Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Alkohol w moim domu
Autor Wiadomość
evita 
[*][*][*]


Pomogła: 75 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 03 Wrz 2009
Posty: 2895
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010 22:05   

nie bardzo wiem o co chodzi w tych przenosinach ale uważam, że aby ten wątek zachował sens taki w jakim został utworzony to powininen się zaczynać od słów olimpijki i postu, który komentowała czyli klub resetowanie itp ... zaczynając tu czytanie zaczynamy od słów Tomoe gdzie to stwierdza, że ja chcę wstąpić do klubu alkoholiczek ! to jednoznacznie wskazuje na problem, który to ona zauważyła bez prawa podważenia tego ! a przeniesiony to on może być nawet i na księżyc jeśli musi być przesunięty :)
gdyby jednak wątek był uzupełniony o powyższe wpisy to i tytuł wówczas winien ulec zmianie bo nijak będzie się miał ten obecny do całości , ale to już może olimpijka niech się wypowie ...
 
 
     
beata 
Szefowa Al-Kaidy
współuzależniona,ddd

Pomogła: 83 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 2806
Skąd: 51°38'51N
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010 22:06   

Klara napisał/a:
Budzi (dla mnie niezrozumiałe) emocje no i byłoby to lepsze niż szatkowanie na kawałki
Nie wszystko budzi tu takie emocje...ale jeśli chcesz... :bezradny: Siła Wyższa
_________________

"Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć, że to był dobry i szczęśliwy dzień… "
Miłego dnia życzę wszystkim. :)
 
     
beata 
Szefowa Al-Kaidy
współuzależniona,ddd

Pomogła: 83 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 2806
Skąd: 51°38'51N
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010 22:07   

evita napisał/a:
gdyby jednak wątek był uzupełniony o powyższe wpisy to i tytuł wówczas winien ulec zmianie bo nijak będzie się miał ten obecny do całości , ale to już może olimpijka niech się wypowie ...
Klara to chyba za chwilę padnie,albo klawiaturę pogryzie :wysmiewacz:
_________________

"Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć, że to był dobry i szczęśliwy dzień… "
Miłego dnia życzę wszystkim. :)
 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7870
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010 22:09   

Dobrze, czekamy na Olimpijkę :szok:


v43rvj
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
 
     
beata 
Szefowa Al-Kaidy
współuzależniona,ddd

Pomogła: 83 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 2806
Skąd: 51°38'51N
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010 22:10   

No i są tu w sumie dwa różne wątki :roll:
_________________

"Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć, że to był dobry i szczęśliwy dzień… "
Miłego dnia życzę wszystkim. :)
 
     
evita 
[*][*][*]


Pomogła: 75 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 03 Wrz 2009
Posty: 2895
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Nie 28 Lut, 2010 22:11   

beata napisał/a:
Klara to chyba za chwilę padnie,albo klawiaturę pogryzie

a zresztą mam to gdzieś co się z tym wątkiem stanie więc "róbta co chceta" :)
ani mi to humoru nie poprawi ani nie zresetuje mojej pamięci ze wskazaniem na zapomnienie wielu słów jakie tu padły ...
 
 
     
olimpijka 
Towarzyski


Wiek: 47
Dołączyła: 06 Wrz 2009
Posty: 324
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 12:49   

ja bym nie przenosiła :) za to bym dokleiła na początek jednak sam początek, na temat resetowania.
_________________

 
     
Klara 
Uzależniony od Dekadencji


Pomogła: 264 razy
Dołączyła: 24 Lis 2008
Posty: 7870
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 14:24   

Cytat:
ja bym nie przenosiła :) za to bym dokleiła na początek jednak sam początek, na temat resetowania.

O.K. :tak:
_________________
"Kiedy się przewracasz, nigdy nie wstawaj z pustymi rękami." /przysłowie japońskie/
 
     
olimpijka 
Towarzyski


Wiek: 47
Dołączyła: 06 Wrz 2009
Posty: 324
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 16:40   

cmok
teraz jest super :) bosko widac jak sie wypaczyło i w jakim kierunku poszło :)
_________________

 
     
Halibut 
Trajkotka


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 1015
Skąd: Ocean Spokojny
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 18:38   

Tak się wypatrzyło?

Moim zdaniem problem jest wtedy, gdy nasze lęki przysłaniają nam rzeczywistość.
Nie mieszczą się w nas i wypływają niekontrolowane na, zewnątrz, jeżeli swoje obawy i przeżycia projektujemy na innych. Jeżeli nie możemy otrząsnąć się z własnych traumatycznych przeżyć i wszędzie do koła w sobie i u innych widzimy zagrożenie tam gdzie go niema lub istnieje w potencjalnej formie. To tak jak iść przez las ciemną nocą i każdy szelest wiatru w koronach drzew odbierać jak odgłos zbliżającego się przerażającego śmiertelnego zagrożenia. Ciekawe jest to, że w życiu niektórych ludzi, którzy sami nie pili, aczkolwiek w sposób pośredni stali się ofiarami alkoholu, alkohol wypełnia większy obszar życia niż u alkoholików. Czasami mam wrażenie, że niektórzy niepijący są bardziej uzależnieni mentalnie od alkoholu niż wielu alkoholików. Bo tak naprawdę problem leży w głowie, sami tworzymy potwory, których się boimy i które zjadają naszą dusze. Moim zdaniem ten się wyleczył z problemu, dla którego ten problem przestał być problemem. A pozostali ciągle szukają swojej drogi.
 
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4791
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 19:28   

olimpijka napisał/a:
ja się z tego klubu wypisałam. i założyłam sobie nowy. jak odchoruję to popapranie to żyć będę. topić się w wódce więcej się nie zamierzam. chyba że zresetować jakoś na imprezie :)


Jeśli chodzi o mnie, to ja 5 lipca 2004 roku wypisałam się z klubu kobiet pijących alkohol. I założyłam sobie nowy.
Trochę oczywiście odchorowałam to moje wcześniejsze "popapranie".
Ale od tego dnia zaczęłam wprowadzać zmiany na lepsze w moim życiu.
Nie piję alkoholu ponad 5 lat i 7 miesięcy.
Zapraszam serdecznie do mojego klubu.
Do klubu trzeźwych kobiet.

Olimpijko, nie mnie oceniać, ile ty pijesz, jak często pijesz i czy są to wyłącznie "szlachetne trunki".
Ja tylko ostrzegam - stosowanie alkoholu jako "znieczulacza" może prowadzić do uzależnienia.
Kobiety żyjące w warunkach długotrwałego stresu uzależniają się bardzo szybko.
To taka cieniutka czerwona linia, którą przekracza się niezauważalnie.

Jesteś w trudnym, przełomowym momencie swojego życia.
To, co w ciągu bardzo krótkiego czasu napisałaś na forum o swoim piciu alkoholu - zapaliło we mnie czerwoną ostrzegawczą lampkę. I ta lampka nadal się pali.
Bo mnie nie chodziło tylko o tę twoją wzmiankę na temat "resetowania się" na imprezach, na którą bezpośrednio zareagowałam.
Wcześniej napisałaś też o "kilku piwkach" wypitych z koleżanką, które następnego dnia "odchorowałaś".
A potem twierdziłaś, że pijesz zaledwie raz na kwartał, raz na pół roku, tylko "od święta" i wyłącznie szlachente trunki...

Ja z doświadczenia i obserwacji wiem, do czego prowadzi "resetowanie się" na imprezach i wypijanie "od święta" "kilku piwek" z koleżankami, które się odchorowuje następnego dnia.

Nie życzę ci, abyś powtórzyła moje doświadczenia.
Przyjrzyj się uwaznie i uczciwie swojemu piciu, bo moim zdaniem pijesz ryzykownie.
I w tej kwestii zdania nie zmienię.

Nie chcę cię obrazić.
Chcę natomiast uczulić i ostrzec.
.
Kibicuję zmianom, jakie wprowadzasz w swoim życiu.
Fajna z ciebie dziewczyna i szkoda by cię było...
:)
 
 
     
beata 
Szefowa Al-Kaidy
współuzależniona,ddd

Pomogła: 83 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 2806
Skąd: 51°38'51N
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 19:49   

Tomoe napisał/a:
Nie piję alkoholu ponad 5 lat i 7 miesięcy.
:brawo: :kwiatek:
_________________

"Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć, że to był dobry i szczęśliwy dzień… "
Miłego dnia życzę wszystkim. :)
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4791
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 19:55   

Za oklaski i kwiatki dziękuję, niemniej podkreślam, że moja trzeźwość sama w sobie jest więcej warta niż owacje na stojąco i kosze orchidei.

Nie dla kwiatków i oklasków jestem trzeźwa, tylko po to, żeby mieć radochę z życia! :D
 
 
     
rufio 
Uzależniony od netu
rozkojarzony



Pomógł: 57 razy
Wiek: 63
Dołączył: 06 Paź 2008
Posty: 3387
Skąd: Wyższy Śląsk
Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 20:27   

Tomoe napisał/a:
żeby mieć radochę z życia!

W to to ja wierze - podśmiewajfruwajka :wysmiewacz: :p :D
Tomoe napisał/a:
jest więcej warta

O W O C :mgreen:

Halibut napisał/a:
Bo tak naprawdę problem leży w głowie, sami tworzymy potwory, których się boimy i które zjadają naszą dusze. Moim zdaniem ten się wyleczył z problemu, dla którego ten problem przestał być problemem.

I dlatego za chwile bedzie wiosna i znow będą muchy
Hali masz u mnie Kawałek falachronu .
_________________
I tak wszyscy skończymy w zupie .
 
     
ZbOlo 
[*][*][*]
Ojciec Chrzestny


Pomógł: 35 razy
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 2713
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 02 Mar, 2010 08:30   

Tomoe napisał/a:
Za oklaski i kwiatki dziękuję

Tomoe napisał/a:
Nie dla kwiatków i oklasków jestem trzeźwa,

...to są tylko oznaki radości, miłe symbole ludzkiego podziwu... pewnie, że nie trzeźwiejemy dla taniego poklasku tylko dla siebie. Ale dajmy ludziom cieszyć się naszymi sukcesami... ;)
_________________
Homines soli animalium non sitientes, bibimus
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 7