Strona Główna Forum Wolnych od Alkoholu
"DEKADENCJA"

czyli rozmowy o alkoholizmie oswojonym i nie tylko...


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Wiedźma
Śro 24 Lis, 2010 17:41
Odrobina motywacji dla chcących rzucić palenie
Autor Wiadomość
incognito 
(banita)


Pomogła: 16 razy
Wiek: 63
Dołączyła: 11 Lut 2010
Posty: 377
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw 25 Lis, 2010 00:37   

Flandra napisał/a:
Każdego
roku tytoń zabija
19 tysięcy Europejczyków ...
którzy nie palą.


a ile zabija coś tych którzy palą albo walca Wiedeńskiego tańcza .. Więcej ludzi umiera w spadających windach w blokach!!!!
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 18:51   

Nie wiem czy to jest motywujące dla kogokolwiek kto pali.
Ale sporo się tu, na forum, pisało o tym, że zakaz palenia w miejscach publicznych to ograniczanie wolności i swobody obywatelskiej.
Wolność jednego człowieka powinna kończyć się tam, gdzie kończy się zagrożenie życia lub zdrowia kogoś innego, i dzięki nowemu prawu tak właśnie - w końcu - jest.

 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4791
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 21:37   

No, ja bym się tak nie zachwycała tą nową ustawą, ponieważ ona jest w wielu punktach "nieegzekwowalna".
Ot, na przykład, napisano w niej, że nie wolno palić na przystanku.
Ale nigdzie nie określono, jaki obszar obejmuje pojęcie "przystanek", gdzie się ten przystanek kończy, a gdzie się zaczyna. Więc prawda jest taka, że jeśli ja sobie stanę z "petem" dwa metry od wiaty i będę dmuchała prosto na tych co stoją pod wiatą, to w oparciu o nową ustwę oni mi mogą "nadmuchać".

Restrykcyjne prawo kontra używki?
To poroniony pomysł.
W USA już to ćwiczyli z alkoholem.
Nazywało się to prohibicja.
Sporo fajnych filmów gangsterskich o tym okresie nakręcono. :)

Ja jestem bardzo silnie uzależniona od nikotyny. Podejmowałam próby niepalenia. Niestety, głód nikotynowy był dla mnie "nie do przeskoczenia", mimo stosowania farmakologicznego "wspomagacza" polecanego przez profesora Zatońskiego. Brałam tabletki rzekomo blokujące receptory w mózgu odpowiedzialne za głód nikotynowy. Niestety, poległam. Za słabo mi blokowały.
Natomiast staram się swoim paleniem nie szkodzić niepalącym.
Ale u mnie to jest kwestia kultury osobistej.

A ponieważ wiem, na czym polega uzależnienie, nie chodzę za czynnymi alkoholikami i nie podtykam im pod nos "straszaków" z wyliczanką, w jaki sposób alkoholizm szkodliwie oddziałuje na organizm alkoholika, bo "straszenie" nic nie daje.

Moja lekarka, wspólnie z którą "przymierzałam się" do rozstania z papierosami, uświadomiła mi, że alkohol i nikotyna to najsilniej uzależniające substancje chemiczne.
Nie kokaina, nie heroina, nie morfina - tylko właśnie alkohol i nikotyna. Może nie powodują aż takich spustoszeń w organizmie jak twarde narkotyki, ale uzależniają najsilniej.

Ja "poległam" pod naporem głodu nikotynowego. U mnie on okazał się znacznie silniejszy niż głód alkoholowy.
Ale nie upieram się, że nie podejmę kolejnych prób.

Mam w domu takie specjalne opracowanie, przygotowane dla nikotynistów, przygotowujących się do pracy w zawodzie terapeuty uzależnień.
W Studium Terapii Uzależnień w Warszawie prowadzono kiedyś na podstawie tego opracowania rodzaj "terapii grupowej" dla słuchaczy STU uzależnionych od nikotyny.
Jest tam fragment opisujący specyficzne problemy trzeźwiejących alkoholików próbujących zerwać z papierosami.
Podobno u zaledwie 7 procent takie próby kończą się powodzeniem.
Może mi się uda znaleźć w tym gronie. :)
 
 
     
beata 
Szefowa Al-Kaidy
współuzależniona,ddd

Pomogła: 83 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 2806
Skąd: 51°38'51N
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:23   

A nam postawili w pracy nową śliczną,czerwoną popielniczkę cg45g
_________________

"Każdy ranek daje szansę na to, by wieczorem móc powiedzieć, że to był dobry i szczęśliwy dzień… "
Miłego dnia życzę wszystkim. :)
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4791
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:31   

A myśmy sobie posprzątali swoją "klubokawiarnię" w piwnicy i nawet mamy trociczki zapachowe przyczepione do popielniczek. :)
 
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:47   

beata napisał/a:
A nam postawili w pracy nową śliczną,czerwoną popielniczkę





ta jest niezła
:mgreen:
Ostatnio zmieniony przez Flandria Pią 26 Lis, 2010 22:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4791
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:49   

W prosektorium Śląskiej Akademii Medycznej widziałam prawdziwe płuca palacza, w przekroju.
Ten obrazek nie robi na mnie wrażenia.
 
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:53   

Ja rozumie to tak, ze Ty swoje fobie usiłujesz zaszczepić innym,
ale na mało podatny grunt trafiłaś... :D
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:56   

stiff napisał/a:
Ja rozumie to tak, ze Ty swoje fobie usiłujesz zaszczepić innym


skąd ten pomysł ? :)
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 22:58   

Flandra napisał/a:
skąd ten pomysł ? :)

To samo sie nasuwa... :D
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
pietruszka 
Moderator


Pomogła: 232 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 5464
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 23:00   

Tomoe napisał/a:
Ot, na przykład, napisano w niej, że nie wolno palić na przystanku.

U nas już na przystankach nie wolno palić od dłuższego czasu. I też uważam, że palenie w obecności osób niepalących to kwestia kultury osobistej, Kiedy paliłam starałam się nie palić przy niepalących. Teraz zwykle nie mam też problemu, że ktoś pali w moim towarzystwie, tym bardziej, że moi palący znajomi mają szacunek do tego, że rzuciłam.
Ale nie powiem, cieszę się, że teraz nie palę, pewnie bym trochę przeżywała losy tej ustawy. A i tak więcej znaczenia niż ustawy, przynajmniej tak uważam, ma sama świadomość społeczna. Przecież pamiętam czasy, kiedy paliło się w autobusach podmiejskich, pokoje nauczycielskie aż chuchały dymem, palili prawie wszyscy i prawie wszędzie. A i tak kilkanaście lat temu zaszokowana byłam, kiedy zobaczyłam w hipermarkecie pod Paryżem Francuzki palące swobodnie w sklepie podczas zakupów i strząsające popiół gdzie popadło. Tam to się dopiero paliło. Zmieniły nam się normy społeczne. Palenie stało się passe i już od dawna palacze zeszli do swoiste podziemia. Co i tak nie zmienia faktu, że jest to narkotyk legalny, obłożony podatkami i akcyzą, z której czerpie się zyski. Podobnie zresztą jak z alkoholu.
_________________

 
     
Flandria 
Uzależniony od netu
DDA (Dzielna, Dobra, Aktywna)



Pomogła: 69 razy
Dołączyła: 28 Mar 2009
Posty: 3233
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 23:00   

stiff napisał/a:
To samo sie nasuwa...


za dużo Ci się nasuwa Stiff :p
w dodatku samo fsdf43t
 
     
stiff 
Uzależniony od netu



Pomógł: 38 razy
Wiek: 66
Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 4912
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 23:14   

Flandra napisał/a:
w dodatku samo

Co ja zrobię, ze tak mam... :D
_________________
Jesteś taką osobą, jaką decydujesz się być...
 
     
Tomoe 
(banita)


Pomogła: 106 razy
Dołączyła: 01 Cze 2009
Posty: 4791
Skąd: Śląsk
Wysłany: Pią 26 Lis, 2010 23:25   

pietruszka napisał/a:
jest to narkotyk legalny, obłożony podatkami i akcyzą, z której czerpie się zyski. Podobnie zresztą jak z alkoholu.


I na tym polega hipokryzja rządzących. Dwie silne substancje narkotyczne są sprzedawane legalnie. Budżet państwa w znacznej części opiera się na zyskach z ich sprzedaży. A użytkowników legalnych i jakże dochodowych produktów się "tępi".

Podobna hipokryzja panowała "ZA KOMUNY". Państwo rozpijało naród bo czerpało kolosalne zyski z monopolu alkoholowegho - i to samo państwo "walczyło z alkoholizmem". I zakładało Kluby Abstynenta. :roll:
Ostatnio zmieniony przez Tomoe Pią 26 Lis, 2010 23:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
aazazello 
Gaduła



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 26 Lis 2009
Posty: 840
Wysłany: Sob 27 Lis, 2010 09:58   

Tomoe napisał/a:
Ot, na przykład, napisano w niej, że nie wolno palić na przystanku.
Ale nigdzie nie określono, jaki obszar obejmuje pojęcie "przystanek"


Żelazny argument, przytaczany przez wszystkich nikotynistów, z którymi rozmawiałem na temat tej "nieżyciowej" ustawy. Zakaz palenia na przystankach to tylko mało istotny fragmencik ustawy. Kogo z niepalących obchodzą przystanki? Palacza na przystanku mogę obejść z drugiej strony lub stanąć dwa metry dalej i po problemie.
Palacze zatruwają ludzi i smrodzą w publicznych pomieszczeniach zamkniętych a w nich nie ma możliwości łatwego obejścia palacza. Palcie sobie ile chcecie, ale niekoniecznie gdzie chcecie. Macie prawo palić, ale nie macie prawa szkodzić innym. Taki jest sens tej ustawy.

Tomoe napisał/a:
I na tym polega hipokryzja rządzących. Dwie silne substancje narkotyczne są sprzedawane legalnie


Co do zasady masz rację, natomiast łatwość wytwarzania i przemycania, jak słusznie zauważyłaś, przetestowano w USA w latach 20-tych i 30-tych ubiegłego stulecia. Skutek prohibicji był żaden a ponieważ nikt nie ma dobrego pomysłu, co z tym zrobić jest jak jest. Oczywiście państwo zawsze lubi zarabiać i nie marnuje ku temu żadnej okazji. Z drugiej strony, gdyby nie VAT i akcyza zawarta w alkoholu i nikotynie, byłyby one co najmniej o połowę tańsze. Wyobrażasz sobie ten raj taniej gorzały dla alkoholików czynnych, więc państwo jednak dba o mniejsze spożycie alkoholu rozsądnie dawkując podatki. :mgreen:

Flandro,
Czy czerpiesz jakąś satysfakcję z zamieszczania tych materiałów, czy jest to radość nieuświadomiona. Nie palę, ale po obejrzeniu fragmentu jednego filmu wymiękłem i mam dość.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Google
WWW komudzwonia.pl

antyspam.pl


Alkoholizm, współuzależnienie, DDA. Forum wsparcia
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9