ALKOHOLIZM i inne uzależnienia - Siły nawrót
Mozaika - Pon 17 Lip, 2023 16:06 Temat postu: Siły nawrót Kochani, nie było mnie bardzo długo. Wyszłam za mąż, zaniedbałam mitingi bo jakoś tak powoli mąż mnie odsuwał, tłumaczył że tam są inni mężczyźni, po co prowokowac dwuznaczne sytuacje, sama sobie poradzisz, itp... W międzyczasie okazało się że on jest uzależniony od marihuany, walczyliśmy z tym i rzucił jednak teraz ponownie wrócił do nałogu. Nie wytrzymałam, wyrzuciłam go z domu i jest to nasz definitywny koniec. Jednak przez lata zaniedbany halt spowodował silny nawrót głodu alkoholowego. Dlatego do was piszę, bo ledwo się trzymam, aczkolwiek alkoholu nie chce pić, ale pomagam sobie proszkami nasennymi i to mnie martwi...
pietruszka - Pon 17 Lip, 2023 16:36
| Mozaika napisał/a: | | aczkolwiek alkoholu nie chce pić, |
Przecież znasz rozwiązanie? Idź na najbliższy miting (mężem się już nie musisz przejmować
A tak w ogóle dobrze Ciebie widzieć
Mozaika - Pon 17 Lip, 2023 16:42
Dziękuję pietruszko. Wiem że muszę pójść, ale jakoś tak na samą myśl że muszę iść do ludzi mam opór. Tochę się zaszyłam w domu i cierpię. Tak wiem trzeba zanieść głowę reszta zrobi swoje, ale muszę się jakoś zmusić...
pietruszka - Pon 17 Lip, 2023 16:51
| Mozaika napisał/a: | | Tak wiem trzeba zanieść głowę reszta zrobi swoje, ale muszę się jakoś zmusić... | d*** wpierw zanieś...
Sprawdź, czy gdzieś masz jeszcze dzisiaj miting, na który byś zdążyła?
Mozaika - Pon 17 Lip, 2023 16:54
Nie zdążę, mam klientów do 22:00, bo pracuję online. Ale jutro myślę że na 10:00 rano dam radę.
pietruszka - Pon 17 Lip, 2023 16:57
No to sobie zaplanuj tę 10 (jak spotkanie z klientem) i wpisz do kalendarza.
Zobacz, już zrobiłaś dwa kroki (forum i sprawdzenie mitingów). Teraz tylko zabierz pewną część ciała na miting i powoli, powoli wskoczysz na dobre tory.
A co do męża. Nie pamiętam, czy Ty tylko (aż) alkoholiczka, czy też współuzależniona?
Mozaika - Pon 17 Lip, 2023 17:20
Jedno i drugie, niestety...
pietruszka - Pon 17 Lip, 2023 17:43
| Mozaika napisał/a: | Jedno i drugie, niestety...
|
No toś się wpakowała... Niełatwo jest być po obu stronach barykady. (no ja tam akurat już dawno tych barykad nie widzę, no ale to kwestia pespektywy).
| Mozaika napisał/a: | | Tochę się zaszyłam w domu i cierpię. |
No najgorsza jest właśnie izolacja. Wiem coś o tym. Sama na dodatek teraz pracuję zdalnie i to nie ułatwia "normalności".
A masz już przygotowane ciuchy na jutrzejsze wyjście na miting? (Wiesz... to zawsze jedna wymówka mniej)
Mozaika - Pon 17 Lip, 2023 19:17
Zapewne sukienka, bo ja mam tylko sukienki. W sumie nie zastanawiałam się nad tym, ale dziękuję za podpowiedź.
pietruszka - Pon 17 Lip, 2023 19:48
| Mozaika napisał/a: | | podpowiedź |
Czasem mam też problemy z podjęciem zadania. Wówczas (u mnie przynajmniej) sprawdza się czasem metoda takich malutkich kroczków, a to żeby ruszyć i trochę poruszać się - przygotować sobie ciuchy na trening i położyć torbę w drzwiach, a to założyć buty, by wyjść na spacer (a akurat mi się nie chce), umyć kran (kiedy nie chce mi się sprzątać całej łazienki - potem już jakoś tak umyję i wannę a nawet kafelki), napisać 4 zdania lub plan tekstu, gdy mam do napisania 30 tysięcy znaków, itd...
Pójście na miting (też raz na jakiś czas staram się dotrzeć na alanonowski) po dłuższym czasie też jest wyzwaniem. A bo jak nie będzie nikogo, kogo nie znam albo jak tam się zmieniło, a jacy tam będą ludzie... a najgorsze... to jak mi się wplącze "a moze już nie potrzebuję" - zwykle to znak, ze baaardzo, ale to baaardzo powinnam się znaleźć na mitingu (mimo, że ja już dawno po terapii, chłop nadal nie pije, a jednak... czasem warto wskoczyć na znajome tory i znów nieco popracować nad sobą).
Daj znać, czy dotarłaś i jakie wrażenia po czasie. A poza tym, jak potrzebujesz, to pisz tutaj. Ostatnio tu mniej ludzi, ale zawsze jest szansa, że ktoś żywy zza monitora się odezwie, a poza tym wygadać się też trzeba.
esaneta - Pon 17 Lip, 2023 20:44
Cześć Mozaiko
Kilka razy myślałam o Tobie
Fajnie, że zerknęłaś do nas
A jak waga? Utrzymuje się?
Pytam, bo kuzynka niedawno poddała się operacji bariatrycznej i mocno jej kibicuję.
Mozaika - Pon 17 Lip, 2023 21:16
Bardzo dziękuję za mądre słowa Pietruszko. Tak dokładnie, metoda drobnych kroczków jest najważniejsza. W chwilach zwątpienia gdy mi się nic nie chce, wiem może że muszę wstać i nakarmić koty oraz podać im leki, a potem to już jakoś idzie. Esaneto witam serdecznie. Tak, waga utrzymuje się od ośmiu lat mniej więcej taka sama, może ciut przytyłam, ale trzymam się w granicy normy i nawet gdybym chciała się obżerać, to nie dam rady bo żołądek nie przyjmuje większych objętości, także bardzo polecam tą operację. Minusem jednak jest uporczywa anemia i brak witaminy B12, którą trzeba uzupełniać w postaci nieprzyjemnych zastrzyków. Dziękuję Wam za ciepłe przyjęcie. Odezwę się wkrótce.
pietruszka - Wto 18 Lip, 2023 19:42
i co tam?
dromax - Wto 29 Sie, 2023 20:34 Temat postu: Re: Siły nawrót
| Mozaika napisał/a: | | ... Wyszłam za mąż, zaniedbałam mitingi bo jakoś tak powoli mąż mnie odsuwał, .......W międzyczasie okazało się że on jest uzależniony od marihuany, walczyliśmy z tym i rzucił jednak teraz ponownie wrócił do nałogu. Nie wytrzymałam, wyrzuciłam go z domu i jest to nasz definitywny koniec. ... |
A czy mieliście związek sakramentalny? Bo jeśli tak to jest możliwość stwierdzenia nieważności małżeństwa. Jeśli nie wiedziałaś, że on ma takie uzależnienie...
Mozaika - Śro 09 Kwi, 2025 19:59
Nie miałam ślubu kościelnego. Nawrót przeminął jak zły sen. Cały zeszły rok chodziłam na meetingi, ale zraziłam się gdy pewien pan przekroczył granice i zachował się wobec mnie mocno niestosownie. W tej chwili alkohol stał się złym wspomnieniem i nie mam na niego ochoty. Gorszym problemem są tabletki nasenne, gdyż potrafię leżeć bezsennie do białego rana i wtedy muszę się nimi ratować...
staaw - Śro 09 Kwi, 2025 20:31
Jednej znanej mi osobie pomogło, może koło Ciebie jest coś podobnego?
http://www.sen-instytut.pl/poradnia.html
Fajnie że jesteś
Mozaika - Śro 09 Kwi, 2025 21:48
Serdecznie dziękuję i również pozdrawiam Cię Staawie.
Wiedźma - Czw 10 Kwi, 2025 06:02
| Mozaika napisał/a: | | Gorszym problemem są tabletki nasenne, gdyż potrafię leżeć bezsennie do białego rana i wtedy muszę się nimi ratować... |
Ja przed laty uzależniłam się od tabletek nasennych.
Brałam je początkowo oczywiście dla przywołania mocno zaburzonego przez alkoholizm snu,
ale później już jako zamiennik alkoholu podczas kilkumiesięcznej przerwy w piciu,
sen był już tylko dobrem dodanym niejako przy okazji, a właściwie tylko pretekstem.
Jesteś pewna, że u Ciebie chodzi tylko o sen?
Jonesy - Czw 10 Kwi, 2025 10:48
Jestem niezwykle dumny z tego, że odstawiłem melatonine miesiąc temu po ponad dwóch latach regularnego zażywania, bo brałem ją, bo bałem się że bez niej nie zasnę...
I być może melatonina to nie lek a suplement, ale mimo wszystko była jakimś dodatkiem do czegoś, co powinno działać bez zarzutu.
I znowu działa
Aczkolwiek przez to, że muszę wstawać o 4:30 żeby dotrzeć na 7:00 do pracy, to jestem bardzo nieszczęśliwy z powodu nie tyle niewyspania co zbyt wczesnego dla mnie budzenia się. A po zmianie czasu ostatniej w ogóle jest dramat, bo organizm nie głupi i wie, że wstaje o 3:30 niezależnie od tego co mu wyświetlacz budzika pokazuje
I po raz pierwszy w życiu, jak miałbym szukać powodu żeby zmienić pracę, to powodem tym byłoby zbyt wczesne wstawanie...
Mozaika - Czw 10 Kwi, 2025 18:50
Staram się sypiać bez nich, ale czuję dziwną ulgę gdy wiem że je mam. Ostatnio często wybudzam się o 2:00 bądź 3:00 nad ranem i koniec, nie mogę już więcej usnąć i to jest koszmarem. Leżeć i patrzeć w sufit, do rana..
Maciejka - Czw 10 Kwi, 2025 20:33
Wiek robi swoje , też tak mam. O 3 się obudzę i koniec nie ma spania.
Mozaika - Czw 10 Kwi, 2025 20:57
To nie wiek, tylko stres zapewne...
Maciejka - Czw 10 Kwi, 2025 21:20
Albo hormony plus stres
esaneta - Czw 10 Kwi, 2025 22:39
I ja mam ten problem. Na pewno nie alkoholizm jest problemem, zrzucam to na karb wieku
EDIT: Cieszę się Mozaiko, że się odezwałaś
Wiedźma - Pią 11 Kwi, 2025 06:55
Ja zwykle zasypiam dość łatwo - odkąd przestałam pić.
Jednak w ostatnich latach bardzo wcześnie się budziłam i rozpoczynałam dzień od piątej czy szóstej godziny,
pomimo, że kładłam się zwykle po północy. No mało tego snu, ale - myślałam sobie - skoro sama się budzę bez budzika,
to widocznie organizm z wiekiem więcej nie potrzebuje. Często ucinałam sobie drzemkę w ciągu dnia i to mi jakoś wystarczało.
Ostatnio jednak, gdy zdiagnozowano u mnie nadciśnienie, okazało się, że tak całkiem sama to ja się nie budziłam.
Otóż budziło mnie wysokie ciśnienie nad ranem, z czego nie zdawałam sobie sprawy, bo go o tak barbarzyńskich porach nie mierzyłam.
Doktory kazali mierzyć zaraz po każdym przebudzeniu, no i mieli rację
Odkąd biorę leki na tę przypadłość - sypiam po 8 godzin na dobę i chyba wreszcie naprawdę się wysypiam.
Dziewczyny, sprawdzałyście ten aspekt Waszych problemów ze snem?
jal - Pią 11 Kwi, 2025 07:05
Sam się wprowadziłem w przerwy we śnie... po zaprzestaniu picia lubiłem się cieszyć swoją trzeźwością w nocy kiedy wszyscy spali ! w odróżnieniu od tego czasu gdy często wychodziłem do nocnego w dresie założonym na piżamę .
Ponadto,pamiętam że w domu rodzinnym Ojciec który pracował w turnusie 12/12 przychodząc po dniu łaził po domu kila godzin w nocy,na uwagi Matki dlaczego hałasujesz mawiał: że on chce pomieszkać.
Następnie stałem się fanem tenisa ziemnego,którego transmisje były głęboką nocą... i powoli łączyłem oglądanie z radością zdrowienia od alko. Mam to do dziś,nie opuszczam żadnej nocnej transmisji WTA,szczególnie gdy grają nasze panie.
Ponadto wszystko co napisałem sensownego w życiu robiłem to godz. 3-5 (na świeży umysł)
W akceptacji tej sytuacji pomaga mi przeświadczenie,że moje ciało i rozum lepiej wiedzą ile mi snu potrzeba. (najwyżej zdrzemnę się w środku dnia)
Miłych snów
Maciejka - Pią 11 Kwi, 2025 07:12
Rano mam książkowe ciśnienie, wieczorem było zwykle wyższe. Po załamaniu też biorę leki na nadciśnienie. Próbowałam zejść na słabszy lek na nadciśnienie i klops powyżej normy było. Zostałam przy tym mocniejszym ale problem i tak został. Jak tabsa nie wezmę na noc to w dzień chodzę jak zombi. Tak budziłam się jeszcze przed śmiercią córki kilka lat.
Jonesy - Pią 11 Kwi, 2025 07:49
Ja na chwilę obecną nie biorę już żadnych tabletek. Praktycznie nie miewam bólów głowy, nawet związanych ze zmianą ciśnienia atmosferycznego, więc głupi apap biorę może raz na kwartał.
Ale do brzegu.
Śpię dobrze i mocno, ale nie długo, bo o 4:30 wstaję i tu mam problem. Bo jedyne co mi zostaje to chodzić spać o 21, a to już przecież absurd, tak się nie da.
Za to, z racji tego, że mam dwójkę nastolatek, które życie rozpoczynają w okolicy 22:00-23:00 i wtedy kucharzą i się kąpią, a do tego żona uważa, że jak zamkniemy drzwi od sypialni żeby mieć ciszę, to nasze nastoletnie córki, będące u progu kresu w którym przygody seksualne dają niespotykanie wiele radości i emocji, to zamykaniem drzwi na noc utwierdzimy je, nie daj Boże, w przekonaniu, że uprawiamy seks... Ręce mi na to opadają. Zakupiłem więc paczkę zatyczek do uszu i nie boję się ich stosować. Niesamowicie też pomagają na odgłosy chrapania żony, a w sumie uważam, że ma prawo sobie pochrapać i nic mi do tego (akurat to wyniosłem z terapii, gdzie na pokoju jeden kolega chrapał w nocy bardzo głośno, drugi go co chwila budził aż w końcu ten co chrapał mu powiedział - obudź mnie jeszcze raz i dam po mordzie - od tamtej pory wiem że chrapiący nie chrapie specjalnie, a budzący go narusza jego prawo do odpoczynku) - to ja mam się dostosowywać do świata a nie dostosowywać świat do siebie.
Wiedźma - Pią 11 Kwi, 2025 08:29
| jal napisał/a: | | W akceptacji tej sytuacji pomaga mi przeświadczenie,że moje ciało i rozum lepiej wiedzą ile mi snu potrzeba. |
Myślę, Jalu, że skoro świadomie wybrałeś taki styl życia i dobrze się z tym czujesz - zapewne w niczym Ci to nie zaszkodzi
peter25 - Wto 22 Kwi, 2025 08:56
Myślę, że jeśli cierpisz na poważną bezsenność, lepiej będzie, jeśli udasz się do psychiatry.
Wiedźma - Wto 22 Kwi, 2025 09:27
peter25, myślę, że pomyliłeś fora
Zanim jeszcze cokolwiek tu napiszesz - zapoznaj się z naszymi ZASADAMI
Tymczasem usuwam w Twojego profilu nieregulaminowe linki.
forocoches - Czw 24 Kwi, 2025 15:11
Polecam. Miałem w rodzInie przypadek zaburzeń snu (połączonych z innymi rzeczami zdrowotnymi, o wiele poważniejszymi...). Pomogli, choć nie był to szybki proces...
|
|