie 14 Wrz, 2025 20:15   

:D :D Być może nieprecyzyjnie się wyraziłem.
:szok: Piszę tutaj jako wyleczony, uzdrowiony z alkoholizmu.
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
Anowika 
Małomówny
Amelka



Dołączyła: 04 Lis 2025
Posty: 13
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 08:54   

dromax napisał/a:
:D :D Być może nieprecyzyjnie się wyraziłem.
:szok: Piszę tutaj jako wyleczony, uzdrowiony z alkoholizmu.



Co przez to rozumiesz?Wyleczony,uzdrowiony?
_________________
Nie jesteś inny
 
     
Jonesy 
Upierdliwiec



Pomógł: 41 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Lut 2011
Posty: 2517
Wysłany: Pią 07 Lis, 2025 14:44   

Chodzę do jednego terapeuty jakiś czas i jest to dosyć młody człowiek. Z tego rzutu terapeutów nowoczesnych. On uważa, że da się wyleczyć z alkoholizmu. Ale nie tak, jak większośc by sobie pomyślała. Nie tak, że ktoś powie "to jak się wyleczyłeś, to teraz kup se flaszkę i wypij" - no nie. Jemu chodzi o to, że według niego, przy odpowiednim przepracowaniu procesu terapeutycznego da się funkcjonować tak, żeby alkohol był substancją kompletnie neutralną. Znaczy że Ci nie robi i nie masz potrzeby jej pić. I tyle. Jak dla mnie to by starczyło i mam tak samo z papierosami. Kiedyś paliłem po dwie paczki dziennie. Ale rzuciłem, poukładałem to sobie i na chwilę obecną, po 20 latach od rzucenia tytoń i nikotyna są dla mnie zupełnie obojętne. Poza tym, że wk***ia mnie jak mi ktoś dymi pod nos. I ten terapeuta uważa, że mogę tak mieć z alkoholem też.
Tylko że mi się podoba we wspólnocie aa, ja tam lubię jeździć. Mam tak znajomych i kolegów, lubię atmosferę jaka panuje na Dniach Skupienia. Nie wiem czy bym chciał rezygnować ze wspólnoty, ale chciałbym żeby alkohol był mnie totalnie obojętny jak inne używki.
Ja takich ludzi nie znam osobiście. Znam tylko tych, którzy mają regularny kontakt ze wspólnotą lub drugim trzeźwiejącym alkoholikiem i trzeźwi są ponad 30 lat. Taki mam wzorzec i taki znam. On, ten terapeuta twierdzi, że zna niejednego, który już nigdzie nie chodzi na spotkania, a nie pije, jest trzeźwy. Z tym że no, nie zna nikogo kto byłby tym sposobem trzeźwy dłużej niż kilka lat.
Ja byłem trzeźwy kilka lat. Nieprzypadkowo byłem trzeźwy tak długo, jak na grupę wsparcia jeździłem. W momencie w którym stwierdziłem, że grupa mnie wkurza i gadają to co mi nie pasowało, przestałem jeździć. I efekt jaki udało mi się uzyskać starsi użytkownicy forum znają. Tak więc mam mieszane uczucia.

Ale kto wie, może można?
_________________
Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 
     
dromax 
Gaduła
abstynencki styl życia



Pomógł: 2 razy
Wiek: 75
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 608
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon 10 Lis, 2025 11:16   

:roll: Jonesy . Jest wiele racji w tym o czym piszesz...
Dla mnie zarówno alkohol jak i nikotyna są całkowicie obojętne. Lecz sama abstynencja to REWELACJA!
_________________
http://bez-dymka.cba.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 8