|
Siły nawrót |
| Autor |
Wiadomość |
staaw
Uzależniony od Dekadencji

Pomógł: 125 razy Wiek: 54 Dołączył: 18 Sie 2010 Posty: 9052
|
Wysłany: Śro 09 Kwi, 2025 20:31
|
|
|
Jednej znanej mi osobie pomogło, może koło Ciebie jest coś podobnego?
http://www.sen-instytut.pl/poradnia.html
Fajnie że jesteś |
_________________ Nadejdą czasy kiedy mędrcy będą udawać ignorantów, by nie sprawiać przykrości głupcom... |
|
|
|
 |
Mozaika
Towarzyski Nie piję od 15.01.2016.


Dołączyła: 20 Mar 2015 Posty: 255 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Śro 09 Kwi, 2025 21:48
|
|
|
| Serdecznie dziękuję i również pozdrawiam Cię Staawie. |
_________________ Według mnie ludzie są mozaiką dobra i zła. Każdy z nas ma potencjał, by być dobry albo zły. Granica między złem a dobrem jest przepuszczalna. A sytuacja podkreśla bardziej te dobre lub złe elementy.
Philip Zimbardo - "Jak uwodzi zło" |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9774
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 06:02
|
|
|
| Mozaika napisał/a: | | Gorszym problemem są tabletki nasenne, gdyż potrafię leżeć bezsennie do białego rana i wtedy muszę się nimi ratować... |
Ja przed laty uzależniłam się od tabletek nasennych.
Brałam je początkowo oczywiście dla przywołania mocno zaburzonego przez alkoholizm snu,
ale później już jako zamiennik alkoholu podczas kilkumiesięcznej przerwy w piciu,
sen był już tylko dobrem dodanym niejako przy okazji, a właściwie tylko pretekstem.
Jesteś pewna, że u Ciebie chodzi tylko o sen? |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 10:48
|
|
|
Jestem niezwykle dumny z tego, że odstawiłem melatonine miesiąc temu po ponad dwóch latach regularnego zażywania, bo brałem ją, bo bałem się że bez niej nie zasnę...
I być może melatonina to nie lek a suplement, ale mimo wszystko była jakimś dodatkiem do czegoś, co powinno działać bez zarzutu.
I znowu działa
Aczkolwiek przez to, że muszę wstawać o 4:30 żeby dotrzeć na 7:00 do pracy, to jestem bardzo nieszczęśliwy z powodu nie tyle niewyspania co zbyt wczesnego dla mnie budzenia się. A po zmianie czasu ostatniej w ogóle jest dramat, bo organizm nie głupi i wie, że wstaje o 3:30 niezależnie od tego co mu wyświetlacz budzika pokazuje
I po raz pierwszy w życiu, jak miałbym szukać powodu żeby zmienić pracę, to powodem tym byłoby zbyt wczesne wstawanie... |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
Mozaika
Towarzyski Nie piję od 15.01.2016.


Dołączyła: 20 Mar 2015 Posty: 255 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 18:50
|
|
|
| Staram się sypiać bez nich, ale czuję dziwną ulgę gdy wiem że je mam. Ostatnio często wybudzam się o 2:00 bądź 3:00 nad ranem i koniec, nie mogę już więcej usnąć i to jest koszmarem. Leżeć i patrzeć w sufit, do rana.. |
_________________ Według mnie ludzie są mozaiką dobra i zła. Każdy z nas ma potencjał, by być dobry albo zły. Granica między złem a dobrem jest przepuszczalna. A sytuacja podkreśla bardziej te dobre lub złe elementy.
Philip Zimbardo - "Jak uwodzi zło" |
|
|
|
 |
Maciejka
Uzależniony od netu dawniej perełka


Pomogła: 67 razy Wiek: 56 Dołączyła: 28 Sty 2013 Posty: 4034
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 20:33
|
|
|
| Wiek robi swoje , też tak mam. O 3 się obudzę i koniec nie ma spania. |
_________________ [*] [*] [*]
Bądź nietykalny i rób swoje. |
|
|
|
 |
Mozaika
Towarzyski Nie piję od 15.01.2016.


Dołączyła: 20 Mar 2015 Posty: 255 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 20:57
|
|
|
| To nie wiek, tylko stres zapewne... |
_________________ Według mnie ludzie są mozaiką dobra i zła. Każdy z nas ma potencjał, by być dobry albo zły. Granica między złem a dobrem jest przepuszczalna. A sytuacja podkreśla bardziej te dobre lub złe elementy.
Philip Zimbardo - "Jak uwodzi zło" |
|
|
|
 |
Maciejka
Uzależniony od netu dawniej perełka


Pomogła: 67 razy Wiek: 56 Dołączyła: 28 Sty 2013 Posty: 4034
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 21:20
|
|
|
| Albo hormony plus stres |
_________________ [*] [*] [*]
Bądź nietykalny i rób swoje. |
|
|
|
 |
esaneta
Moderator

Pomogła: 94 razy Wiek: 54 Dołączyła: 12 Lip 2011 Posty: 3429
|
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2025 22:39
|
|
|
I ja mam ten problem. Na pewno nie alkoholizm jest problemem, zrzucam to na karb wieku
EDIT: Cieszę się Mozaiko, że się odezwałaś |
_________________ I Love gołąbki Klarci.
|
| Ostatnio zmieniony przez esaneta Czw 10 Kwi, 2025 22:40, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9774
|
Wysłany: Pią 11 Kwi, 2025 06:55
|
|
|
Ja zwykle zasypiam dość łatwo - odkąd przestałam pić.
Jednak w ostatnich latach bardzo wcześnie się budziłam i rozpoczynałam dzień od piątej czy szóstej godziny,
pomimo, że kładłam się zwykle po północy. No mało tego snu, ale - myślałam sobie - skoro sama się budzę bez budzika,
to widocznie organizm z wiekiem więcej nie potrzebuje. Często ucinałam sobie drzemkę w ciągu dnia i to mi jakoś wystarczało.
Ostatnio jednak, gdy zdiagnozowano u mnie nadciśnienie, okazało się, że tak całkiem sama to ja się nie budziłam.
Otóż budziło mnie wysokie ciśnienie nad ranem, z czego nie zdawałam sobie sprawy, bo go o tak barbarzyńskich porach nie mierzyłam.
Doktory kazali mierzyć zaraz po każdym przebudzeniu, no i mieli rację
Odkąd biorę leki na tę przypadłość - sypiam po 8 godzin na dobę i chyba wreszcie naprawdę się wysypiam.
Dziewczyny, sprawdzałyście ten aspekt Waszych problemów ze snem? |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
jal
Gaduła Alkoholik dozgonny.


Pomógł: 13 razy Wiek: 78 Dołączył: 16 Maj 2010 Posty: 833 Skąd: świętokrzyskie
|
Wysłany: Pią 11 Kwi, 2025 07:05
|
|
|
Sam się wprowadziłem w przerwy we śnie... po zaprzestaniu picia lubiłem się cieszyć swoją trzeźwością w nocy kiedy wszyscy spali ! w odróżnieniu od tego czasu gdy często wychodziłem do nocnego w dresie założonym na piżamę .
Ponadto,pamiętam że w domu rodzinnym Ojciec który pracował w turnusie 12/12 przychodząc po dniu łaził po domu kila godzin w nocy,na uwagi Matki dlaczego hałasujesz mawiał: że on chce pomieszkać.
Następnie stałem się fanem tenisa ziemnego,którego transmisje były głęboką nocą... i powoli łączyłem oglądanie z radością zdrowienia od alko. Mam to do dziś,nie opuszczam żadnej nocnej transmisji WTA,szczególnie gdy grają nasze panie.
Ponadto wszystko co napisałem sensownego w życiu robiłem to godz. 3-5 (na świeży umysł)
W akceptacji tej sytuacji pomaga mi przeświadczenie,że moje ciało i rozum lepiej wiedzą ile mi snu potrzeba. (najwyżej zdrzemnę się w środku dnia)
Miłych snów |
_________________ Mam bardzo silną wolę... robi ze mną co jej się tylko podoba.
Mój fotoblog |
|
|
|
 |
Maciejka
Uzależniony od netu dawniej perełka


Pomogła: 67 razy Wiek: 56 Dołączyła: 28 Sty 2013 Posty: 4034
|
Wysłany: Pią 11 Kwi, 2025 07:12
|
|
|
| Rano mam książkowe ciśnienie, wieczorem było zwykle wyższe. Po załamaniu też biorę leki na nadciśnienie. Próbowałam zejść na słabszy lek na nadciśnienie i klops powyżej normy było. Zostałam przy tym mocniejszym ale problem i tak został. Jak tabsa nie wezmę na noc to w dzień chodzę jak zombi. Tak budziłam się jeszcze przed śmiercią córki kilka lat. |
_________________ [*] [*] [*]
Bądź nietykalny i rób swoje. |
|
|
|
 |
Jonesy
Upierdliwiec


Pomógł: 41 razy Wiek: 44 Dołączył: 28 Lut 2011 Posty: 2517
|
Wysłany: Pią 11 Kwi, 2025 07:49
|
|
|
Ja na chwilę obecną nie biorę już żadnych tabletek. Praktycznie nie miewam bólów głowy, nawet związanych ze zmianą ciśnienia atmosferycznego, więc głupi apap biorę może raz na kwartał.
Ale do brzegu.
Śpię dobrze i mocno, ale nie długo, bo o 4:30 wstaję i tu mam problem. Bo jedyne co mi zostaje to chodzić spać o 21, a to już przecież absurd, tak się nie da.
Za to, z racji tego, że mam dwójkę nastolatek, które życie rozpoczynają w okolicy 22:00-23:00 i wtedy kucharzą i się kąpią, a do tego żona uważa, że jak zamkniemy drzwi od sypialni żeby mieć ciszę, to nasze nastoletnie córki, będące u progu kresu w którym przygody seksualne dają niespotykanie wiele radości i emocji, to zamykaniem drzwi na noc utwierdzimy je, nie daj Boże, w przekonaniu, że uprawiamy seks... Ręce mi na to opadają. Zakupiłem więc paczkę zatyczek do uszu i nie boję się ich stosować. Niesamowicie też pomagają na odgłosy chrapania żony, a w sumie uważam, że ma prawo sobie pochrapać i nic mi do tego (akurat to wyniosłem z terapii, gdzie na pokoju jeden kolega chrapał w nocy bardzo głośno, drugi go co chwila budził aż w końcu ten co chrapał mu powiedział - obudź mnie jeszcze raz i dam po mordzie - od tamtej pory wiem że chrapiący nie chrapie specjalnie, a budzący go narusza jego prawo do odpoczynku) - to ja mam się dostosowywać do świata a nie dostosowywać świat do siebie. |
_________________ Nemo vir est qui mundum non reddat meliorem
 |
|
|
|
 |
Wiedźma
Administrator

Pomogła: 193 razy Dołączyła: 04 Paź 2008 Posty: 9774
|
Wysłany: Pią 11 Kwi, 2025 08:29
|
|
|
| jal napisał/a: | | W akceptacji tej sytuacji pomaga mi przeświadczenie,że moje ciało i rozum lepiej wiedzą ile mi snu potrzeba. |
Myślę, Jalu, że skoro świadomie wybrałeś taki styl życia i dobrze się z tym czujesz - zapewne w niczym Ci to nie zaszkodzi |
_________________
Anioły dlatego latają, że lekce sobie ważą...
Co Wiedźma robi po godzinach |
|
|
|
 |
peter25
Milczek

Dołączył: 22 Kwi 2025 Posty: 1
|
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2025 08:56
|
|
|
| Myślę, że jeśli cierpisz na poważną bezsenność, lepiej będzie, jeśli udasz się do psychiatry. |
|
|
|
 |
|
|